Wyniki wyszukiwania dla frazy: wynagrodzenia pracowników korpusu służby cywilnej

KORPUS SŁUŻBY CYWILNEJ

Kwota bazowa Pracowników Policji objętych mnożnikowym pensji wzrosła od 1 stycznia 2008 r. o 41,30 zł brutto, a wzrost indywidualnego wynagrodzenia stanowił iloczyn posiadanego przez pracownika mnożnika kwoty bazowej (wynika z umowy o pracę), różnicy w wysokości kwot bazowych (41,30 zł) oraz posiadanej wysługi lat.

"OBIECANKI CACANKI..." Obowiązująca od początku tego roku nowelizacja ustawy o korpusie służby cywilnej (art. 57) przewiduje obligatoryjny dodatek specjalny dla pracowników ksc. W tegorocznej ustawie budżetowej ustanowiono na ten cel rezerwę celową, z przeznaczeniem dla pracowników ksc wszystkich urzędów państwowych.

Dodatki te miały być przyznawane przez przełożonych, w zależności od stopnia trudności zadań, które pracownicy ksc wykonują. Na razie jednak nic się w tej sprawie nie dzieje, gdyż nie ma dotąd uchwały Rady Ministrów o podziale środków z rezerwy celowej. Rząd miał na to trzy miesiące od dnia opublikowania ustawy budżetowej na 2008 rok, tj. od dnia 5 lutego br. Dodatki te, nawet przyznane w kwietniu czy maju, miały być wypłacone z wyrównaniem - miały... - i co dalej?


ZA WIRTUALNĄ POLSKĄ - cały artykuł na stronie:
/////finanse.wp.pl/kat,...,wiadomosc.html

Osoby objęte systemem mnożnikowym

Kwoty bazowe stanowiące podstawę wyliczenia wynagrodzenia, zgodnie z ustawą budżetową na 2009 r., wzrosną o:

* 3,9 proc. dla:
- osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe - kwota bazowa wynosi 1835,35 zł,

* 2 proc. dla:
- członków korpusu służby cywilnej, funkcjonariuszy Służby Celnej, etatowych członków samorządowych kolegiów odwoławczych i kolegiów regionalnych izb obrachunkowych, pracowników Rządowego Centrum Legislacji, ekspertów, asesorów i aplikantów eksperckich Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej, asesorów prokuratorskich, osób zajmujących wysokie stanowiska państwowe niebędące kierowniczymi - kwota bazowa wynosi 1873,84 zł,
- sędziów delegowanych do Ministerstwa Sprawiedliwości lub innej jednostki organizacyjnej podległej albo nadzorowanej przez to ministerstwo i prokuratorów oraz członków Krajowej Izby Odwoławczej przy prezesie Urzędu Zamówień Publicznych - kwota bazowa wynosi 1523,29 zł,
- żołnierzy zawodowych i funkcjonariuszy (np. policji, straży pożarnej) - kwota bazowa wynosi 1523,29 zł.

Mateusz Rzemek
—współpraca g.l.
Rzeczpospolita
Proszę zwrócić uwagę na różnicę wskaźników dla kierownikctwa i tej reszy!Widać dla kogo w kryzysie brakuje a dla kogo się znajdzie!A tak się martwią o dziurę budżetową! Robią sobie jaja - m.in. wykręcają żarówki na komendach policji żeby zaoszczędzić (może będą siedzieli przy świeczkach lub wprowadzą prądnice napędzane siłą mięśni-na pedały)

dpralat, podaj podstawę prawną.


Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 6 marca 2007 r. w sprawie zasad wynagradzania pracowników niebędących członkami korpusu służby cywilnej zatrudnionych w urzędach administracji rządowej i pracowników innych jednostek
Dz. U. 2007 nr 45 poz. 290

Witam
Odnośnie służby cywilnej ,,mon1" ma racje. Wszyscy pracownicy w WKU,WSzW są pracownikami tgz. ,,Korpusu Służby Cywilnej", tak samo jak np. celnicy, inspektorzy ITD, pracownicy urzędów skarbowych, z jedną małą różnicą - oni w porównaniu do nas można powiedzieć sporo zarabiają. Pracownicy SC w TOAW to najgorzej zarabiająca grupa zawodowa nie tylko w MON-ie ale w całej budżetówce, wysokość średniego wynagrodzeni nabijają nam pracownicy SC zatrudnieni w Jednostkach Centralnych MON w naszej ,,kochanej warszawce" a na prowincji bieda aż piszczy. Ale nie długo podwyżki 9,3% czyli po jakieś 70 - 90 zł. netto - ochłapy z pańskiego stołu . Na szczęście udało mi się znaleźć lepszą pracę - czego i Wam szanowni koledzy życzę.

pozdrawiam


Szanowni internauci, czy te podwyżko dotyczą również pracowników korpusu służby cywilnej, tj np. WKU. Dzięki za odpowiedź


Przytoczę Pana Jagiełło: .... Podwyżki będą od 1 stycznia 2008 r. w wysokości ok. 300 zł na jeden etat a nie o 176 zł jak zapowiadał Departament Budżetowy na posiedzeniu ZG w dniu 21 stycznia 2008r. ...
....Nasz związek zwrócił uwagę na żenujące niskie wynagrodzenia w WSzW i WKU a także na duże dysproporcje płacowe między innymi w stosunku do KSC, MSWiA i innych resortów. ...

Z tego mogę wnioskować, zapewne nie dotyczą.

Witam,
Z numeru 22 Tygodnika "Polska Zbrojna", artykuł zatytułowany: "Zapomniany filar armii" taki oto cytat: Najwyższe przeciętne wynagrodzenie wśród pracowników wojska otrzymują: członkowie korpusu służby cywilnej zatrudnieni w urzędzie MON ok. 3394 zł oraz pracownicy wymiaru sprawiedliwości ok. 3331 zł. Najniższe wynagrodzenie uzyskują: pracownicy zatrudnieni w Wojskach Lądowych ok. 1836 zł , Marynarce Wojennej ok. 1895 zł i w dziale "obrona narodowa" ok. 1928 zł.
Może Ktoś chce coś dodać....

Tu z kolei przejaw aktywności związku zawodowego pracowników egzekucji i wypowiedź Pana Ministra Leszkiewicza z KPRM na temat dodatków w 2009 r.

http://egzekucja.org.pl/content/view/607/26/

Pan Minister Leszkiewicz KPRM

"Dodatki specjalne, które przyznane były do końca 2009 roku (chyba 2008 r.) będą przywrócone na przełomie miesiąca marca – kwietnia z wyrównaniem od 01 stycznia 2009r.

Powróci się do wartościowania stanowisk w tym celu opracowane zostaną nowe bardziej przejrzyste kryteria opisu stanowisk. Stanowiska podobne będą ujednolicone w skali całego resortu.

Trwają prace nad poprawą jakości pracy służby cywilnej. W tym celu powołane zostały zespoły w skali województw celem ujednolicenia wzorców w ramach danego resortu.

Przygotowywane są przepisy wykonawcze do ustawy o służbie cywilnej zmierzające do poprawy zdolności zarządczych w urzędach administracji rządowej w tym polityka zasobu kadrowego i wynagrodzeń pracowników korpusu służby cywilnej.

Zostanie spełniony postulat między innymi ZZPEA o powołaniu przy Komisji Trójstronnej podzespołu ds służby cywilnej. Podzespół taki zostałby powołany w ramach istniejącego już zespołu służb publicznych."

11.04.Warszawa. W piątek zostało podpisane porozumienie między Ministerstwem Obrony Narodowej a Niezależnym Samorządowym Związkiem Zawodowym Pracowników Wojska, Sekcją Krajową Pracowników Cywilnych MON NSZZ „Solidarność”, Związkiem Zawodowym Pracowników Przemysłu Poligraficznego w sprawie zasad kształtowania wzrostu wynagrodzeń pracowników wojska.

