Wyniki wyszukiwania dla frazy: wynajem mieszkań Reda





| 1) "drewniana kamienica" - w artykule red. Majewskiego o ulicy Smoczej
|    (w Gazecie Stołecznej);

| A ceglana kamienica Ci nie przeszkadza? Bo kamiennej to chyba nigdzie
nie
| znajdziesz. Zatem dlaczego drewniana miałaby być be?

Kamienne tez bywaja. A cegla to taki sztuczny kamien, czego o drewnie
powiedziec nie mozna.


Chyba niezmiernie rzadko. Że elewacja jest z piaskowca nie oznacza wcale, iż
mury istotnie są kamienne. A że cegła to sztuczny kamień to dość
niestandardowa interpretacja - prawie tak jak drewniana kamienica.

Ale slownik podaje, ze kamienica jest murowana. Oczywiscie, ze slowa
zmieniaja znaczenia - ale jesli kamienica ma oznaczac kazdy dom, to po
co w ogole osobne slowo? Czy moze kamienica to dom pietrowy? Czy co?


Mam wrażenie, że w intencji autora musi być budynek z mieszkaniami do
wynajmu. Kiedyś kamienice były bezprzymiotnikowe i czynszowe. Ale już
kamienicznik był właścicielem kamienicy obowiązkowo czynszowej. Z czego
wniosek, że kamienica to budynek na którym bogaci się kamienicznik. Stąd już
tylko krok do kamienicy drewnianej.

Radek

  MJ




Rzetelne informacje znajdziesz tutaj www.slaskietbs.pl choć nie wiem, czy tak szczegółowe, jak pytasz.
Z tego co sie orientuje w TBSie kupujesz ileś tam procent wartości mieszkania i nie jest to liczone jako wynajem. Masz prawo najemcy/właściciela czy jak inaczej to nazwać na 99 lat... Wysokość dochodów jest ważna podczas weryfikacji zgłoszeń i to w tym momencie nie może przekraczać określonej kwoty. Tak przynajmniej na pewno było w przypadku TBSów w Będzinie, na osiedlu obok salonu Black&red&White.

Rzetelne informacje znajdziesz tutaj www.slaskietbs.pl choć nie wiem, czy tak szczegółowe, jak pytasz.
Z tego co sie orientuje w TBSie kupujesz ileś tam procent wartości mieszkania i nie jest to liczone jako wynajem. Masz prawo najemcy/właściciela czy jak inaczej to nazwać na 99 lat... Wysokość dochodów jest ważna podczas weryfikacji zgłoszeń i to w tym momencie nie może przekraczać określonej kwoty. Tak przynajmniej na pewno było w przypadku TBSów w Będzinie, na osiedlu obok salonu Black&red&White.


W TBS na Górkach Małobądzkich musisz podawać dochody co dwa lata a nie jednorazowo...

Jeśli chodzi o pierwszy wpis w temacie - kupując mieszkanie w TBS kupujesz tzw. partycypację, czyli udział w wysokości 25-30% w zależności od umowy. Mieszkanie najmujesz będąc jednocześnie właścicielem jego części. Najem jest dożywotni i chyba nawet można tą partycypację przekazać w spadku.

"Wynajem" mieszkań w TBS jest niezgodny z prawem, możesz jedynie zrobić to co napisałem powyżej, czyli odkupić partycypację od poprzedniego najemcy, za zgodą prezeza danego TBS-u. Jest to dość skomplikowane i wymaga podpisywania wielu papierów w stosunku do zwykłego zakupu mieszkania. Wszystko przez to że w zabawie uczestniczy nie tylko zbywający partycypację i nabywający ją, ale również trzecia strona, czyli TBS. Nie będę zanudzal szczegółami, po więcej informacji zapraszam na PW.

Mam problem, poszukuje pilnie mieszkanie na wynajem w Gdańsku, Gdyni lub najbliższej okolicy(Rumia,Reda) i dlatego gdybyście coś mieli na oku to dajcie znać. Musze do 30.04 wyprowadzić z Malborka,nowi nabywcy powiedzieli najpóżniej 1 maja rano mam wynieść a ja wciąż szukam i coraz bardziej nerwowy sie robie bo czasu mało. 1 pokojowe w rozsądnej cenie, wiem, że Trójmiasto drogie, ale musze coś mieć bo zostane bez dachu nad głową, może w cenie 700-800 plus oplaty ma ktoś do wynajęcia. Praktycznie bez mebli, tylko rzeczy osobiste będe miał i pare drobiazgów, dlatego metraż może też być mały. Cena dla mnie najważniejsza i żeby mieć coś nagrane od 1 maja. W razie czego smsujcie lub na pw piszcie lub dzwońcie: 501839072.


Gdańsk lub okolice,Pruszcz Gd,Gdynia lub okolice,Reda,Rumia. Cena przede wszystkim ale i komunikacja też najważniejsza. Dzwoniąc z ogłoszeń często spotykam z niesolidnymi ludżmi, np.w ogłoszeniu cena 900 a przez tel 1000 bo jak np wczoraj jedna pani powiedziała, jej mieszkanie i cene może sobie zmieniac do woli, albo w ogłoszeniu że 10min do SKM, jade obejrzeć a okazuje że 25-30min i tak ludzie kit wciskają niestety. Bardzo dużo ogłoszeń nieaktualnych, inne ceny, inne warunki, po prostu szukanie wynajmu jest bardzo cięzkie, ale jakoś dam rade. W razie czego prosze o kontakt 501839072.

Poszukuję mieszkania do wynajęcia w okolicy Rumii (najlepiej w niej ale może być Reda i bliższe dzielnice Gdynii (również te przy obwodnicy)). Nalepiej wielkie i tanie a tak serio to nie musi być duże, zależy nam na niskich opłatach. Wynajem od początku czerwca (ewentualnie część maja, ale nie później)

Ewentualne propozycje/informację - PW

Z góry dziękuję i pozdrawiam
Marcin

Z czego się cieszyć? Że wszystko będzie drożej? Między innymi dlatego tu mieszkam, że jest troche taniej niz w Gdyni.. Jak mam płacić tyle co w Gdyni to bym mieszkała w Gdyni i przynajmniej bym nie musiała tracić czasu i pieniędzy na dojazd.


generalnie i tak w gdyni jest drożej jesli chodzi o rynek mieszkań, tańsze są mieszkanie położone na peryferiach gdyni, gdzie dojazd autobusem do centrum chociażby do skm trwa dłużej niż dojazd skm z redy do gdyni także wiecej ludzi decyduje sie na rede a przykład z ww mieszkaniem które mimo "wygórowanej "ceny wynajmu znalazło nabywce, swiadczy o tym ze w gdyni ceny są wyższe niż w redzie bo zgodznie bo gdyny było inaczej to ten nabywca wynajał by sobie mieszkanie w gdyni a nie w redzie,


Witam serdecznie. Poszukuję mieszkania do wynajęcia w Redzie, 1- pokoje, opłaty za wynajem aby nie były wygórowane - maks 700 zł, może ciu więcej Bardzo proszę o jakies info, jak coś bedziecie wiedzieć, bo w necie tych ofert jest strasznie mało Dziękuję z góry i pozdrawiam.

Witam.
Miło to słyszeć!! Optima też się przyłącza do Walki o lepszy byt, a problemów jest sporo. Głowny problem to fakt, iż sporo mieszkań na skoroszach jest wynajmowanych ( w optimie 50%) więc trudno zebrać siły do działania poza tym własciciele mieszkań pod wynajem mają w ....... problemy osiedla i są przeciwni wszystkim zmianą, które mogą wiązać sie z kosztami bo liczy się tylko zysk.
Ja w przeciwieństwie chciał bym tutaj trochę pomieszkać stąd leży mi na sercu te sprawy, a że jest nas niewielu przemawia fakt, iż udzielam się na grupie Słonecznych i RED.... bo u nas nikt się nie interesuje
Pozdrawiam

smialo kupuj - taniej juz nie bedzie.
Zaczynaja sie pojawiac bardziej dostepne kredyty - developerzy o tym wiedza, wiez ponizej kosztow tez nie oddadza, bo zaczna wykanczac te mieszkania i zwyczajnie oddadza do wynajmu.
Nie ma co porownywac wykonania w RED a wykonania w EBEJOT. Gdyby brac pod uwage jakosc to pownno byc dokladnie odwrotnie...

smialo kupuj - taniej juz nie bedzie.
Zaczynaja sie pojawiac bardziej dostepne kredyty - developerzy o tym wiedza, wiez ponizej kosztow tez nie oddadza, bo zaczna wykanczac te mieszkania i zwyczajnie oddadza do wynajmu.
Nie ma co porownywac wykonania w RED a wykonania w EBEJOT. Gdyby brac pod uwage jakosc to pownno byc dokladnie odwrotnie...


Co do jakości to nie jestem przekonana, czy masz rację. Zobaczymy jak wszystko skończą. Na kilku osiedlach Ebejotu byłam i jakoś wykonania jest bez zarzutu. A co do cen to pożyjemy zobaczymy.... mam mieszane odczucia.
Większość speców trąbi, że ceny jeszcze pójdą w dół, ale czy tak właśnie będzie?