W porozumieniu przewiduje się wzrost wynagrodzeń pracowników wojska, finansowanych z działu 752 – Obrona narodowa, średnio o 300 zł brutto. Szczegółowe zasady podziału środków na podwyżki wynagrodzeń zawiera porozumienie, uzgodnione z przedstawicielami związków zawodowych.

DYREKTOR
płk Cezary SIEMION

powrótdo góry

Sztab Generalny WPDowództwo Operacyjne Sił Zbrojnych RPWojska LądoweSiły PowietrzneMarynarka WojennaWielonarodowy Korpus Północ-WschódŻandarmeria WojskowaInspektorat Wsparcia Sił ZbrojnychInspektorat Wojskowej Służby ZdrowiaPomorski Okręg WojskowyŚląski Okręg WojskowyDowództwo Garnizonu WarszawaKonwent Dziekanów

to już było na forum a poza tym nie ten dział

pozdrawiam admin

Deklaracja PIT-11 eBook
Ściągnij Deklaracja PIT-11 eBook

Autor: Jacek Węsierski

Data wydania: 14.02.2008

Liczba stron: 28

Wydawca: C. H. Beck Sp. z o.o.

ISBN: 978-83-255-0146-4
Opis:

Deklaracja PIT-11
autorzy: Jacek Węsierski
rok wydania: 2008
stron: 28
Wydawnictwo C. H. Beck, Beck Info Biznes

Książka w formacie pdf, omawiająca szczegółowo każdą z części formularza PIT-11. Zawiera wzór formularza wraz z wyjaśnieniem każdego punktu.
Publikacja jest pomocna w zrozumieniu zasad wynagradzania pracowników samorządowych, pracowników urzędów państwowych, oraz członków korpusu służby cywilnej.

Jesli np. pracujesz w jednostce budżetowej, to rzeczywiści powinnaś doliczyć wysługę do podstawy wymiaru zasiłku macierzyńskiego. Wszysto zależy od tego jakie przepisy reguluja zasady wypłaty dodatku za wysługę. Np.
ROZPORZĄDZENIE
RADY MINISTRÓW
z dnia 29 czerwca 2004 r.
w sprawie zasad wynagradzania pracowników niebędących członkami korpusu służby cywilnej zatrudnionych w urzędach administracji rządowej i pracowników innych jednostek
4. Dodatek za wysługę lat przysługuje pracownikowi za dni, za które otrzymuje wynagrodzenie, oraz za dni nieobecności w pracy z powodu niezdolności do pracy wskutek choroby albo konieczności osobistego sprawowania opieki nad dzieckiem lub chorym członkiem rodziny, za które pracownik otrzymuje z tego tytułu zasiłek z ubezpieczenia społecznego.

Witam
Z dniem 01.03.2007 r weszło nowe Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 28 lutego 2006 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie zasad wynagradzania pracowników niebędących członkami korpusu służby cywilnej zatrudnionych w urzędach administracji rządowej i pracowników innych jednostek.

Może ktoś wie co stało się z załącznikiem nr 4 który był zawarty w Rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 29 czerwca 2004 r. w sprawie zasad wynagradzania pracowników niebędących członkami korpusu służby cywilnej zatrudnionych w urzędach administracji rządowej i pracowników innych jednostek dotyczącym wykazu prac wykonywanych w warunkach uciązliwych lub szkodliwych dla zdrowia?

Nowe rozporządzenie nie uwzględnia tych uciązliwości cyżby znikneły?

Związek Zawodowy Pracowników Policji otrzymał odpowiedź na pismo od Pana Sławomira Brodzińskiego - Szefa Służby Cywilnej w sprawie dodatków specjalnych dla członków korpusu służby cywilnej i zmniejszania różnic w wynagrodzeniach między urzędami. Szef Służby Cywilnej informuje, że w wyniku prowadzonych z Ministerstwem Finansów uzgodnień dotyczących realizacji programu oszczędnościowego, podjęta została decyzja o nieuruchamianiu w roku bieżącym procesu zmniejszania różnic w wynagodzeniach między urzędami. W ramach środków rezerwy celowej poz. 48 sfinansowane zostaną jedynie dodatki specjalne jako obligatoryjny składnik wynagrodzenia wynikający z ustawy o służbie cywilnej. Dodatki zostaną wypłacone z wyrównaniem od 1 stycznia 2009 roku.

Życzę powodzenia pracownikom korpusu służby cywilnej w walce o godziwe wynagrodzenie. To co otrzymują teraz za swoją pracę to śmiech.

Genek, takich ludzi jak Ty nasza armia powinna się pozbywać jak najszybciej. Stare nawyki i przestarzałe pojęcie o pewnych rzeczach. To co wypisujesz obraża wielu ludzi CIĘŻKO PRACUJĄCYCH I SŁUŻĄCYCH w WKU. Pracowałem w linii jako dowódca plutonu i uwierz mi, że chętnie bym do tego wrócił. To co się teraz dzieje w administracji wojskowej to koszmar. Ty oczywiście masz swoje zdanie. Narażając się na upomnienie lub paseczek powiem Ci tak: W D......E BYŁEŚ, G......O WIDZIAŁEŚ. Powodzenia w cywilu (mam nadzieję, że już niedługo Panie RAMBO).

A prosiłem szkoda, że nie czytacie. Ale cóż jak się ktoś prosi to ma. Jeszcze raz szkoda.

Czytamy, czytamy. Tylko mnie gość zdenerwował. A zapis za który dostałem ostrzeżenie to nie ubliżanie, tylko stwierdzenie, że gość nie ma pojęcia o czym pisze. Pozdrawiam.

Sukcesy:- KORUPCJA. Zmiana klimatu wokół korupcji. Strachem i przykładem udało się znacząco zmienić skłonność do działań korupcyjnych wśród zwykłych ludzi, urzędników i biznesmenów. Myślę, że w najbliższych rankingach korupcji Transparency International zyskamy w rankingu czyli spadniemy.
- WOJSKO. Przywrócenie w wojsku elementarnego porządku, dyscyplina wojskowych, większe środki ale jednocześnie racjonalniej wydawane, ukrócenie korupcji, przyspieszenie procesów modernizacji uzbrojenia. Bardziej motywacyjny system wynagrodzeń.
- POLICJA. Znowu – ukrócenie korupcji (patrz mafia zakupowa, świetne samochody ARO, jeszcze lepszy CEPiK), więcej pieniędzy na policję, odblokowanie szans awansu dla młodych, nowy system motywacyjny.
- SĄDY i PROKURATURA. Ukrócenie korupcyjnych układów, zwłaszcza na styku samorządów i biznesu z wymiarem sprawiedliwości. Rozpoczęcie długotrwałego procesu inwentaryzacji zadań wykonywanych przez sądy, co będzie podstawą do ich reorganizacji.
- SŁUŻBA CYWILNA. Rozpoczęcie stworzenia zaszeregowania poszczególnych stanowisk i przypisanego im poziomu kompetencji, premiowania i awansów – normalna rzecz w dużych organizacjach, ale której nikt jeszcze nie zrobił.
- KORPUS DYPLOMATYCZNY. Odwołanie agentów ze stanowisk ambasadorów. Enough said.
- DEREGULACJA TELEKOMUNIKACJI. Powołanie kobiety z jajami na szefa urzędu regulacji telekomunikacji, która nie boi się tepsy.
- Integracja PAIZ oraz Centrum Promocji Polski – dzięki czemu jedna organizacja szuka inwestorów i potem prowadzi ich już w Polsce przez proces poszukiwania lokalizacji, partnerów itp.
- BEZPIECZEŃSTWO - po raz pierwszy od ponad 20 lat, większość Polaków czuje się bezpiecznie

Kandydaci do sukcesów:- Ustawa o upadłości konsumenckiej
- Lustracja
- Dekomunizacja
- CBA
- Sądy 24h
- PZPN
- Ustawa o upadłości konsumenckiej
- Niezależność energetyczna

Porażki:- Ustawa o wolności gospodarczej. Miała być od 2007 możliwość rejestrowania firm tylko w urzędzie gminy/dzielnicy, bez konieczności dymania do GUS i US.
- Ustawa lustracyjna w kształcie, który nie podoba się nawet prezydentowi.
- Nadal brak publikacji nazwisk pracowników SB.

2007-01-03 15:00:26

W trakcie dzisiejszej debaty nad budżetem w Komisji Obrony Senatu RP, minister obrony narodowej Radosław Sikorski zgłosił propozycję wniesienia poprawki do Ustawy Budżetowej z dnia 15.12.2006, zgodnie z którą zostanie wykonana decyzja prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Poprawka została przyjęta jednogłośnie i będzie rekomendowana Senatowi, a po głosowaniu w Senacie trafi do Sejmu.

Przychylając się do wniosku ministra ON oraz Biura Bezpieczeństwa Narodowego prezydent RP podjął decyzję o zwiększeniu wskaźnika wielokrotności kwoty bazowej z 2,11 do 2,26. Zwiększenie tego wskaźnika wymagać będzie adekwatnego przesunięcia środków przeznaczonych między innymi na wydatki majątkowe.

* * *

Sprawa sytuacji socjalnej żołnierzy, pracowników wojska oraz ich rodzin, zgodnie z zapowiedziami resortu ON była przedmiotem obrad kierownictwa resortu w dniu 27 listopada br. W trakcie posiedzenia szczegółowo przeanalizowano sytuację materialną kadry i pracowników cywilnych. W rezultacie minister obrony narodowej Radosław Sikorski podjął decyzję o wystąpieniu do Prezydenta RP z inicjatywą podniesienia poziomu uposażeń żołnierzy poprzez zwiększenie wskaźnika wielokrotności kwoty bazowej z 2,11% do 2,26% w 2007 roku.
Intencją systemowych rozwiązań w tym zakresie jest m. in. zahamowanie spadku dochodów żołnierzy w odniesieniu do wynagrodzeń osób zatrudnionych w gospodarce narodowej oraz zapewnienie możliwości oferowania konkurencyjnych na rynku pracy warunków, w tym w relacji do uposażeń oferowanych przez inne służb mundurowe. W związku z najgorszą sytuacją wśród żołnierzy najniższych stopniem oraz potrzebą prowadzenia naboru w korpusie szeregowych zawodowych minister obrony narodowej zdecydował o wyborze rozwiązania polegającego na podobnym dla wszystkich wzroście uposażenia o kwotę brutto 200 zł.
Biuro Bezpieczeństwa Narodowego aktywnie wsparło inicjatywę podniesienia uposażeń żołnierzy zawodowych.
Podniesienie uposażeń nie będzie wymagało dodatkowych środków budżetowych, gdyż niezbędne pieniądze będą pochodzić z przesunięć wewnątrz budżetu ON. Zmiany wejdą w życie niezwłocznie po zakończeniu procedur legislacyjnych.


Nie mam nic przeciwko PW, nie PC (bo takich nie ma), a znam wielu i dobrze z nimi żyję, ale kto zabrania Ci zmienić pracę?

Człowieku zanim coś napiszesz to zapoznaj się z faktami. Fakty są następujące:

Struktura zatrudnienia cywili w Wojskach Lądowych:
• Pierwszą z nich / około 11% / stanowią pracownicy korpusu służby cywilnej, dla których podstawą zatrudnienia jest ustawa z dnia 18 grudnia 1990 roku o służbie cywilnej. Stanowiska przeznaczone dla tej kategorii pracowników występują w dowództwach okręgów wojskowych, wojewódzkich sztabach wojskowych, wojskowych komendach uzupełnień oraz archiwach wojskowych. Dobór tych pracowników na stanowiska, tryb i zasady realizacji obowiązków oraz zasady wynagradzania określa ściśle ustawa i wynikające z niej akty wykonawcze. Potocznie pracownicy ci nazywani „mnożnikowcami”, co wynika ze sposobu ich wynagradzania.
• Drugą grupę /około 1%/ stanowią pracownicy zatrudnieni w Dowództwie Wojsk Lądowych na podstawie ustawy z dnia 16 września 1982 roku o pracownikach urzędów państwowych .Są to pracownicy merytoryczni zatrudnieni w zdecydowanej większości na stanowiskach głównych specjalistów, starszych specjalistów oraz specjalistów, od których wymagane są wysokie kwalifikacje, duże doświadczenie zawodowe, znajomość procedur międzynarodowych oraz języków obcych. Pracownicy ci w wielu przypadkach przejęli obowiązki realizowane dotychczas przez oficerów.
• Trzecią, aczkolwiek najliczniejszą grupę pracowników wojska, stanowią pracownicy zatrudnieni według Ponadzakładowego Układu zbiorowego Pracy, który został zawarty w dniu 8 czerwca 1998 roku pomiędzy Ministrem Obrony Narodowej a działającymi w imieniu pracowników Zarządem Głównym NSZZ PW i Komisją Krajową NSZZ „Solidarność”.

reasumując PC to pracownicy korpusu..., PW jak sama nazwa wskazuje.....

aha jakbyś chciał źródło to proszę:
http://www.wlad.wp.pl/siw...Aktualnosci.htm

Cytat z ww. wywiadu: "Ważniejszym elementem zmian będzie modernizacja zasad wynagradzania. Członek korpusu Służby Cywilnej ma obecnie dziesięć składników wynagrodzenia, m.in. dodatek specjalny, wysługę lat, tak zwaną trzynastkę. Jest to kompletnie niepowiązane z efektywnością pracy urzędnika. Planujemy likwidację dodatków specjalnych jako mało efektywnego narzędzia, zostaną one zastąpione premiami lub nagrodami za konkretne efekty pracy, co ma za zadanie motywować pracowników do lepszej pracy." A skąd oni wiedzą, że niefektywne skoro większość ksc go jeszcze nie dostała. Każde narzędzie nieumiejętne wykorzystane jest mało efektywne. A premie są efektywne?? Przecież pracownicy tzw. pozaetatowcy mają premie. Może zatem przed wygłaszaniem kolejnych postulatów należy ich zapytać jak bardzo te premie ich motywują do pracy.
Dziesięć składników wynagrodzenia??? A z czego to wynika, bo na pewno nie z ustawy o służbie cywilnej. Ja mam dwa składniki wynagrodzenia: wynagrodzenie zasadniecze i dodatek za staż pracy, dodatku specjalnego nie mogę się doczekać. Zgodnie z art. 55 ustawy o służbie cywilnej wynagrodzenie pracownika służby cywilnej składa się z wynagrodzenia zasadniczego przewidzianego dla zajmowanego stanowiska pracy, dodatku specjalnego wynikającego ze specyfiki i charakteru wykonywanych zadań oraz dodatku za wieloletnią pracę w służbie cywilnej. Wynagrodzenie urzędnika służby cywilnej składa się z wynagrodzenia zasadniczego przewidzianego dla zajmowanego stanowiska pracy, dodatku specjalnego wynikającego ze specyfiki i charakteru wykonywanych zadań, dodatku za wieloletnią pracę w służbie cywilnej oraz dodatku służby cywilnej z tytułu posiadanego stopnia służbowego.
Nie mam pojęcia skąd on wytrzasnął te dziesięć składników. Nagroda jubileuszowa czy trzynastka nie jest składnikiem wynagrodzenia, ale co najwyżej składniku systemu wynagradzania a to różnica.
O kolejny cytat: "Natomiast w Warszawie chcielibyśmy zrównać płace w ministerstwach ze średnim wynagrodzeniem w gospodarce narodowej na tym terenie". A dlaczego tylko w Warszawie i tylko w ministerstwach??? To już totalna dyskryminacja. Ja jednak złożę ten pozew o dyskryminację, nawet jeśli nie będę bogata to na pewno sławna;)))))