Może akurat ktoś coś wie albo sam ma do wynajęcia:)

Szukam mieszkanka jak najbliżej (a najlepiej "w") Rumii. Może być Reda i bliższe osiedla Gdyni (te bliżej obwodnicy również, bo nie będzie problemu z dojazdem do roboty). Wynajem od początku czerwca 2009. Ewentualne oferty czy informację - PW

Stokrotne dzięki
Pozdrawiam
Marcin

Mam do wynajęcia mieszkanie w Woodville (4 mil. od Burton)
- 2 podwójne pokoje (jeden pokój z dużą garderobą )
- salon,
- duża jadalnia z kuchnią(wyposażona)
- pralnia
- duży ogród
- prywatny parking
- spokojna okolica
- mieszkanie świeżo po generalnym remoncie, możliwość umeblowania
- prywatny wynajem
- cena £425/mies. + opłaty
- £625 depozyt
więcej informacji 07515558083
lub e-mail grzejar@o2.pl [/b]

Suporeksowa statyka tych budowli poraza podobnie jak te puste i niekiedy popekane bloki na wydmie...ostatni ze zbudowanych. Co bardziej zamozniejsi ludzie za poprzednich ustrojow nagromadzili po kilka mieszkan w Ustce i moze zyja z wynajmu. Rybacy jeszcze "sie kopca" ich swiatlo jakies metne (Planuje sie dorzucic kontrolerom rybolowstwa łowy wycieczkowie - mierzenie wazenie -sztuka jest sztuka) Zostali jeszcze sklepikarze i grupka umownie nazwana restauratorami.

Mnie dziwi jeszcze jedno... wszystko nadal sie kreci...
A ludzie nie przychodza na konsultacje bo trzeba pracowac i pracowac red. Prusak tego nie wie ?

DYSPONUJę POkoJAMI DO WYNAJęCIA OD CZERWCA, ALBO LIPCA, W DUżYM(74M2) MIESZKANIU NA śMIAłEGO.
5 MINUT OD PESTKI I PRZYSTANKóW AUTOBUSOWYCH.
DUżY POKóJ(22m2) LUB MAłY(10m2)POKóJ. CENA ZA DUżY 500ZL PLUS OPłATY(WODA, PRąD, GAZ) MAłY 400 PLUS POWYżSZE.INTERNET WLICZONY. PRZY JEDNEJ OSOBIE NA POKóJ CENY DO MAłEJ NEGOCJACJI. MIESZKANIE WYPOSAżONE WE WSZYstKO CO DO żYCIA POTRZEBNE I PóKI CO WYNAJEM DO KOńCA WRZEśNIA. PóźnIEJ BęDę CHCIAł WYNaJąć CAłE MIESZKANIE.
OSOBY ZAinTERSOWANE PROSZę O KONTAKT Z TOMKIEM NR 505133410
W RAZIE INNYCH PYTAń CHęTNIE OD[/color]POWIEM NA EMAIL[color=red:d870104292][/color:d870104292][/color]

...cd:

-winogrona i arbuzy - to obecnie główny wypełniacz przydrożnych straganów

-początek okresu godowego pod wodą - to również początek wypraw rybackich, a raczej wedkarskich - doświadczeni przewodnicy potrafią wskazać, a co ważniejsze złowic na wskazanych łowiskach całkiem spore ryby

-samaka z akcentem na ostatnią sylabę - to po arabsku "ryba" Wink

-Stowarzyszenie Ochrony Morza Czerwonego, wstrzymało czasowo działania grupy Red Sea Rangers - miała to być grupa wolontariuszy wspomagająca działanie ww. Stowarzyszenia. Powód? przez kilka miesięcy chęć pracy nad ochroną M.Czerwonego, przestrzeganiem standardów dot. organizacji nurkowania, brania udziału w akcjach ratowniczych itd. zgłosiło w sumie... 5 osób (słownie: pięć sztuk człowieka żywego). Spodziewano się kilkuset osobowej grupy, a tymczasem...

Podglądając trochę nurków (i zadając im złośliwe pytania):
- 4 na 10 osób nie wiedziały do czego służy posiadany przez nie komputer nurkowy - w większości odpowiedź była prosta "bo każdy nurek powinien go mieć..."

-9 na 10 osób było jednoznacznie przekonanych, że nurkując wg. wskazań komputera, nie mamy szans aby groził nam DCS

- po raz pierwszy od kilku lat ceny za wynajem mieszkań idą w górę przed sezonem ciepłym. Warto wspomnieć, że chociaż nie mamy tu pojęcia "w sezonie" i "poza sezonem" - to przez wiele lat "sezon" był okresem od września od maja (generalnie do Afryki przylatuje się wtedy, kiedy za oknem robi się chłodno). Reszta roku przeznaczona była na remonty. Rosnąca ilość turystów odwiedzających Egipt latem, nieco zmieniła te proporcje - mało tego, obecnie właściciele domów powiadają "idzie sezon letni - trzeba podnieść ceny"... się porobiło... Rolling Eyes

- w dalszym ciągu najkorzystniej jest zabrać do egiptowa euro

- w bankomatach, jak dawniej możemy wypłacić lokalną walute - funty

- płatności dokonujemy kartą kredytową(wypukłe literki), a nie płatniczą

- najpopularniejszymi kursami nurkowymi, robionymi w czerwonej wodzie są :
1.programy wprowadzające DSD (tzw "Intro")
2.kursy OWD
3.kursy AOWD
4. niespodzianka: kursy z pakietów Tec Rec oraz kursy rebreatherowe
5.kursy specjalizacyjne

wynajmę pokój w mieszkaniu studenckim parze. Wysoki standart; po remoncie, lodówka, pralka, internet itp. ul. gagarina - 0,5 min do rektoratu. cena - 270zl/os(OD PAŹDZIERNIKA LUB WRZEŚNIA) [color=red[/color

Nie znam za bardzo aktualnych cen za wynajem, ale wydaje mi sie że jak na rede to drogo jak na takie mieszkanie. tyle to znajoma w gdyni płaci za nowe mieszkanie

brawo Mari56 o to chodzi dobra cena--tez daje na wynajem moje mieszkanie tazke tylko sie cieszyc ze reda sie rozwija i dobija z cenami do gdyni pozdrawiam

Nie każdy będzie czekał na okazję w nieskończoność jak mu się śpieszy..

Jak komuś się spieszy i nie liczy się z kosztami, to nie wybiera Redy
Ceny wynajmu mieszkań rosną i będą rosły (może z krótką przerwą na czas kryzysu).


Nie mogą zamieszkać w swoich mieszkaniach

Mieszkańcy osiedla Bocianie Gniazdo w Redzie wciąż nie mogą wprowadzić się do swoich mieszkań. Powód - brak kanalizacji. Co gorsze, deweloper nie potrafi odpowiedzieć, kiedy lokale w końcu zostaną przekazane ich właścicielom. - Ale zaczniemy pokrywać koszty wynajmu, jakie ponoszą nasi klienci - zapowiada firma

Bocianie Gniazdo składa się z 10 budynków. W każdym czeka dziewięć mieszkań. Pierwsze trzy domy miały zostać oddane do użytku w lipcu, pozostałe siedem w grudniu.

- Na klucze do swojego 65-metrowego lokalu czekam od wakacji - mówi Paweł Kitowski, którego spotykamy na terenie budowy. - Wszystko wskazuje na to, że zbliżające się święta spędzimy z rodziną w wynajmowanym w Rumi mieszkaniu. Najbardziej cierpi trójka naszych dzieci. Od tego roku szkolnego uczęszczają do nowej szkoły w Redzie i codziennie muszą dojeżdżać 12 km.

Firma Wasko o tym, że przesuwa odbiór mieszkań na październik, poinformowała swoich klientów pod koniec lipca. Deweloper tłumaczył wtedy, że winne opóźnień jest gdyńskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji, które nie zdążyło na czas skanalizować osiedla. Tymczasem zbliża się połowa grudnia, a lokatorzy Bocianiego Gniazda wciąż nie otrzymali kluczy do swoich mieszkań.

- Tak jak ustaliliśmy na początku z deweloperem, kanalizacja zostanie oddana do użytku 15 grudnia - mówi Andrzej Tomasik, kierownik ds. inwestycji unijnych w PEWiK. - Nie możemy natomiast odpowiadać za terminy, które ustaliła ze swoimi klientami firma Wasko.

Z kolei deweloper zapewnia, że nie ponosi winy za opóźnienia.

- PEWiK przesunął termin odbioru jednej z przepompowni, dlatego nie oddaliśmy mieszkań - mówi Małgorzata Borysiuk z Wasko. - Kiedy dowiedzieliśmy się, że kanalizacja nie zostanie na czas uruchomiona, postanowiliśmy wybudować szambo, ale starostwo nie wyraziło zgody. Nie ponosimy zatem winy za to całe zamieszanie.

PEWiK i Wasko przerzucają się odpowiedzialnością, a lokatorzy są bezsilni. Bo umowa z deweloperem nie przewiduje rekompensaty w takiej sytuacji.

- Odszkodowanie przysługuje mieszkańcom tylko wtedy, gdy odstąpimy od umowy - dodaje Borysiuk. - A tak się nie stało. Postanowiliśmy jednak pomóc naszym klientom. Od stycznia będziemy pokrywać koszty wynajmu mieszkań. Wystarczy się do nas zgłosić, a jako firma zawrzemy umowę najmu.

Kiedy lokatorzy nowego osiedla w końcu wprowadzą się do swoich mieszkań? Nie wiadomo. Kanalizacja ma być gotowa w poniedziałek. Pozostaje jednak jeszcze podłączenie jej do budynków, sporządzenie dokumentacji i odbiór budowlany, co zajmie kolejne tygodnie. Firma Wasko nie mówi o żadnych terminach.