Kraj PAP, msu /06:15
[b]Rekordowa ilość ministerstw

"Gazeta Wyborcza": PiS chce powołać nowe ministerstwa dla swoich koalicjantów. W sumie będzie 18 resortów, to rekord w ostatnich latach.[/b]
Dziś w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza jest 16 ministerstw. Razem z kancelarią premiera w tym roku w budżecie przeznaczono na nie prawie 1,7 mld zł (m.in. płace urzędników, samochody, telefony, biura). Chociaż PiS w kampanii wyborczej obiecywał program "Tanie państwo", który miał polegać na cięciach w administracji, to rząd Marcinkiewicza przeznacza na swoje utrzymanie około 300 mln zł rocznie więcej niż rządy Leszka Millera i Marka Belki. ( )

Żeby zaspokoić apetyty koalicjantów, PiS zamierza wydzielić dwa dodatkowe ministerstwa z resortu infrastruktury: Ministerstwo Budownictwa i Ministerstwo Gospodarki Morskiej. Jeśli nowe ministerstwa powstaną, rząd Marcinkiewicza będzie jednym z trzech gabinetów z rekordową liczbą ministerstw po 1989 roku - podkreśla gazeta.

PiS nie wyliczył jeszcze, ile będą kosztować nowe resorty. Ale politycy tej partii przyznają, że pewnie będzie trzeba znaleźć w budżecie dodatkowe pieniądze.

Według wiceszefa PO Jana Rokity, utworzenie dużego resortu może kosztować nawet do kilkudziesięciu mln zł rocznie. "Wydzielenie budownictwa z resortu infrastruktury to koszt powyżej 50 mln zł rocznie. Te pieniądze są wydawane najczęściej na sekretarki, limuzyny itp" - mówi.

Były rektor SGH, do wtorku szef rady służby cywilnej Marek Rocki: "Same wynagrodzenia dla 100 pracowników ministerialnych to 5 mln rocznie. Dla przykładu podam, że wynagrodzenia dla 250 pracowników korpusu służby cywilnej zajmujących się budownictwem, gospodarką przestrzenną i mieszkaniową w Ministerstwie Infrastruktury to według ustawy budżetowej na 2006 r. przeszło 11 mln zł. Do tego dochodzą koszty obsługi, wynajmu lub utrzymania budynku, samochody, komputery etc., czyli kolejne 11 mln" - wylicza rozmówca "Gazety Wyborczej".

VIDE: ONET.PL
http://wiadomosci.onet.pl/1314005,11,item.html

Prostuję weszło
Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 6 marca 2007 r. w sprawie zasad wynagradzania pracowników niebędących członkami korpusu służby cywilnej zatrudnionych w urzędach administracji rządowej i pracowników innych jednostek
Dz. U. 2007 nr 45 poz. 290

FINANSE PUBLICZNE | Wartościowanie stanowisk

Powstaje plan audytu

W 2008 roku audytorzy wewnętrzni przeprowadzą audyt wartościowania stanowisk. Zadanie trzeba uwzględnić w planach audytu składanych do 31 października.

Ministerstwo Finansów we współpracy z Kancelarią Prezesa Rady Ministrów przygotowuje założenia do przeprowadzenia w 2008 roku audytu zleconego, obejmującego zagadnienie sporządzenia opisów i wartościowania stanowisk pracy w służbie cywilnej. Przypomnijmy, że taką możliwość od tego roku daje ustawa o finansach publicznych.

Jak twierdzi Agnieszka Giebel, zastępca dyrektora departamentu koordynacji kontroli finansowej i audytu wewnętrznego w Ministerstwie Finansów, zadaniem audytorów wewnętrznych będzie dokonanie oceny prawidłowości zakończonego w ich jednostkach procesu wartościowania.

- Wyniki audytu dostarczą informacji dla szefa KPRM na temat prawidłowości przeprowadzonych w urzędach prac i staną się podstawą dla podjęcia dalszych działań w zakresie reformy wynagrodzeń pracowników administracji państwowej - twierdzi nasza rozmówczyni.

Wyjaśnia również, że audyt zlecony przeprowadzą urzędy administracji rządowej, w których funkcjonuje służba cywilna. Są to ministerstwa, KPRM, urzędy centralne, UKIE, urzędy wojewódzkie, urzędy celne, izby celne, urzędy kontroli skarbowej, urzędy skarbowe, izby skarbowe oraz tzw. jednostki progowe. Audyt dotyczyć będzie tylko urzędów, w których jest zatrudnionych co najmniej 100 członków korpusu służby cywilnej.

Ekspert podkreśla, że audytorzy wewnętrzni powinni uwzględnić omawiane zadanie audytowe w planie audytu na rok 2008. Termin rozpoczęcia zadania planowany jest na początek marca 2008 r., zaś termin przekazania sprawozdania do Ministerstwa Finansów na koniec kwietnia 2008 r.

Resort finansów przygotuje we współpracy z KPRM wskazówki merytoryczno-organizacyjne, na podstawie których audytorzy wewnętrzni przygotują program audytu oraz przeprowadzą zadanie.

Agnieszka Giebel podkreśla, że zadanie to audytorzy będą przeprowadzali samodzielnie, z zastosowaniem wszystkich przepisów i standardów, które stosują przy przeprowadzaniu innych zadań audytowych.

Agnieszka Pokojska
agnieszka.pokojska@infor.pl

GAZETA PRAWNA

"Jawny i równy dostęp do stanowisk publicznych, stworzenie spójnego systemu zarządzania kadrami w służbie cywilnej oraz dostosowanie jej do standardów konstytucyjnych to najważniejsze założenia projektu nowelizacji ustawy o służbie cywilnej, który został rozpatrzony przez Radę Ministrów 6 maja 2008 r

Nabór na wyższe stanowiska w służbie cywilnej ma być otwarty i konkurencyjny, co ma sprzyjać jej profesjonalizacji. Wyższe stanowiska w służbie cywilnej mają być apolityczne. Oznacza to, że osoby je zajmujące nie będą mogły publicznie manifestować swoich poglądów politycznych, łączyć pracy w służbie cywilnej z mandatem radnego, uczestniczyć w strajkach, tworzyć partii politycznych i uczestniczyć w nich, a także pełnić funkcji w związkach zawodowych. Tak wysokie wymagania będą gwarantować neutralność polityczną tych osób.
Zgodnie z projektem, ogłoszenia o wolnych stanowiskach pracy, podobnie jak informacje o wynikach naboru, mają być jak najszybciej zamieszczane na stronie Biuletynu Informacji Publicznej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i BIP urzędu poszukującego pracownika. Założono możliwość zatrudniania w służbie cywilnej osób, które nie posiadają obywatelstwa polskiego, ale mają obywatelstwo państwa należącego do Unii Europejskiej lub innego kraju, z którym Polska podpisała umowę międzynarodową. Osobę taką będzie można zatrudnić na stanowiskach wskazanych przez dyrektora generalnego urzędu, jeśli oprócz koniecznych kwalifikacji będzie dysponowała dokumentem świadczącym o znajomości języka polskiego.
Projekt nowelizacji ustawy tworzy także możliwość obejmowania wyższych stanowisk - z wyjątkiem dyrektora generalnego urzędu - w drodze awansu wewnętrznego, warunkiem będzie posiadanie odpowiednich kwalifikacji i przygotowania zawodowego.
Zaplanowano objęcie wszystkich członków korpusu służby cywilnej systemem ocen okresowych. Doprecyzowano zasady zawierania umów o pracę na czas określony i nieokreślony oraz odbywania i organizacji służby przygotowawczej w służbie cywilnej. Na uwagę zasługuje propozycja, aby osoba po raz pierwszy zatrudniająca się w służbie cywilnej zawierała umowę o pracę na rok. Warunkiem jej podpisania na czas nieokreślony ma być uzyskanie pozytywnej oceny za przepracowany okres. Systemem ocen okresowych mają być objęci wszyscy członkowie korpusu służby cywilnej, w tym dyrektorzy generalni urzędów, dyrektorzy komórek organizacyjnych i ich zastępcy.
Projekt ustawy przewiduje, że nie będzie już corocznego określania limitów zatrudnienia w służbie cywilnej. Takie rozwiązanie umożliwi bardziej elastyczne kształtowanie wielkości i struktury zatrudnienia oraz dostosowanie poziomu wynagrodzeń do wykonywanych zadań, posiadanych kwalifikacji i efektów pracy."

źródło -
www.wspolnota.org.pl

PEWNE

Pod koniec ubiegłego tygodnia, nowy dyrektor DKiSzW rozesłał do uzgodnień wewnątrzresortowych dwa projekty rozporządzeń nowelizujące zasady wypłaty należności i dodatków walutowych, wypłacanych z tytułu pełnienia słuzby w PKW żołnierzom zawodowym, niezawodowym i pracownikom wojska.

Z tego co wiem, główne zmiany polegać mają na:

1/ określeniu złotego, jako waluty stanowiącej podstawę dla dokonywanych naliczeń i wypłat przysługujących żołnierzom i pracownikom malezności i dodatków zagranicznych (ich zwiększeń) oraz dodatków wojennych; Jak obecnie, będzie można pobierać te należnosci (lub ich część) w walucie obcej, gotówką, w miejscu pełnienia słuzby poza granicami RP. Przelewy tylko w złotych - na wskazane konto w banku krajowym.

2/ ustaleniu wysokości stawek naleznosci i dodatków zagranicznych oraz dodatków wojennych, poprzez ich zrelacjonowanie (mnożnikiem lub %) do kwoty najniższego uposażenia zasadniczego żołnierza zawodowego (obecnie 1.630 zł); ma to zapewnić bieżącą waloryzację tych należności (będą one wzrastać w takim samym stopniu i terminach, w jakich będzie wzrastało najniższe uposażenie zasadnicze żołnierza zawodowego), Skończy się także zabawa związana z kursem dolara

3/ zrównaniu kwot należności i dodatków zagranicznych dla poszczególnych korpusów żołnierzy - jednakowe kwoty dla:
- oficerowie starsi (w tym generałowie) - 3,5;
- oficerowie młodsi - 2,5;
- podoficerowie - 1,75
- szeregowi zawodowi - 1,5
- zołnierze niezawodowi (jedna kwota) - 1,0
aktualnej kwoty najniższego uposażenia zasadniczego żołnierza zawodowego,

4/ zrównanie wysokosci zasadniczej kwoty dodatku zagranicznego przysługującej żołnierzom niezawodowym pełniecym służbę w PKW; żołnierz w misji ONZ w Libanie i Syrii dostanie tyle samo, co żołnierz niezawodowy pełniący w kontyngentach NATO-wskich i UE (dot. b. Jugosławii),

5/ likwidacja funduszów nagrodowych dla żołnierzy niezawodowych i pracowników cywilnych,

6/ jednoznaczne okreslenie, ze dodatki i naleznosci nie będą przysługiwać za wszystkie urlopy i dni wolne, nawet te spędzane w rejonie działania misji (PKW);

7/ ....

SORKA

Zapomniałem, co więcej przeczytałem

Ale, co na to misjonarze

[/center]

Spośród pracowników zatrudnionych w Korpusie Służby Cywilnej w I połowie 2008 roku najwyższe wynagrodzenia (5 799 złotych) otrzymywały osoby pracujące w Ministerstwie Finansów – wynika z danych Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Na drugim miejscu – z przeciętnymi zarobkami rzędu 5 431 złotych – znaleźli się pracownicy Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Dla porównania, przeciętne miesięczne wynagrodzenie w rolnictwie, leśnictwie, łowiectwie i rybactwie w analogicznym okresie wyniosło 3 004 złotych.

Trzecią pozycję w zestawieniu zajęło Ministerstwo Rozwoju Regionalnego. Zatrudnieni w nim pracownicy, w badanym okresie, otrzymywali 5 398 złotych. Warto podkreślić, że mniej otrzymywali pracownicy zatrudnieni w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów (5 162 złotych), a także w prestiżowym Ministerstwie Spraw Zagranicznych – 4 911 złotych.

Najniższe wynagrodzenia oferowano pracownikom Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Ministerstwa Skarbu Państwa. Przeciętne miesięczne płace wyniosły tam odpowiednio 3 524 złotych i 3 653 złotych.


Przeciętne miesięczne wynagrodzenia w Ministerstwach w I połowie 2008 roku

Interesujące mogą być też dane o wzroście wynagrodzeń w poszczególnych ministerstwach. W porównaniu z I półroczem 2007 roku najwyższe podwyżki otrzymali pracownicy Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Ich przeciętne miesięczne wynagrodzenia wzrosło aż o 54,9%. Zmiana w zarobkach osób zatrudnionych w sektorze rolnictwa, leśnictwa, łowiectwa i rybołówstwa wyniosła zaledwie około 15%.

O 27,4% zwiększono poziom płac osób zatrudnionych w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego. Najmniejszą dynamikę zarobków odnotowano w Ministerstwie Skarbu Państwa (3,1%) oraz Ministerstwie Finansów (2,2%).


Zmiana przeciętnych miesięcznych wynagrodzeń w Ministerstwach

hotmoney.pl

UCHWAŁA NR XXIX / / 08
RADY MIEJSKIEJ W GRYFINIE
z dnia sierpnia 2008r.

w sprawie zmian budżetu gminy na 2008r.

Na podstawie art. 18 ust. 2 pkt 4 ustawy z dnia 08 marca 1990r. o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2001r. Nr 142 poz. 1591; z 2002r. Nr 23 poz. 220, Nr 62 poz. 558, Nr 113
poz. 984, Nr 214 poz. 1806, Nr 153, poz. 1271; z 2003r. Nr 80 poz. 717, Nr 162 poz.1568; z 2004r. Nr 102 poz. 1055, Nr 116 poz. 1203, Nr 167, poz. 1759; z 2005r. Nr 172 poz. 1441, Nr 175 poz.1457; z 2006r. Nr 17 poz. 128, Nr 181 poz. 1337; z 2007r. Nr 48 poz. 327, Nr 138 poz. 974, Nr 173
poz. 1218), uchwala się, co następuje:

§ 1. Zwiększa się dochody gminy o kwotę 589.960 zł.