Jowita Kiwnik
Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto

Witam serdecznie!
Ja i moja druga połowa szukamy mieszkania dwu lub trzy pokojowego do wynajmu w Redzie w sumie to nawet od zaraz )
Pozdrawiamy!
Krzysztof & Blanka

Ja myślę Dorma, że powinnaś złożyć skargę do Urzędu:
po 1: powstają obok Twojego domu boiska i tylko 8 koszy będzie w promieniu 100m obok siebie- a pytam się DLACZEGO nie 20 hę?

po 2: jak byłem kiedyś za granicą, to widziałem wiele wielofunkcyjnych boisk. Ale ani za granicą, ani w Polsce nie widziałem boisk do kosza na powietrzu bez zrobionych przy okazji bramek do piłki nożnej. Kiedyś na filmie amerykańskim takie boisko widziałem. Skandal!

po 3: 4 razy w tygodniu możesz brać udział w zajęciach koszykówki na hali ZA DARMO! wejdz na www.moksir.reda.pl . Gwarantuję Ci, że jesli prezentujesz odpowiedni poziom, to instruktor koszykówki chłopców tez Cie przyjmie na zajęcia.

A tak na poważne, to nie gniewaj się, ale przesadzasz. Zaczniesz grać w kosza na ktoryms z boisk, to Cie nikt nie wyrzuci. W ramach tego projektu instruktorzy beda prowadzic zajecia z mlodzieżą za darmo (znowu to za darmo) i beda godziny tylko na kosza..


Wychowałem sie w Sopocie, gdzie za wszystko sie placiło (wynajem hal, boisk), studiowałem na AWF gdzie tez praktycznie nie bylo jak poza zajeciami korzystac z obiektow sportowych.

Co najwazniejsze: w Sopocie nie było takich boisk jak tu w Redzie. Za boisko sztuczne kasują poważną kasę.

Takich boisk jak tu w Redzie? oświeć mnie o jakich "takich" boiskach mówisz bo ja jakos ich nie zauważyłam.
W Redzie też za wszysto sie płaci.. nic za darmo. Nie znam zajęć darmowych ( no chyba, że tak jak już wspomniałam - dla uczniów szkół). Nie wiem jak długo mieszkasz w Redzie i jakie masz "wejścia" i kontakty, ale po tym co napisałeś to wydaje mi się, że mieszkasz chyba gdzie indziej..

Zachęcam do lektury e-maila, którego dzis otrzymałem.

Marcinie,

Po zamieszczeniu przez Ciebie mojego skromnego ogloszonka z ramienia WLFLC rozpetala sie istna inwazja Polakow w naszym osrodu. Tak wiec moj cel dotarcia do mniejszosci etnicznych zostal osiagniety! W imieniu osrodka dziekuje Ci za pomoc w realizacji tego celu.

[b][color=red]Chcialabym tez zwrocic pewna uwage na fakt, ze Twoja strona z czego pewnie nie zdajesz sobie sprawy jest eksploatowana przez oszustow i wyludzaczy pieniedzy...
CIACH

Marcin Kwiatkowski

Juz dawno probowalem zwrocic uwage ze wiele osob wykorzystuje te strone i forum do robienia biznesu na innych i ich poprostu oszukiwania. wiele ogloszen wynajmu mieszkan zamieszczaja ludzie ktorzy za cel ubrali sobie za cel szybki zarobek i dorobienie sie nieuczciwe kosztem innych. Zachwycaliscie sie jak jest swietnie w Leeds i jak dobrze ze ta strona sluzy innym,ja probowalem zwrocic uwage ze jest tez czarna strona i zle sie dzieje ze sa przypadki oszustw,wlaman kradziezy.Probowalem dojsc chaotycznie pisac o tych sprawach o ktorych nikt wczesniej tu nie poruszyl.ZE sa wjazdy na mieszkania i haracze oszustwa w celu zalatwienia mieszkam i wszelkiego typu dziwne posrednictwa pracy.Dlatego z upartoscia maniaka Przestrzegalem i Przestrzegam- JANUSZE nie przyjezdzajacie najpierw zrobcie z siebie Ludzi EUROPEJCZYKOW, nauczcie sie podstaw jezyka przygotujcie sie do wyjazdu nie przyjezdzajcie w ciemno.Dlaczego przestrzegalem nie przyjezdzajacie nie dlatego ze nie chce aby wam sie polepszylo ,nie dlatego ze moglibyscie w czyms mi zagrozic zabierajac prace nie- ja sobie radze, ale dlatego ze tacy ludzie jak wy sa woda na mlyn dla wszelkiego typy oszustow,kretaczy wyludzaczy i pseudo polakow.,ktorzy oferuja pseudo-pomoc. Z Jednej strony smieje sie z was nabijam ,szydze JANUSZE.(KIEDYS BYLO JANKI),ale zdrugiej strony zal mi was i wstyd czasami jak widze was zagubionych,porobionych i zawiedzionych ziemia obiecana.Wlasnie tacy jak wy Janusze- nie doswiadczeni ,naiwni ,bez jezyka i kasy zebrzacy o jakakolwiek prace ida na pierwszy ogien i sa oszukiwani.Nie badzcie JANUSZAMI ,JELENIAMI ktorych sie wali w rogi i kreci.Zrobcie z siebie ludzi, Europejczykow ,ubierzcie sie jak ludzie,nie ufajcie nikomu nie wierzcie w oferowana pomoc bez podstawnie,badzcie FACETAMI Z JAJAMI liczcie tylko na siebie i badzcie ostrozni,ostrozni ijescze raz ostozni. PRZESTANCIE DO CHOLERY BYC JANUSZAMI !!!:)poprostu czy wiele sie od was wymaga.POZDRAWIAM dobrze kwiatek ze zamiesciles tego maila tutaj na forum.

Wynajmę mieszkanie w Rumi lub w Redzie. Jestem samotną matką. Byłabym zainteresowana małym mieszkankiem, chętnie kawalerką. Pracuję zawodowo, podczas mojej nieobecności dzieckiem opiekuje się babcia. Pilne.

Uczelnia państwowa , służy obywatelom. [color=red]Jednym za darmo ,innym za pieniądze[/color


W pełni masz rację, jest to niesprawiedliwe i głupie. Ot tali relikt postsocjalistyczny. Coś się powoli zmienia, juz i studenci uczelni prywatnych ponoć mają miec prawo do stypendium. Ale to kropla w morzu potrzeb. Może kiedyś nasz parlament to zmieni. Choć chyba nie ten.

A czy wiedza da się zmierzyć ekonomicznie. Da. Im lepiej będa wykształcone nasze dzieci, tym lepsza znajdą pracę... w Olsztynie, warszawaie, Londynie czy New Yorku. Na całym cywilizowanym świecie wykształcenie to inwestycja. Ogromna rzesza rodziców tez tak myśli i odejmuje sobie od ust. I takiej jest studiowac w Olsztynie... niż w waszarawie. A w Ełku? Też chyba juz sa jakies uczelnie lub filie?

że nie wszyscy moga pracowac na uniwersytecie? Po co? Byleby dużo ludzi przyjeżdżało na długo do Olsztyna (toc to studenci w tysiącach!): muszą soć zjeśc i wypić (to juz materialne!). Ubrać się. A więc zostawiają pieniądze tu w Olsztynie przez co utrzymują dużo miejsc pracy. A olsztyniakom płaca za wynajem stancji. Bo akademików chyba ciut za mało (ponoć ledwie 10% studentów mieszka w akademikach). W sumie ponoć zostawiają ci studenci 200 mln złoty rocznie w Olsztynie.

Miasto żyje więc z Uniwersytetu. I powinno zabiegać o jego rozwój. No bo co jeszcze? Na pewno turystyka (ale turyści wolą raczej jeziora i lasy).

Jeżeli uniwersytet będzie naprawdę dobry (oby był!!!) to zaczną gromadzić się wokól niego firmy szukajace wysokokwalifikowanych kadr. W stanach jest taka sobie "krzemowa dolina". Och, gdyby tak w Olsztynia nauka stała na tak wysokim poziomie...

A ja piszą w artykule, uniwerek z uzyskanych za grunty pieniędzy che zakupic i wyremontować jednostę wojskową. więc cała kasa pójdzie na inwestycje w Olsztynie. I co, kto będzie budował? Ci z Warszawy? Gdzie te pieniądze trafią? W podatka znowu do kasy miasta. A przy okazji może i uniwerek będzie naukowo i dydaktycznie lepszy? Może nowi studenci przyjadą, do unikalnego, akademickiego kampusu (wwszystko w jednym miejscu i nad jeziorem)? Zapewne kapapek na cały rok z domów ze soba nie zabiorą...

Pozdrawiam Ciebie serdecznie.

P.S. W Olsztynie poza Uniwersytetm sa także uczelnie prywatne. One również przyczyniają się do rozwoju.

Musicback to przepis na dobry clubbing, dzięki któremu Wy w ciągu jednej nocy możecie postawić nogę w większości klubów w swojej okolicy. Tym razem muzyka wraca na wakacje, wraca po raz ostatni. Już 19 czerwca na jeden bilet będziecie mogli odwiedzić 22 lokale, w tym jeden pływający.

W Halloween wszyscy zastanawiali się czy od zmierzchu do świtu będą w stanie odwiedzić 16 klubów. Gdy rok później muzyka wróciła do miasta szczecińskie ulice były zapełnione podróżującymi klubowiczami, a 21 lokali pękało w szwach. W drugiej edycji kilka tysięcy ludzi dało się porwać w rytm karnawałowego clubbingu w 19 miejscach, z każdą kolejną edycją w szczecińskich lokalach pojawiali się coraz lepsi artyści. Olbrzymia popularność imprezy w Szczecinie sprawiła że w wielu innych miastach pojawiły się podobne projekty.

19 czerwca już teraz powinien zostać zaznaczony w kalendarzu szczecińskich klubowiczów na czerwono. W dniu w którym rozpoczyna się wakacyjny sezon imprezowy, rozpoczęciem tego sezonu w Szczecinie będzie Musicback.

Czas zamknąć clubbingową trylogię, w ostatniej edycji spodziewajcie się niezliczonej ilości gatunków muzycznych od koncertów jazzowo-fortepianowych poprzez hip-hop, rock, reggae do electro, house, minimal, eventów kulturalnych i imprez tematycznych. Na szczecińskiej mapie pojawią się nowe imprezowe punkty: Coco Jumbo - po raz pierwszy przyjmie gości właśnie w tym dniu, a przy Bulwarze Piastowskim zacumuje imprezowy statek Musicboat, który zabierze uczestników imprezy w rejs po Odrze.

Na imprezie zagrają między innymi: Grubson, 3oda Kru, Vein Cat, Road Trips Over, Annalisa, Skambo Mambo, Harbour Hoes, Zombie, Milkwish, Volcano Eddy, Jakub Dąbrowski, Souls In Motion, Mischa Kaido, Elephant, Beri Beri, Jakub Krezel, Diablo, Lunatic, Rocker, Sadist, dj Riot, Ja Żem Boski, Padu, Mr White, Bugi, dj Mantis oraz naprawdę wielu innych artystów.

Lista lokali:

Alter Ego (Plac Batorego 4)
Can Can (Partyzantów 2)
Casino City (Wojska Polskiego 83 - Police)
Club 77 (Bohaterów Warszawy 34/35)
Coco Jumbo (lokalizacja zostanie ujawniona 18 czerwca)
Copacabana (plaża miejska - Międzyzdroje)
Coyote Club (Jagielońska 89)
Dekadencja (Wojska Polskiego 11)
Ellite (Niepodległości 18/22)
Grand Cru (Deptak Bogusława 9)
Heya Club (Czarnieckiego
Klubik (Kuźnierska 13)
Kontrasty (Wawrzyniaka 7A)
Mezzoforte (Deptak Bogusława
Musicboat (Bulwar Piastowski)
Oiom (Wojska Polskiego 20)
Pinokio (Sikorskiego 29)
Plus 21 (Wyszyńskiego 14)
Red Rocket (Rezedowa 2)
Szafa (Bohaterów Warszawy 55)
Voodoo (Wawrzyniaka 13/1)
Whisky Bar (Śląska 12)

Bilety już możecie kupić w sieci Eventim:

1000 Miast Główne (Królowej Jadwigi 11/2)
1000 Miast Pkp (Kolumba 2 - Dworzec PKP)
1000 Miast Pks (Plac Grodnicki 1 - Dworzec PKS)
Empik Police (CH Kinga - Wyszyńskiego 13)
Empik Szczecin Galaxy (Wyzwolenia 18 - CH Galaxy)
Empik Szczecin Wojska Polskiego (Wojska Polskiego 2)
Empik Szczecin Ster (Ku Słońcu 67 - CH Ster)
Media Markt (Mieszka I 73)
Ruch (Bohaterów Warszawy 101)
Ruch (Hołdu Pruskiego

Oraz od 5 czerwca w:

Alter Ego (Plac Batorego 4)
Centrum Wynajmu i Turystyki (Kolumba 1/6)
Mezzoforte (Deptak Bogusława 9)
Sklep ForDj (Piastów 11)
Sklep Stoprocent (Piastów 41)
Szama (Grunwaldzka 9h - Police)

Bilety także dostępne od 5 czerwca u ekipy Musicbath.


Właściciele mieszkań w bloku przy Langiewicza walczą o swoje prawa

Przyszli mieszkańcy domu przy ul. Langiewicza nie poddają się. Na decyzję o wstrzymaniu budowy poskarżyli się do rzecznika praw obywatelskich i Helsińskiego Komitetu Praw Człowieka.
Sprawa dotyczy 17 rodzin, które kupiły mieszkania w budowanym przez Kielecką Grupę Inwestycyjną domu przy ul. Langiewicza. Kielecki Ratusz najpierw wydał zezwolenie na budowę, a potem po skardze jednego z właścicieli sąsiednich działek i niekorzystnej dla inwestora decyzji SKO wstrzymał prace. Dom był wtedy gotowy już w 60 procentach.

Osoby, które zapłaciły za swoje mieszkania, od początku protestują przeciwko tej decyzji. Uważają, że zostali skrzywdzeni, bo gdy decydowali się na zakup mieszkań, inwestor miał wszystkie wymagane prawem zezwolenia.

Teraz o pomoc poprosili rzecznika praw obywatelskich. "Stanowimy grupę obywateli, którzy zaangażowali znaczne środki (czasem wszystkie osobiste oszczędności lub też zaciągnęliśmy kredyty) na zakup mieszkań w budowanym obiekcie mieszkalnym" - piszą do RPO. I dodają: "Wskutek niejasnych i nieuzasadnionych decyzji władz publicznych, w szczególności Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Kielcach, inwestycja została wstrzymana" - podkreślają.

Według autorów skargi jest to osobista i krzywdząca decyzja prezes SKO w Kielcach Wandy Osińskiej-Nowak. Ich zdaniem powinna się ona wyłączyć z rozpatrywania tej sprawy, bo nie jest bezstronna. "Przewodnicząca SKO mieszka w pobliżu i może być zainteresowana osobiście w tej sprawie. (...) Przewodnicząca SKO jest stroną i posiada niewątpliwy interes majątkowy na sąsiedniej nieruchomości, zgodnie z prawem SKO w Kielcach powinno się wyłączyć z tych procedur" - argumentują.

Prezes Osińska-Nowak nie zgadza się z zarzutami i tłumaczy: - Fakt, że mam w okolicy nieruchomość, nie rozstrzyga, czy mam również interes majątkowy w danej sprawie. Nie jestem majątkowo zainteresowana ani tym, żeby ten budynek powstał, ani żeby nie powstał. Decyzja [Ratusza - red.] ma błędy same w sobie i nie mogliśmy postąpić inaczej. A gdybym teoretycznie wyłączyła się z tej sprawy, to naraziłabym się na śmieszność jako prawnik, a decyzja podjęta przez inne SKO mogłaby być dotknięta zarzutem nieważności - mówi Osińska-Nowak.

Nie zgadza się też z zarzutem, że decyzje kieleckiego SKO są zbyt restrykcyjne i hamują rozwój budownictwa. - Kierujemy się przepisami i orzecznictwem. Nasze decyzje są weryfikowane przez sąd - podkreśla.

Teraz właśnie Wojewódzki Sąd Administracyjny będzie musiał zdecydować, kto ma rację w tym sporze.

- My z żoną sprzedaliśmy swoje mieszkanie i czekamy. Termin odbioru mieszkania przy Langiewicza mija 30 września. Jeśli po tym terminie będziemy zmuszeni wynajmować inne mieszkanie, wystąpimy do urzędu miasta o odszkodowanie za koszty wynajmu - mówi jeden z sygnatariuszy listu do RPO.

Od 4 m-cy jest w Irlandii nasza amstafka, przywiezienie jej tutaj liczyło sie z 6 m-czną kwarantanną w Polsce po uprzednio koniecznych badaniach w Puławach na przeciwciała wścieklizny. Podróż odbywała się promem (mąż się poświęcał ) Kosztowało nas to wiele stresu, najbardziej obawialiśmy sie o terminy badań i szczepień, kórych czas był sciśle okreslony i należało się zmieścić w ustalonych granicach (odrobaczanie i odkleszczanie tuż przed wyjazdem)..
Tutaj w Irlandii równiez landlordzi niechętnie zgadzają się na zwierzęta w domach a juz tym bardziej apartamentach (kamienice, bloki), trzeba to wcześniej ustalać jeszcze zanim się wynajmie cokolwiek bo możemy się spotkać z problemami.. Jeśli chodzi o sąsiadów (mieszkamy w połówce bliźniaka na na prawdę maleńkim osiedlu dosłownie kilku takich domów) to jak dotąd nie spotkalismy sie z negatywnymi reakcjami, nadal się do nas wszyscy miło usmiechaja i mówią dzieńdobry haha Niedaleko naszego miejsca zamieszkania znajduje się wiele miejsca gdzie nasza Jaga może się wyszaleć, popływać itp. są specjalne trakty wytyczone dla spacerowiczów i tam zawsze chodzimy z nia na smyczy choć praktycznie żaden Irlandczyk nie zapina swojego/ich psa/ów, nie mówiąc już o posiadaniu kagańca.. nawet w centrum miasta jak dotąd nie zauważylismy żadnego psa w kagańcu, owszem na smyczy tak lub luzem haha! Ale co muszę dodać, nie spotkałam się jak dotąd z psami, które byłyby agresywnie nastawione do naszej suki (co w Polsce zdażało nam się nagminnie) odnoszę wrażenie, że psy tutaj sa o wiele mniej zestresowane i bardziej przyjacielsko nastawione do świata Ludzie spotykani podczas naszych spacerów, nie zwracają praktycznie wcale uwagi na naszego psa no chyba żeby tylko się z nią zapoznać lub zapytać o rasę. Jeśli chodzi o bullterriery nie spotkaliśmy jak dotad żadnego asta z resztą też.. za to stafików jest tu od groma:) ludzie mają na ich punkcie fiołka hehe! Niestety jest tu również spora ilość pseudo hodowli. Dodam jeszcze, że wbrew pozorom nie ma tu zbyt wiele miejsc na wyspie gdzie można swobodnie psa luzem puszczać, tam gdzie rozciągaja sie wspaniałe tereny są to z reguły pastwiska ogrodzone, gdzie biegajacego psa luzem może własciciel tejże ziemi nawet nam zastrzelić.. Praktycznie wszędzie możemy zabrać swojego psa lecz przeważnie są nakazy prowadzania psów na smyczach, mówię tu o różnego rodzaju miejscach nad jeziorami, oceanem czy w lasach. Mimo wszystko czuję się tu tak jakby mniej pod ostrzałem ludzkich spojrzeń i cichych pomruków (jak w Polsce) i widzę, że nasza suka też czuje "ten klimat"
Co do jedzonka, to sklepy zoologiczne są super zaopatrzone i nie ma problemu z kupnem czegokolwiek dla naszego pupila Za karmę serii premium zapłacimy średnio około 50 euro, obecnie nasza astka wcina Red Mills Supreme i super jej służy. Jednak barfowcy mieliby tu pewnien dylemat, ponieważ ceny za mięso są dość wysokie.. a w sklepach typowo mięsnych nie spotkałam tak jak u nas w Polsce szkieletów, kurzych łapek czy podrobów.. chcąc swojej suce urozmaicić menu o szkielet kurzy to kupuję w całości kurzeno haha (5-6 euro).
Hm.. co do wystaw, niestety jak dotad nie udało nam się być na żadnej ale może do wiosny jakąś zaliczymy w formie ciekawostki oczywiście
pozdrawiam.