801 Oświata i wychowanie 490.000,00
80120 Licea ogólnokształcące 460.600,00
2320 Dotacje celowe otrzymane z powiatu na zadania bieżące realizowane na podstawie porozumień (umów) między jednostkami samorządu terytorialnego 460.600,00

OGÓŁEM 589.960,00

§ 2. Zwiększa się wydatki gminy o kwotę 3.165.137,00 zł

ZESPÓŁ SZKÓŁ OGÓLNOKSZTAŁCĄCYCH W GRYFINIE 990.870,00

80120 Licea ogólnokształcące 701.237,00
3020 Wydatki osobowe niezaliczone do wynagrodzeń 2.109,00
4010 Wynagrodzenia osobowe pracowników 511.484,00
4110 Składki na ubezpieczenia społeczne 76.233,00
4120 Składki na Fundusz Pracy 12.080,00
4210 Zakup materiałów i wyposażenia 15.100,00
4240 Zakup pomocy naukowych, dydaktycznych i książek 2.000,00
4260 Zakup energii 32.000,00
4270 Zakup usług remontowych 1.000,00
4300 Zakup usług pozostałych 6.750,00
4350 Zakup usług dostępu do sieci Internet 1.000,00
4370 Opłaty z tytułu zakupu usług telekomunikacyjnych telefonii stacjonarnej 2.000,00
4410 Podróże służbowe krajowe 500,00
4440 Odpisy na Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych 36.481,00
4700 Szkolenia pracowników niebędących członkami korpusu służby cywilnej 1.000,00
4740 Zakup materiałów papierniczych do sprzętu drukarskiego i urządzeń kserograficznych 1.000,00
4750 Zakup akcesoriów komputerowych, w tym programów i licencji 500,00
80123 Licea profilowane 27.376,00
4010 Wynagrodzenia osobowe pracowników 22.573,00
4110 Składki na ubezpieczenia społeczne 3.490,00
4120 Składki na Fundusz Pracy 553,00
4440 Odpisy na Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych 760,00

OGÓŁEM 1.521.197,82

§ 4. 1. Źródłem pokrycia deficytu wynikającego z niniejszej uchwały w kwocie 1.053.979,18 zł jest planowana nadwyżka budżetowa.
2. Nadwyżka budżetowa ulega zmniejszeniu i wynosi 15.847.217,92 zł.

§ 5. Wykonanie uchwały powierza się Burmistrzowi Miasta i Gminy.

§ 6. Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.
PRZEWODNICZĄCY RADY

Mieczysław Sawaryn

U Z A S A D N I E N I E

Dochody

Dział 801
490.000 zł – w związku z zawartym porozumieniem z Powiatem Gryfińskim w sprawie przekazania Gminie Gryfino zadania własnego w zakresie prowadzenia Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych Nr 1 z siedzibą w Gryfinie przy ul. Niepodległości 16 oraz umową dotacji wprowadza się środki jakiej Powiat Gryfiński przekaże Gminie część oświatową subwencji ogólnej przysługującej na każdego ucznia liceum ogólnokształcącego i profilowanego, obliczoną zgodnie z zasadami podziału części oświatowej subwencji ogólnej dla jednostek samorządu terytorialnego, w pełnej wysokości za okres od 1 września do 31 grudnia 2008r. w miesięcznych transzach (kwota może ulec zmianie);

Wydatki
990.870 zł – w związku z przejęciem nowej jednostki od Powiatu Gryfińskiego wprowadza się wydatki na funkcjonowanie i bieżącą działalność Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Gryfinie

Panie Radny proszę o wyjaśnienie w/w zmian w projekcie uchwały i odpowiedz na pytanie:
Czy jeżeli Powiat przekazuje gminie kwotę 460.600 zł na utrzymanie do końca roku liceum, a gmina planuje wydać do końca roku 990.870 zł i źródłem pokrycia różnicy ponad pół miliona złoty ma być nadwyżka budżetowa która po zmianach od początku roku dramatycznie topnieje i już tylko wynosi 15.847.217,92 ( przeznaczona w uchwale budżetowej na finansowanie wydatków inwestycyjnych realizowanych w latach przyszłych - 16.016.003 zł) , czy to oznacza że z powodu przejęcia przez gminę liceum nie będą realizowane w gminie inwestycje w latach przyszłych?
Czy Rada Gminy wiedziała w chwili przejmowania liceum że w kolejnych latach co roku dołoży z własnych środków kwotę ok. 2.000.000 ( dziś 500.000 za 4m-ce )? Czy w gminnych szkołach podstawowych i gimnazjum są już tak luksusowe warunki w postaci sal gimnastycznych, boisk szkolnych , nowoczesnych pracowni komputerowych etc. że z pieniędzy gminnych finansowane są zadania ustawowe powiatu?

Dla przypomnienia cyt. z uchwały budżetowej.

§ 3. Ustala się planowaną nadwyżkę budżetu w wysokości - 17.976.003 zł, która zostanie przeznaczona na:
1. spłatę rat kredytów w kwocie - 960.000 zł,
2. spłatę rat pożyczek w kwocie - 1.000.000 zł,
3. na finansowanie wydatków inwestycyjnych realizowanych w latach przyszłych - 16.016.003 zł

Do bolec71 i wojtek1, uważam że ero03 ma dużo racji, aczkolwiek pominął bardzo dużą grupę, zwalnianą od początku lat 90 przez komisje lekarskie. O ile w latach 80 komisja była jak sito, i cały czas byłeś zdolny do służby, o tyle po 90 nagle, komisje zaczęły nadrabiać zaległości i zwalniać tych, których wcześniej nawet kilkukrotnie uznawały za zdolnych do służby. I ci którzy zostawali nagle zwolnieni, w obcym garnizonie, który traktowany był przez wielu jako przejściowy, musieli praktycznie zaczynać od zera. A jak nie nabyło się 15lat sł. zaw., a po 93r, 15 lat sł.wojskowej, to zostawało 40% renty/zatwierdzanej co kilka lat/. Ja byłem jednym z tych wtedy zwalnianych, a planowałem służyć do trzydziestu paru lat. Nie narzekam, dzięki temu że mnie zwolniono, zobaczyłem co dzieje się, w moim kraju. Zacząłem uczyć się historii, która otworzyła mi oczy, na to draństwo, które dorwało się do żłobu po 89r. Są to ludzie bez sumienia, ciągle ci sami, pod innymi szyldami.
Dlatego wprowadzona przez nich, według mnie oszukańcza, dla nas jako emerytów, waloryzacja powoduje poniżenie naszej grupy. A to, czy ktoś traktuje swoje otrzymywane świadczenie, jako dodatkowe czy na paliwo do samochodu, to jego sprawa. Ale jest wielu którzy z tego świadczenia żyją, i nie koniecznie, że zaraz są nieudacznikami. Szukając pracy, różnych rzeczy się człowiek nasłuchał, o żołnierzach zawodowych i wojsku, od ewentualnych pracodawców. Nieraz mi było przykro, słysząc że się "pracowało w nienormalnej instytucji". Mój garnizon jeszcze z tych średnich, więc miałem gdzie chodzić, ale ci z mniejszych lub zielonych. A gdzie ta MON-rekonwersja kadr/jeden płk. napisał że podlegam, drugi za rok napisał, że nie podlegam/ .Też mógłbym być takim płk/gen i podpisywać dokumenty.
Do wojtek1, Twój Ojciec po prawidłowej waloryzacji miałby dzisiaj od Ciebie więcej/porównaj etat i stopień i ówczesną wysługę Twojego Ojca dzisiaj jakby był zwalniany, z Twoją jak Cię obecnie zwalniali/. Na pewno świadczenia te, będą się różniły, na korzyść Twojego Ojca. Po to w wojsku są korpusy zawodowe, aby każdy żołnierz przydzielony po odpowiedniej szkole wojskowej, do danego korpusu, wypełniał w nim swoje obowiązki, i za to pobierał odpowiednio do zajmowanego stanowiska i odpowiedzialności wynagrodzenie. I robienie z byłych żołnierzy zawodowych "dziadów", jednocześnie obarczając ich odpowiedzialnością moralną za nieudolność bycia zaradnym po zwolnieniu z wojska to wyjątkowe, grzecznie pisząc łajdactwo. A to co zrobiono z korpusem chorążych, też było według mnie wyjątkowym łajdactwem. Każdy człowiek ma nie tylko obowiązki ale też i prawa, i nieważne czy jest to żołnierz czy osoba cywilna. My wywiązaliśmy się jako byli żołnierze ze swoich obowiązków, nieraz poświęcając wojsku prawie całe lata życia, a jak się nas traktuje zmieniając nam bez naszej zgody warunki emerytalne na jakich wstępowaliśmy do wojska. A jak potraktowano korpus chorążych/sam miałem kilku kolegów, którym obniżono etaty, a tym samym wynagrodzenie/ kiedy bez ich zgody, obniżono im etaty.
Tak jak Stevie napisał, potrzebne jest stowarzyszenie, punkty przeczytałem, i są bardzo dobre. Natomiast odnośnie pkt.12, nie wiem czy rządzący głównie MON, będą go akceptowali w jego części/rozwoju świadomości narodowej/. No ale czas pokaże, może, to jaskółka zwiastująca utworzenie czegoś nowego na tym polu, a mianowicie stowarzyszenia/może w przyszłości największego wojskowego związku/ obejmującego żołnierzy zawodowych-emerytów i rencistów wojskowych-pracowników cywilnych wojska/czynnych i tych na rentach i emeryturach/.