Absurd, czy akcja charytatywna? Dwa najbogatsze kluby PLK dziś wystąpią z wnioskiem, aby liga utrzymywała graczy zbankrutowanej Noteci Inowrocław. Anwil już sfinansował jej przyjazd na mecz do Włocławka, a jego zawodnicy zrzucili się na kolację dla swoich rywali.

Noteć - zespół przegrał każde z 22 spotkań sezonu - to klub pasjonatów. W drużynie grają już tylko ci, którzy chcą się pokazać innym klubom, muzyk hiphopowy oraz juniorzy jeszcze niedawno bezlitośnie ogrywani przez swoich rówieśników. W sobotę grupa zapaleńców przegrała we Włocławku z wicemistrzami Polski różnicą 62 punktów. To rekord ligi.
Noteć mogła przegrać mniej - 0:20, gdyby oddała mecz walkowerem. Była blisko, bo nie miała pieniędzy nawet na zorganizowanie przyjazdu na mecz z Anwilem. Za wszystko zapłacili więc włocławianie. Jak w popularnej reklamie telewizyjnej. Odżywki, lekarz, masażysta, benzyna dla rywala - to wszystko kosztuje. Pokonać go 110:48 ? Bezcenne.

Noteć powinna zostać wycofana z ligi - nie jest w stanie zapłacić nawet za wynajem mieszkań dla swoich graczy, wiec ci rozjechali się po Polsce, a wracają tylko na mecze. Ale dotrwa do końca sezonu, bo Anwil wspólnie z najbogatszym klubem w kraju, Prokomem-Treflem chcą, aby Polska Liga Koszykówki finansowała stypendia dla koszykarzy z Inowrocławia. Sopocki klub podobnie jak Anwil chce wziąć na siebie koszty przejazdu zawodników, zapewnić im opiekę medyczną. Wszystko po to, aby drużyna, która otrzymała dziką kartę nie wycofała się z rozgrywek.

Czyli krótko mówiąc, liga będzie teraz finansować Noteć? - pytam. Polatowski: - Powiedziałbym, że stypendia dla jej zawodników. Prezes Prokomu powiedział, że też będzie robił, co może, aby pomóc Noteci - sfinansuje jej przyjazd nad morze, zapewni opiekę medyczną, obiady, tejpy (ochraniacze niezbędne do gry koszykarzym - przyp. red.). Chcemy pomagać temu klubowi, może pozwoli to dotrwać Noteci do końca sezonu.

Marcin Sroka jest szczery. Drużyna Noteci nie pasuje do profesjonalnej ligi koszykarskiej - bliżej jej do rozgrywek amatorów, w której spotykają się pasjonaci. - Nie ukrywajmy: dziś różnica między każdym zespołem ligi a Notecią jest ogromna. Co wcale nie oznacza, że dla faworyta mecze są łatwe. Moim zdaniem ciężko gra się z drużyną, która praktycznie nie ma zawodników. Jest kwestia motywacji.

Nie czuje się Pan jak uczestnik kabaretu? - pytam. Laskowski: Tak. Do niedawna wszystko jeszcze jakoś wyglądało. Ja przyszedłem do zespołu, gdy byli w nim jeszcze Amerykanie, Ivan Kuburović. Później zaczęło się to sypać. Ostatnio żyliśmy nadziejami. Ale cała organizacja klubu, to jak na wszystkich stronach internetowych się z nas śmieją... To już kabaret.

Cieszy się ze stypendiów, jakie chce ufundować PLK. To pomoże. Ale nie rozwiąże problemu. - Dla mnie jako zawodnika, to nawet troche upokarzające. Czuję się jak jakiś żebrak, a to przecież ekstraklasa. Takie rzeczy nie mogą się dziać na tym szczeblu.

Zawodnicy już nie skarżą się żadnemu z działaczy, bo nie mają komu. - Jest kontakt z Cezarym Rydlichowskim (obecny wiceprezes, wcześniej szef klubu - przyp. red.)? Laskowski: Z tego, co czytam w gazetach, nikt go nie ma. Ja nawet do niego nie dzwoniłem.

Proponuje, żeby Bahamas też grało w PLK Mamy szanse na przedostatnie miejsce

Z Tygodnika Podhalańskiego

Szklana "Murowanica"

Będzie nowy hotel. Zamiast historycznej „Murowanicy” przy drodze do Kuźnic stanie 14 tysięcy metrów sześciennych szkła i aluminium.

Sauny, basen, parkingi. Apartamenty i sala konferencyjna. Przy drodze do Kuźnic, w centrum dawnej otuliny Tatrzańskiego Parku Narodowego, powstaje hotelo-apartamentowiec.

Murowanica” dobrze znana jest wszystkim zakopiańczykom. Początkowo - w latach czterdziestych XIX w. - był to budynek administracyjny walcowni z mieszkaniami, w okresie międzywojennym mieściła się tu dyrekcja pobliskich kamieniołomów, po wojnie gospodarował nim FWP.

Teraz będzie tu hotel o kubaturze 15 tysięcy metrów, wielokrotnie przewyższającej zabytkowy budynek.

Właściwie hotel i apartamenty. Ich sprzedaż, podobnie jak budowa, już ruszyła. Metr kwadratowy mieszkania kosztuje tu 10 tys. złotych.

Czyli najmniejszy oferowany apartament do wydatek 270 tys. złotych. Do tego trzeba będzie dodać wysokie koszty utrzymania obiektu z recepcją, barem, basenem, saunami, centrum rekreacji i apartamentami hotelowymi.

Dlatego inwestor wymyślił, że właściciele apartamentów będą mieli możliwość ich wynajmu. Autorem projektu jest zakopiański architekt Rafał Rafacz.

Inwestor developer - firma Daxen z Krakowa - otrzymała wszelkie zgody na budowę od urzędu miasta, powiatu, a nawet konserwatora zabytków. Warunkiem bowiem było zachowanie substancji starej „Murowanicy”.

Problem w tym, że tak naprawdę stanowić ona będzie zaledwie mały fragment całości, w swoim wyrazie mocno modernistycznej. Skrzydła hotelo-apartamentowca, rozłożone na tyłach, bokach i w czeluściach działki nad potokiem w szklanym uścisku trzymać będą niewielki budynek „Murowanicy”.

W ten „sposób” zostanie ona zachowana. Projekt sam w sobie ciekawy, poraża jednak olbrzymia kubatura, która powstaje w miejscu uważanym przez długi czas za nie do tknięcia. Co więc się zmieniło?

Ten teren - będący własnością miasta - nie jest już otuliną, która jako taka prawnie przestała istnieć. Obowiązują tu więc takie same paragrafy prawa budowlanego, jak w całym mieście. Można także budować.

Ludzie są jednak oburzeni. Każda inwestycja w pasie okalającym Regle była do niedawna niemożliwa. Z otuliną borykał się COS podczas modernizacji Nosala, stadionu, skoczni.

Specjalne warunki musieli spełnić właściciele pobliskiej stacji benzynowej. Ze względu na ochronę jest tu ograniczony ruch samochodowy.

W końcu, po latach, gdy w świadomości społecznej zakorzeniona została konieczność ochrony najbliższego sąsiedztwa Tatr - taka inwestycja.

Oburzenia nie kryje Paweł Skawiński, dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego, przygotowujący się do odrestaurowania dawnego zespołu kuźnickiego, którego „Murowanica” notabene jest częścią składową.

Jakby przewidując taką inwestycję, wnioskował do władz o utworzenie przy drodze do Kuźnic strefy podwyższonej ochrony. Bez skutku.

*

To prawda, że administracja samorządowa niewiele może zdziałać, jeżeli inwestor działa zgodnie z prawem. Akurat to prawo obowiązuje jednak do 2004 roku i można było przewidzieć, że na atrakcyjnych działkach w mieście pojawią się inwestorzy, którzy będą z nich wyciskać, ile tylko można.

„Murowanica” nie jest pierwsza” i z tego, co wiadomo, nie ostatnia w pasie reglowym. Władze miasta ciągle podkreślają, że brak planu zagospodarowania nic nie ma tutaj do rzeczy, bo obowiązujące studium to niemal to samo, a nawet więcej, bo więcej jest paragrafów do spełnienia.

Jak widać, dla chcącego nie ma nic trudnego.

Paragrafy zostały spełnione i w ciszy tatrzańskiej stanie 14 tysięcy metrów sześciennych szkła i aluminium.

Anna Zadziorko Foto | Trwają prace, które zamienią „Murowanicę” w szklany hotel.

[ 05-05-2006 | 01:59:19 | red] Zakopane



MUSICBACK TO THE SUMMER - 19.06.2009

Musicback to przepis na dobry clubbing, dzięki któremu Wy w ciągu jednej nocy możecie postawić nogę w większości klubów w swojej okolicy. Tym razem muzyka wraca na wakacje, wraca po raz ostatni. Już 19 czerwca na jeden bilet będziecie mogli odwiedzić 22 lokale, w tym jeden pływający .

W Halloween wszyscy zastanawiali się czy od zmierzchu do świtu będą w stanie odwiedzić 16 klubów. Gdy rok później muzyka wróciła do miasta szczecińskie ulice były zapełnione podróżującymi klubowiczami, a 21 lokali pękało w szwach. W drugiej edycji kilka tysięcy ludzi dało się porwać w rytm karnawałowego clubbingu w 19 miejscach, z każdą kolejną edycją w szczecinskich lokalach pojawiali się coraz lepsi artyści. Olbrzymia popularnośc imprezy w Szczecinie sprawiła że w wielu innych miastach pojawiły się podobne projekty.

19 czerwca już teraz powinien zostać zaznaczony w kalendarzu szczecinskich klubowiczów na czerwono. W dniu w którym rozpoczyna się wakacyjny sezon imprezowy, rozpoczęciem tego sezonu w Szczecinie będzie Musicback.

Czas zamknąć clubbingową trylogię, w ostatniej edycji spodziewajcie się niezliczonej ilości gatunków muzycznych od koncertów jazzowo-fortepianowych poprzez hip-hop, rock, reggae do electro, house, minimal, eventów kulturalnych i imprez tematycznych. Na szczecińskiej mapie pojawią się nowe imprezowe punkty: Coco Jumbo - po raz pierwszy przyjmie gości właśnie w tym dniu, a przy Bulwarze Piastowskim zacumuje imprezowy statek Musicboat, który zabierze uczestników imprezy w rejs po Odrze.

Na imprezie zagrają między innymi: Grubson, 3oda Kru, Vein Cat, Road Trips Over, Annalisa, Skambo Mambo, Harbour Hoes, Zombie, Milkwish, Volcano Eddy, Jakub Dąbrowski, Souls In Motion, Mischa Kaido, Elephant, Beri Beri, Jakub Krezel, Diablo, Lunatic, Rocker, Sadist, dj Riot, Ja Żem Boski, Padu, Mr White, Bugi, dj Mantis oraz naprawdę wielu innych artystów.

Lista lokali:

Alter Ego (Plac Batorego 4)
Can Can (Partyzantów 2)
Casino City (Wojska Polskiego 83, Police)
Club 77 (Bohaterów Warszawy 34/35)
Coco Jumbo (lokalizacja zostanie ujawniona 18 czerwca)
Copacabana (plaża miejska, Międzyzdroje)
Coyote Club (Jagielońska 89)
Dekadencja (Wojska Polskiego 11)
Ellite (Niepodległości 18/22)
Grand Cru (Deptak Bogusława 9)
Heya Club (Czarnieckiego
Klubik (Kuźnierska 13)
Kontrasty (Wawrzyniaka 7A)
Mezzoforte (Deptak Bogusława
Musicboat (Bulwar Piastowski)
Oiom (Wojska Polskiego 20)
Pinokio (Sikorskiego 29)
Plus 21 (Wyszyńskiego 14)
Red Rocket (Rezedowa 2)
Szafa (Bohaterów Warszawy 55)
Voodoo (Wawrzyniaka 13/1)
Whisky Bar (Śląska 12)

Bilety już możecie kupić w sieci Eventim:

http://www.eventim.pl - sprzedaż internetowa

1000 Miast Główne (Królowej Jadwigi 11/2)
1000 Miast Pkp (Kolumba 2 - Dworzec PKP)
1000 Miast Pks (Plac Grodnicki 1 - Dworzec PKS)
Empik Police (CH Kinga - Wyszyńskiego 13)
Empik Szczecin Galaxy (Wyzwolenia 18 - CH Galaxy)
Empik Szczecin Wojska Polskiego (Wojska Polskiego 2)
Empik Szczecin Ster (Ku Słońcu 67 - CH Ster)
Media Markt (Mieszka I 73)
Ruch (Bohaterów Warszawy 101)
Ruch (Hołdu Pruskiego

Oraz od 5 czerwca w:

Alter Ego (Plac Batorego 4)
Centrum Wynajmu i Turystyki (Kolumba 1/6)
Mezzoforte (Deptak Bogusława 9)
Sklep ForDj (Piastów 11)
Sklep Sto Procent (Piastów 41)
Szama (Grunwaldzka 9h - Police)

Bilety także dostępne od 5 czerwca u ekipy Musicbath.

Oficjalne materiały na stronie:
http://www.musicback.pl/materialy/

Więcej informacji na teamat eventu na oficjalnej stronie:
http://www.musicback.pl


[Forbes 06/07, str. 16]

EURO 2012 Będzie się działo!

Marcin Krasoń, 31.05.07, 00:00 AM

Mecze organizowanych przez Polskę i Ukrainę piłkarskich mistrzostw Europy 2012 obejrzeć może na żywo nawet 1,5 mln osób, z tego połowa w Polsce. Zachodnie biura podróży już zaczęły rezerwować miejsca w hotelach w Gdańsku, Poznaniu, Warszawie i Wrocławiu. Nie ma chyba w naszym kraju firmy, która nie liczy na zyski, jakie przyniesie największe wydarzenie w dziejach polskiego sportu. Po początkowej euforii przyszedł czas na spokojne spojrzenie na liczby, którymi po decyzji europejskiej federacji piłkarskiej (UEFA) zasypali nas analitycy, działacze sportowi i politycy.
Najwięcej hałasu wywołało 37 mld euro inwestycji, które ma przynieść Polsce Euro 2012. Trzeba jasno powiedzieć, że nie są to dodatkowe nakłady i inwestycje te byłyby realizowane, nawet gdybyśmy nie byli organizatorami mistrzostw. - To nie jest dodatkowy zastrzyk gotówki. Środki na autostrady i koleje i tak od UE byśmy dostali - przestrzegają ekonomiści ING Banku Śląskiego. Różnica polega na tym, że inwestycje - miejmy nadzieję - zostaną zrealizowane wcześniej, niż zakładano.
Ministerstwo Gospodarki prognozuje, że w 2012 r. Polskę odwiedzi ponad 21,4 mln zagranicznych turystów. W roku 2006 było ich 15,7 mln, co przełożyło się na 6,4 mld dol. przychodów. W 2012 roku turyści zostawią w naszym kraju ok. 11 mld dolarów. Nie będzie to jednak wydatek jednorazowy, duża część gości wróci. Tak było na przykład po Igrzyskach Olimpijskich w Barcelonie w 1992
roku. Wzrost turystyki był tak znaczny, że od tego czasu mówi się o tzw. efekcie barcelońskim.

Po mistrzostwach zostanie nam w spadku infrastruktura drogowa, sportowa i turystyczna. Ale nie brakuje głosów, że po turnieju stadiony się zmarnują. Sceptycy podają przykład portugalski - za 120 mln euro w 58-tysięcznym Faro zbudowano EstĂĄdio Algarve. Ten oddalony od centrum miasta stadion stoi teraz pusty, bo nie ma klubu, który mógłby przyciągnąć nań wielotysięczną publikę. Euro 2012 ma jednak gościć w dużych miastach (Gdańsk, Poznań, Warszawa i Wrocław, a w rezerwie są Kraków i Chorzów), poza tym w kilkakrotnie mniejszej Portugalii powstało 10 stadionów, a w Polsce ma ich być sześć.
- Przecież nic nie stoi na przeszkodzie, by na mecze polskiej ligi przychodziło 20 czy 30 tys. widzów. Tak się przecież działo w latach 60. i 70., gdy mecz był świętem, a na trybunach zasiadały całe rodziny - mówi Władysław Szwoch, partner w firmie Deloitte. Rekord frekwencji padł na Stadionie Śląskim w Chorzowie w 1963 r., gdy mecz Górnika Zabrze z Austrią Wiedeń oglądało 120 tys. widzów.

W ostatnich latach polski futbol się ucywilizował, a przygotowania do mistrzostw Europy jeszcze ten proces przyspieszą. Gdy Polski Związek Piłki Nożnej (PZPN) zobowiązał pierwszoligowe kluby do posiadania boiska z podgrzewaną murawą i oświetleniem, wielu niedowiarków pukało się w głowę. Okazało się jednak, że pod groźbą spadku do II ligi kluby są w stanie dostosować swoje obiekty do tych wymogów. - Rozgrywanie meczów przy sztucznym świetle, w godzinach wieczornych, znacznie podnosi atrakcyjność widowiska - potwierdza Marcin Mondorowicz, redaktor naczelny serwisu LigaPolska.pl. Zaniedbany stadion nie tylko odstrasza widzów, ale też ściąga chuliganów, którzy go dewastują.
Wiosną 2006 r. oddano zbudowany kosztem 48 mln zł Stadion Miejski w Kielcach, na którym mecze Kolportera Korony może oglądać 15,5 tys. widzów. - Przyrost był ogromny. Na starym obiekcie średnia liczba kibiców na mecz wahała się w granicach 4,3-4,5 tysiąca. Teraz przychodzi blisko 11 tys., a na najciekawsze spotkania nawet 15 tys. fanów - mówi Maciej Topolski, rzecznik prasowy Kolportera. Gdyby taki sam procentowy przyrost zanotowano po modernizacji obiektu w Poznaniu, mecze Lecha oglądałoby 30-40 tys. widzów. Brzmi jak szaleństwo? Wcale nie, w aglomeracji poznańskiej mieszka przecież prawie milion ludzi.
Bolączką polskiej piłki nożnej jest unoszące się nad stadionami widmo kibica-dresiarza. 29 maja 1985 r. przed rozgrywanym na brukselskim Stadionie Heysel spotkaniem finału Pucharu Europy między Juventusem Turyn a FC Liverpool doszło do brutalnych starć kibiców z Anglii i Włoch, w wyniku których śmierć poniosło 39 osób. Ta tragedia zmotywowała piłkarskich działaczy Europy Zachodniej do radykalnych działań. Zwiększono nakłady na bezpieczeństwo na trybunach, podniesiono ceny biletów - futbol stał się rozrywką klasy średniej. Tak zwane 24-godzinne sądy wprowadzone przez ministra Zbigniewa Ziobrę są pierwszym krokiem do zmian postaw polskich kibiców. Na kolejne mamy jeszcze kilka lat.
Ważnym źródłem przychodów dla właścicieli obiektów sportowych są imprezy masowe. 100-tysięcznych dożynek na Stadionie X-lecia już nie będzie, ale czy nie znalazłoby się tylu chętnych, by zobaczyć dobry koncert? Tylko w 2007 r. w Polsce zagrają tak znani artyści jak The Rolling Stones, Red Hot Chili Peppers i Pearl Jam, a rok temu Stadion Śląski w Chorzowie gościł zespół U2. Czy Bono nie przyjechałby chętniej, gdyby mógł zagrać na pięknym, nowoczesnym obiekcie?