Witam ponownie w temacie szanownych Panów.
Moim zdaniem powinno się stworzyć dla podoficerów WP możliwości awansu nie tylko w stopniu ale także w specjalnościach, czyli zdobywania przez podoficera specjalności na zajmowanym stanowisku służbowym ,powracając tym samym do rozwiązań które obowiązywały w WP przez dziesięciolecia i zdawały egzamin.
Zdobywanie przez podoficera kolejnych specjalizacji, powinno się wiązać z odpowiednimi gratyfikacjami finansowymi co spowodowało by mniejsze parcie na awans w stopniu który jest obecnie jedyną możliwością awansu podoficera i poprawy jego sytuacji finansowej.
Obecny system powoduje , że wojsko pozbywa sie wyszkolonych fachowców na wyszkolenie których wydaje olbrzymie pieniądze, które z chwilą odejścia podoficera do cywila są bezpowrotnie stracone.
Kierowcy specjalistycznego sprzętu bądź operator wyrzutni ppk. na wyszkolenie których WP wydało masę pieniędzy , zmieniają stanowisko na wyższe nie związane z dotychczas wykonywaną funkcja albo jak kierowcy odchodzą do firm cywilnych które oferują wyższe wynagrodzenie , jest to ze szkodą dla wojska które traci wyszkolonych fachowców w których zainwestowało bardzo duże pieniądze.
Zmiana obecnie obowiązującego systemu ,na system w którym podoficerowie byli by premiowani finansowo za zdobywanie kolejnych specjalizacji na zajmowanym stanowisku służbowym, pozwoliło by w dłuższej perspektywie stworzyć dobrze wyszkolony i wykształcony a także uposażony korpus podoficerski.
Stworzenie takiego systemu, zmniejszyło by nacisk najbardziej wykształconych podoficerów
do przejścia do korpusu oficerskiego w celu poprawienia swojej sytuacji finansowej, nie każdy z wykształconych podoficerów - specjalistów chce być Oficerem - dowódcą ale obecnie jest to jedyna droga do poprawienia swojej sytuacji finansowej.
Musimy się poważnie zastanowić , czy nie lepiej i taniej dla sił zbrojnych jest stworzenie nowego systemu wynagradzania , promującego wykształcenie i fachowości dla korpusu podoficerskiego niż pozwolić na przejście do korpusu oficerskiego specjalistów , którzy nie zawsze sprawdzą sie na stanowiskach dowódczych lub na odejście Tych ludzi do cywila co w ostatnim okresie staje się wręcz masowe.
Nie każdy podoficer chce , może a także nadaje się aby przejść do korpusu oficerskiego,
ale obecnie obowiązujący system jest chory i trzeba go jak najszybciej zmienić.
Jednocześnie nie zamykajmy drzwi dla wyróżniającymi sie podoficerami chcących przejści do korpusu oficerskiego , to tylko wzmocni ten korpus poprzez napływ świeżej krwi , tak jak nie można zblokować przejście wyróżniających sie szer. zaw . do korpusu podoficerskiego .
Musimy w końcu zrozumieć , że dobrze wykształcony podoficer - specjalista w swojej profesji jest skarbem dla dowódcy i armii , jego wzorowa praca i służba jest gwarantem wzorowego wykonania przez pododdział postawionych mu zadań.
Musimy również odejść od moim zdaniem błędnego przeświadczenia , że podoficer nie może zarabiać więcej od oficera , jest to błędny pogląd który trzeba jak najszybciej zmienić, w armii amerykańskiej na której przykład tak lubią sie powoływać nasi najwyżsi przełożeni ,podoficerowie wyżsi stopniem mają pobory w wysokości porucznika bądź kapitana a ci o najwyższych stopniach podoficerskich na poziomie majora , ale właśnie w armii amerykańskie premiowane jest doświadczenie oraz fachowości na zajmowanym stanowisku.
Większości nas ludzi w każdej pracy dąży awansu zawodowego i społecznego , to po to podwyższamy swoje wykształcenie , kształcimy sie w różnych kierunkach , kończymy różnorakie kursy aby awansować i więcej zarabiać aby poprawić życie swoje i swojej rodziny.
Obecnie obowiązująca polityka kadrowa w naszym wojsku powoduje , że podoficerowie podwyższający swoje wykształcenie i umiejętności fachowe w żaden sposób nie są za to premiowani , a wręcz przeciwnie zamknięto ich w klatce o nazwie korpus podoficerski i nie pozwala sie im z niego wyjść
To właśnie ci ludzie najbardziej wykształceni i energiczni składają kwity o odejście z armii i to na ich odejściu wojsko najbardziej traci a to właśnie tacy pracownicy są skarbem i motorem rozwoju każdej firmy ale MON tego nie dostrzega.
Wyznaczenie podoficerów na stanowiska niższe niż posiadane stopnie wojskowe i brak możliwości awansu , spowodowało u co niektórych podoficerów chorobę zwana tumiwisizm i trzeba zrobić wszystko aby żołnierze ci wyzdrowieli.
Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji.

Złotówki dla MON
Autor: subzeroo @ Dzisiaj 10:25
Złotówki dla MON
Fiaskiem zakończyły się rozmowy ostatniej szansy przedstawicieli Zarządu Głównego NSZZ WP z Czesławem Piątasem, sekretarzem stanu MON w sprawie podwyżek płac pracowników wojska. Związkowcy przystąpili do akcji protestacyjnych, wysyłając w listach złotówki na wsparcie budżetu MON. Już 42 zakłady zadeklarowały przystąpienie do strajku głodowego.

- Sekretarz stanu nie miał pełnomocnictwa szefa MON do zmiany decyzji o podwyżkach pracowników wojska – poinformował portal mundurowy.pl Zenon Jagiełło, przewodniczący ZG NSZZ PW. W obecności Jacka Olbrychta, dyrektora generalnego MON, płk. Grzegorza Sodolskiego, dyrektora Departamentu Budżetowego oraz płk. Sławomira Filipczaka, pełnomocnika MON ds. Współpracy ze Związkami Zawodowym poinformowano związkowców o złej sytuacji makroekonomicznej i o problemach finansowych resortu obrony. „ Niestety ciężar kryzysu jest przerzucony na barki pracowników cywilnych. Poza wyjaśnieniami, że jest źle a będzie jeszcze gorzej, słyszeliśmy prośby o zrozumienie trudnej sytuacji, cierpliwość oraz deklaracje, że spotka się z nami minister obrony narodowej, tylko termin spotkania jest wirtualny” – czytamy w komunikacie ZG NSZZ PW.