Stadiony to tylko część inwestycji. W Poznaniu chcą przebudować lotnisko, dworzec kolejowy i zająć się infrastrukturą drogową. Do tego dochodzi zaplecze gastronomiczne i hotelarskie. Ekonomiści prognozują, że dzięki tym inwestycjom co roku do budżetu miasta będzie wpływać dodatkowe 500 mln złotych.
Na zyski mogą liczyć też ośrodki, w których nie zostanie rozegrany ani jeden mecz mistrzowski. Władze Szczecina chcą wykorzystać falę piłkarskiej euforii i wybudować kilkanaście, a może i kilkadziesiąt boisk, a także stworzyć dofinansowywane przez UE szkoły sportowe. Miasto może być też bazą noclegową dla reprezentacji i kibiców. Podobne nadzieje mają w Opolu czy Białymstoku. Prezydent tego ostatniego, Tadeusz Truskolaski, planuje budowę kompleksu, który mógłby być areną np. mistrzostw Europy oldboyów, a w 2012 r. gościć co najmniej jedną reprezentację uczestniczącą w turnieju.
A jak robili to poprzednicy? Portugalski rząd zdecydował się na zwolnienia i ulgi podatkowe dla osób zaangażowanych w przygotowania (pracownicy z innych krajów nie musieli płacić podatku PIT i składek na ubezpieczenia socjalne), a samą organizację turnieju określono jako strategiczną dla rozwoju kraju. Oprócz spółki o nazwie Euro 2004, w której ponad połowę udziałów miała UEFA, powstała druga - Portugal 2004, w której 95 proc. akcji objął rząd, a resztę piłkarska federacja. Jej zadaniem było nadzorowanie inwestycji publicznych. Portugalczycy zarobili na turnieju 839 mln euro. Kraj odwiedziło 600 tys. gości, z których każdy wydał średnio 1320 euro.
Ogromne znaczenie dla powodzenia planów inwestycyjnych będzie miało partnerstwo publiczno-prywatne. Przy przygotowywaniu mistrzostw świata w Niemczech w 2006 r. sprawdzało się przy większości projektów. Łącznie prywatni inwestorzy pokryli aż 65 proc. wydatków. Przy finansowaniu modernizacji stadionów w Dortmundzie i w Monachium w ogóle nie wykorzystywano pieniędzy publicznych. Zmiana polskiego prawa to warunek konieczny, jeśli akcja "Euro 2012" ma się zakończyć powodzeniem.

W euforii nie zapominajmy o zagrożeniach, bo i ich nie brakuje. W Portugalii do inwestycji dołączali się nieuczciwi kontrahenci, którzy zwietrzyli szansę na zarobek kosztem środków publicznych. Mówiło się nawet o powstaniu mafii budowlanej. Ważne jest też pozostawienie bufora bezpieczeństwa przy planowaniu wydatków. Na prace stadionowe w Portugalii zaplanowano 595 mln euro, a ostatecznie wydano 650 mln euro. Braki pokryto z komercyjnego kredytu.
Robotników w Polsce brakuje już teraz, a wielu wyjedzie do Londynu budować obiekty na olimpiadę 2012. Coraz głośniej mówi się o otwarciu rynku dla pracowników z Dalekiego Wschodu. - Mogą wzrosnąć koszty inwestycji i pojawić się problemy z realizacją projektów deweloperskich. Ceny mieszkań pójdą w górę, i to nie tylko w miastach bezpośrednio zaangażowanych w mistrzostwa - twierdzi Paweł Grząbka, członek zarządu CEE Property Group, firmy zajmującej się doradztwem inwestycyjnym w zakresie nieruchomości.
- Polacy są znani z tego, że najlepiej pracują pod presją, do dobrego działania potrzebują silnej motywacji, nie mam więc wątpliwości, że i tym razem się uda - zapewnia Władysław Szwoch z Deloitte.
Wydaje się, że część deklaracji miast co do inwestycji była składana nieco na wyrost. Wyrażano raczej nadzieje i marzenia, bo mało kto wierzył, że UEFA wybierze naszą kandydaturę. Stadion Dziesięciolecia w Warszawie zbudowano w ciągu jedenastu miesięcy, ponieważ komunistyczni dygnitarze chcieli zdążyć na najważniejsze święto narodowe PRL - 22 lipca. Teraz deadline narzuca UEFA: stadiony mają być gotowe do 2010 roku.

Kibice lubią piwo
Największe koncerny piwne - Grupa Żywiec, Kompania Piwowarska i Carlsberg - nie mają wątpliwości, że w 2012 r. nastąpi ogromny wzrost sprzedaży piwa, i już planują zwiększenie mocy produkcyjnych. W szacowaniu zysków są jednak ostrożne. Nawet bez mistrzostw w ubiegłym roku Polacy wypili rekordowo dużo, bo aż 33 mln hl piwa, o 7 proc. więcej niż rok wcześniej. Według ekspertów w 2012 r. wzrost może być o jedną trzecią większy. W 2004 r., gdy Carlsberg został oficjalnym sponsorem ME w Portugalii, sprzedaż piwa tej marki w Polsce w miesiącu rozgrywek wzrosła aż o 60 proc.

Polskim TGV na mistrzostwa
PKP Intercity chce kupić szybkie pociągi typu Pendolino (prędkość maksymalna 220 km/h) i zmodernizować tory, by przekonać kibiców do przemieszczania się pociągami. Do Polski fani z innych krajów zapewne przylecą, ale po kraju będą się poruszać m.in. właśnie koleją. Duża część przyjedzie samochodem lub wynajmie auto na miejscu. Gotówka popłynie do operatorów autostrad, wypożyczalni samochodów i stacji paliw. Największe korzyści polski transport odczuje po Euro 2012, dzięki wypromowaniu kraju. Tak stało się z barcelońskim lotniskiem, które przed igrzyskami 1992 r. odprawiało 2,9 mln turystów rocznie, a w 2006 r. - 30 milionów.

Kto to wszystko dowiezie?
Organizacja mistrzostw jest potężnym wyzwaniem logistycznym. Do walki o zlecenia przy transporcie i magazynowaniu wyposażenia obiektów czy przewozach osób szykuje się już m.in. Pekaes, który od 12 lat jest operatorem logistycznym Tour de Pologne, oraz Fiege, który brał udział w organizacji ubiegłorocznych piłkarskich mistrzostw świata w Niemczech. Kilkanaście milionów złotych będzie można zarobić na samej dystrybucji biletów.

Czy Euro da nam euro?
Lobbing na rzecz wprowadzenia wspólnej waluty przed Euro 2012 już działa, lecz przedstawiciele rządu są sceptyczni. Natomiast Ministerstwo Gospodarki prognozuje, że dzięki organizacji Euro 2012 w latach 2008-2012 zwiększy się tempo wzrostu inwestycji do 22-25 proc. rocznie, przybędzie ponad
100 tys. miejsc pracy i wzrośnie popyt krajowy, który napędza PKB - do 7,5-8 proc. rocznie. W latach 2007-2013 zagraniczne inwestycje wzrosną o 3 mld euro. Istnieje jednak zagrożenie inflacyjne. Gospodarka jest w fazie mocnego rozkwitu, nie brakuje opinii, że jej przegrzanie jest bliskie.

Budowlane szaleństwo
Organizowane w Kielcach majowe targi budowlane cieszyły się tak niespotykanym zainteresowaniem, że - mimo zwiększenia powierzchni wystawienniczej - organizatorzy nie mogli przyjąć wszystkich chętnych. Cel numer jeden to znalezienie rozwiązania problemów z siłą roboczą i materiałami. Kłopot może być z cementem. W 2007 roku produkcja wyniesie ok. 17 mln ton, a unijne ograniczenia co do emisji zanieczyszczeń związanych z jego produkcją mogą ją znacznie zmniejszyć. Tymczasem, według wstępnych szacunków nieuwzględniających Euro 2012, za pięć lat będzie potrzeba 25 mln ton cementu rocznie.

Miliony z reklam
Przegrany przez naszych 0:1 mecz z Niemcami podczas mistrzostw świata 2006 oglądało w polskiej telewizji 10,7 mln kibiców, średnia z turnieju wyniosła 3,27 mln widzów na mecz. Prawa do transmisji meczów Euro 2008 - już oczywiście sprzedane - kosztowały łącznie 680 mln euro, ale nie wiadomo, ile Polsat zapłacił za pokazywanie spotkań w Polsce - to tajemnica handlowa. Nieoficjalnie mówi się, że cztery lata później kwota ta może wynieść nawet ponad miliard euro. Zdecydowanie jest to jednak biznes opłacalny. Portugalski turniej przyniósł tamtejszej branży reklamowej 114 mln euro.

http://www.forbes.pl/forbes/2007/05/31/ ... edzie.html

Ceny mieszkań zwolniły

red 2007-08-20, ostatnia aktualizacja 2007-08-20 15:54

Mamy przyjemność zaprezentować trzeci z cyklu miesięcznych przeglądów rynku mieszkaniowego w Polsce przygotowanych przez REAS na zlecenie i na podstawie danych ofertowych zgromadzonych w serwisie GazetaDom.pl.

Serwis GazetaDom.pl od września 2006 roku zajmuje pozycję lidera w polskim internecie w kategorii Budownictwo i Nieruchomości. Miesięcznie odwiedza go prawie 900 tys. użytkowników, którzy wykonują ponad 15 mln odsłon. Serwis wspólnie ze środowym dodatkiem do Gazety Wyborczej, "Gazeta Dom", proponuje ogłoszeniodawcom ofertę dwumedialną.

REAS jest ekspertem i doradcą w zakresie planowania i realizacji inwestycji mieszkaniowych w Polsce. Od 1997 REAS opracowuje cykliczne raporty o rynkach mieszkaniowych największych polskich miast. W skład zespołu REAS wchodzą czołowi polscy specjaliści w zakresie badań rynku, projektowania, zarządzania projektem mieszkaniowym, finansowania inwestycji, marketingu i sprzedaży, a także rozwoju miast i mieszkalnictwa. Jako doradcy Banku Światowego i Rządu RP partnerzy REAS od początku lat dziewięćdziesiątych aktywnie brali udział w reformowaniu sektora mieszkaniowego.

Autorką raportu jest Monika Bazyl, odpowiedzialna w REAS m.in. za analizę statystyczną danych na potrzeby raportów rynkowych. Jest absolwentką Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie na kierunku Metody Ilościowe w Ekonomii i Systemy Informacyjne.

Niniejsze opracowanie zostało przygotowane w oparciu o 39104 ofert sprzedaży w sześciu aglomeracjach Polski oraz 14473 ofert wynajmu mieszkań w czterech miastach Polski znajdujących się w serwisie GazetaDom.pl w dniu 21 czerwca 2007r. Oferty przed analizą zostały poddane weryfikacji w celu odseparowania błędnie wpisanych danych.

Warto zwrócić uwagę, że ceny ofertowe zazwyczaj są wyższe od ostatecznych cen transakcyjnych. Szacuje się, że ceny wywoławcze są wyższe od ostatecznych o 1% - 5%.

Opracowanie ma charakter ogólny i nie może być traktowane jako usługa doradcza. Zachęcamy Czytelnika do zasięgnięcia porady u doświadczonego specjalisty przed podjęciem decyzji o inwestowaniu.

Uwagi oraz pytania dotyczące poniższego opracowania, prosimy kierować pod adres gazeta@reas.pl.

Oczekiwania wzrostu cen

Chociaż agencje nieruchomości twierdzą, że ceny transakcyjne mieszkań zaczynają spadać, to jednak średnie ceny ofert z serwisu gazetadom.pl nadal rosną. Rozbieżność ta wynika z faktu, że ceny ofertowe odzwierciedlają oczekiwania strony sprzedającej. Jak powiedział jeden z ekonomistów: średnia cena jest "przeciętnym poglądem na temat oczekiwanego przeciętnego poglądu". Co prawda miał na myśli kursy akcji, jednak to samo dotyczy cen nieruchomości, w szczególności w okresie szaleńczych zmian na rynku. Sprzedający musi przeanalizować nie tylko potencjalne zachowanie kupujących, ale także ewentualny ruch pozostałych sprzedających. Jeśli uzna, że zarówno wszyscy klienci, jak i pozostali sprzedający są świadomi rosnących cen, to ze spokojem podniesie też cenę swojej oferty, bo wie, że i tak znajdzie nabywcę. Jeśli natomiast na podstawie sygnałów rynkowych stwierdzi, że klienci nie wierzą w dalszy wzrost cen, to nie podniesie, a może nawet obniży cenę swojej oferty. Jeśli dojdzie wręcz do wniosku, że pozostali sprzedający też mogą zacząć obniżać swoje ceny, to obniży swoją cenę na tyle, żeby sprzedać jak najszybciej, zanim będzie za późno...

Zatem jaki był "przeciętny oczekiwany pogląd" sprzedających na temat średnich cen sprzedaży mieszkań na rynku wtórnym? W Warszawie średnia cena ofertowa w lipcu wyniosła 9333zł/mkw. i praktycznie się nie zmieniła w porównaniu z czerwcem.

Mapa 1. Średnie ceny ofert sprzedaży mieszkań na rynku wtórnym w aglomeracjach o największej liczbie ogłoszeń - lipiec 2007



Źródło: Obliczenia REAS na podstawie danych ofertowych serwisu gazetadom.pl

Ponad dwukrotnie niższa jest średnia cena ofert w Częstochowie, Gliwicach czy Bydgoszczy. We Wrocławiu, Krakowie i Trójmieście sprzedający uznali, że w lipcu można podnieść ceny średnio o 2%. Najwyższą dynamikę zachowały nadal Poznań i Katowice, chociaż był to wzrost na poziomie 4%-3% (lipiec w stosunku do czerwca) a nie 10%-7% (czerwiec w stosunku do maja).

Wykres 1. Zmiana ceny średniej ofertowej (w zł/m2) w stosunku do poprzedniego miesiąca (czerwiec, lipiec 2007)



Źródło: Obliczenia REAS na podstawie danych ofertowych serwisu gazetadom.pl

Co można kupić za 4 - 6 tys. zł/mkw.

W Warszawie za cenę 4 - 6 tys. zł/mkw. można kupić mieszkanie w dzielnicy Praga Północ, albo w bardzo odległej lokalizacji np. na Targówku, Białołęce czy w Wesołej. Mieszkania w tej cenie stanowią najtańszą ofertę rynku w Warszawie, jest ich ok. 2%. Dla kontrastu, w Częstochowie osoba gotowa na taki wydatek może przebierać w najdroższych ofertach (stanowiących 30% podaży). Ofert sprzedaży w cenie 2 - 4 tys. zł/mkw. w Katowicach, Bydgoszczy, Gliwicach czy Częstochowie jest sporo. Stanowią tam połowę lub nawet większą część wszystkich ofert. W Warszawie, Krakowie czy Wrocławiu ofert w tym przedziale cenowym praktycznie nie ma. W tych miastach przeważają mieszkania w cenie 6 - 8 tys. zł/mkw. oraz 8 - 10 tys. zł/mkw.

Wykres 2. Ceny ofertowe w dziewięciu polskich aglomeracjach - lipiec 2007



Źródło: Obliczenia REAS na podstawie danych ofertowych serwisu gazetadom.pl

Warszawa: mieszkania na wynajem są większe od lokali na sprzedaż

Wśród ofert sprzedaży w Warszawie przeważały mieszkania 2-pokojowe o powierzchni 40 - 50 mkw. Stanowiły one 16% całej oferty. Ogółem lokale 2-pokojowe stanowiły 46% oferty, 3-pokojowe - 35% oferty, a 1-pokojowe - 18% oferty. Jak widać na poniższym wykresie, wśród ofert zdarzały się mieszkania 3-pokojowe zarówno o powierzchni 100-110 mkw. jak i 40-50 mkw. Najmniejsze lokale pochodzą głównie z centralnych dzielnic stolicy: Śródmieścia, Woli, Ochoty, Żoliborza jak również z Mokotowa.

Wykres 3. Struktura ofert sprzedaży mieszkań w Warszawie (pod względem powierzchni i liczby pokoi) w lipcu 2007



Źródło: Obliczenia REAS na podstawie danych ofertowych serwisu gazetadom.pl

Struktura ofert najmu w Warszawie jest podobna, chociaż w lipcu na wynajem oferowano najwięcej mieszkań dwupokojowych o powierzchni 50 - 60 mkw. (16%). Ogółem wśród ofert najmu przeważały lokale 2-pokojowe (48%). Mieszkania 3-pokojowe stanowiły w lipcu 31% oferty, a 1-pokojowe - 20% oferty. Można powiedzieć, że do najmu trafiają lokale o większej powierzchni niż do sprzedaży. Mieszkania o powierzchni 30-50 mkw. stanowiły 42% ofert sprzedaży i tylko 34% ofert najmu. Natomiast mieszkania o powierzchni od 80 do 150 mkw. stanowią tylko 9% ofert sprzedaży i aż 17% ofert najmu.

Wykres 4. Struktura ofert najmu mieszkań w Warszawie (pod względem powierzchni i liczby pokoi) w lipcu 2007



Źródło: Obliczenia REAS na podstawie danych ofertowych serwisu gazetadom.pl

Najdrożej metr wynajmuje się w kawalerkach

Średnia stawka najmu za metr kwadratowy najwyższa jest w Warszawie, gdzie wynosi 41 zł/mkw., podobnie jak przed miesiącem. Równie drogie są oferty najmu we Wrocławiu, gdzie średnia za metr wyniosła w lipcu 38zł. Jeśli policzyć osobno średnie dla mieszkań o danej liczbie pokoi, to okaże się, że zazwyczaj metr najdrożej wynajmowany jest w mieszkaniach jednopokojowych. Różnice są niewielkie, jednak prawidłowość ta jest zachowana w trzech z czterech rozpatrywanych miast. Wyjątkiem są Katowice gdzie średnia stawka za metr jest najwyższa w mieszkaniach trzypokojowych

Wykres 5. Średnie stawki najmu w zł/mkw. w lipcu 2007



Źródło: Obliczenia REAS na podstawie danych ofertowych serwisu gazetadom.pl

Wykres 6. Średnie stawki najmu w zł/mkw. w zależności od liczby pokoi w mieszkaniu - lipiec 2007



Źródło: Obliczenia REAS na podstawie danych ofertowych serwisu gazetadom.pl

http://dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73497,4402179.html