Problem polega na tym, że związkowcy czekają na spotkanie z Bogdanem Klichem, szefem MON od przeszło roku. W porozumieniu z 14 kwietnia 2008 r. minister obrony zadeklarował, że do 30 czerwca 2008 r. MON przedstawi założenia wzrostu płac pracowników wojska w latach 2009-2010 r. I takiego dokumentu nie przedstawił. Nie uczestniczył także jesienią ub. r. w posiedzeniu sejmowej Komisji Obrony Narodowej poświęconej sytuacji socjalno-bytowej pracowników wojska, ani też niedawno na zjeździe wyborczym NSZZ PW. Wkroczył do akcji gdy zostały już na początku kwietnia br. wstępnie wynegocjowane stawki z pełnomocnikiem MON ds. Współpracy ze Związkami Zawodowym. Zamiast przeciętnej podwyżki pracowników wojska wysokości 212 zł , zaś w korpusie cywilnym o 164 zł brutto na etat, wynagrodzenia podwyższono jedynie o 3,9 proc. a w służbie cywilnej o 2 proc. , a więc o tyle ile zapisano w tegorocznej ustawie budżetowej.

Związkowcy uznali to za zerwanie dialogu społecznego, o czym poinformowali już Janusza Zemke, przewodniczącego sejmowej Komisji Obrony Narodowej. Zamierzają także opublikować list otwarty na łamach „Super Expresu „ do najwyższych władz państwowych i rządowych, a także zapoznać sekretarza generalnego NATO oraz związkowców z innych państwa Sojuszu o tragicznej sytuacji pracowników polskiej armii wraz z prośbą o wsparcie działań.

Przystąpili także do zapowiadanych akcji protestacyjnych . Wysłali już ponad tysiąc listów do MON ze złotówką w środku na wsparcie budżetu resortu obrony. – Do tej pory 42 zakłady wyraziły zamiar podjęcia protestu głodowego - poinformował Jagiełło. Działania te są zgodne ze stanowiskiem Prezydium ZG NSZZ PW z 16 kwietnia br. Codzienna pikieta kilkudziesięciu pracowników przed siedzibą MON oraz Kancelarią Prezesa Rady Ministrów będzie możliwa prawdopodobnie od połowy maja br. , po uzyskaniu wszystkich niezbędnych pozwoleń władz stolicy.

No to będziemy głodować,w sumie po takich podwyżkach to i tak byśmy głodowali,ale teraz można głodować w słusznej sprawie.

Wygląda, że Inspektorzy zdecydowali się na radykalizację działań.
Zamieszczam tekst, który podobno miał się pojawić na Vetpolu, ale jakoś nie wyszło...

Ogólnopolski Komitet Protestacyjny Pracowników Inspekcji
Weterynaryjnej i Urzędowych Lekarzy Weterynarii

Toruń 10 lutego 2008r.

Sprawozdanie ze spotkania przedstawicieli OKPPIWiULW z sekretarzem stanu w MRiRW ministrem Kazimierzem Plocke oraz ze spotkania OKPPIWiULW z Głównym Lekarzem Weterynarii Panią dr Ewą Lech.

Dnia 8 lutego 2008r. obyło się spotkanie przedstawicieli OKPPIWiULW (Krzysztof Strawa, Sławomir Wirski, Katarzyna Gaworska-Raszczyk, Andrzej Borowski) z sekretarzem stanu w MRiRW ministrem Kazimierzem Plocke – nadzorującym bezpośrednio Inspekcję Weterynaryjną. Na spotkaniu przedstawiliśmy obecny stan (kadry, budżet) w jakim się znajduje Inspekcja Weterynaryjna. Zapoznaliśmy również ministra z nastrojami panującymi w środowisku lekarzy weterynarii pracujących w IW i jej pozostałych pracowników. Podkreśliliśmy głęboką frustrację i zniechęcenie do dalszej pracy, jednocześnie eksponując znaczenie sprawnego funkcjonowania IW dla ochrony zdrowia publicznego.

Minister zapewnił nas, że rozpoznawał już sprawę IW. Stwierdził, że w części również Krajowa Rada Lekarsko-Weterynaryjna jest odpowiedzialna jest za obecny stan. Jak powiedział : „pozwalaliśmy na nakładanie kolejnych zadań bez dodatkowych środków finansowych”. Poinformował nas również, że MRiRW przygotowuje projekty ustaw mające na celu spionizowanie struktur IW z wydzieleniem dla niej osobnego budżetu, „wyjęcie” lekarzy weterynarii zatrudnionych w IW spod jurysdykcji Izby Lekarsko-Weterynaryjnej, stworzenie jednej silnej inspekcji odpowiedzialnej za bezpieczeństwo żywności (łącznie z sanepidem) lub jeśli nie będzie to możliwe to utworzenie Państwowej Służby Weterynaryjnej na miejsce IW, usytuowanej w MSWiA i nie wchodzącej w skład korpusu służby cywilnej.

Podczas spotkania zaproponowaliśmy ministrowi powołanie dwóch mieszanych (przedstawiciele OKPPIWiULW i MRiRW) zespołów roboczych. Minister przychylił się do tego wniosku i zapewnił nas, że w ciągu dwóch tygodni zorganizuje spotkanie przedstawicieli OKPPIWiULW z ekspertami MRiRW w ramach zespołów roboczych. Jeden zespół zajmie się szeroko rozumianym problemem zreformowania struktury i umiejscowienia w porządku prawnym „nowej” IW. Drugi zespół zajmie się problemem budżetu dla IW, w pierwszej kolejności wskazując miejsca i sposoby sfinansowania już dziś zwiększenia środków finansowych na płace w IW oraz w drugiej kolejności potrzebami i poziomem wynagrodzeń pracowników IW.

Po tym spotkaniu odbyło się posiedzenie OKPPIWiULW , w którym uczestniczyła Główna Lekarz Weterynarii dr Ewa Lech będąc równocześnie gospodarzem spotkania. Na posiedzeniu przedstawiono relację ze spotkania oraz przedyskutowano możliwe formy działania. Ostatecznie zdecydowano, że dalsze kroki zostaną poczynione po odbyciu posiedzeń zespołów roboczych do których powołania zobowiązał się minister, a co winno nastąpić w ciągu najbliższych dwóch tygodni.

Prof. Dr hab. Stanisław Winiarczyk – wiceprezes Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej zapewnił, że zostanie zwołane w trybie pilnym nadzwyczajne posiedzenie Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej poświęcone wyłącznie kryzysowi w Inspekcji Weterynaryjnej.

Lek.wet Andrzej Borowski
Sekretarz OKPPIWiULW

Są to zagadnienia z prawa urzędniczego z ubiegłego roku do doktora Perdeusa. W tym roku będą pewnie takie same.

1.Pojęcie pracodawcy samorządowego, kto dokonuje czynności z zakresu prawa pracy za pracownika samorządowego.
2.Podstawa nawiązania stosunku pracy w samorządzie, krąg osób zatrudnionych na podstawie powołania, wyboru.
3.Warunku brzegowe, jakie należy spełnić by zostać pracownikiem samorządowym.
4.Warunki na stanowisko urzędnicze i kierownicze urzędu.
5.Szczególny tryb wyboru kandydata na stanowisko urzędnika w samorządzie.
6.Odstępstwa od szczególnego trybu na stanowiska urzędnicze.
7.Zmiany stosunku pracy mianowanego pracownika samorządowego.
8.Tryb dokonywania zmian stosunku pracy pracownika samorządowego zatrudnionego na podstawie umowy o pracę.
9.Zawieszenie mianowanego pracownika samorządu.
10.Rozwiązanie stosunku pracy przez pracownika mianowanego.
11.Przesłanki rozwiązania stosunku pracy z pracownikiem samorządowym mianowanym w drodze wypowiedzenia.
12.Przesłanki niezwłocznego rozwiązania bez wypowiedzenia stosunku pracy z pracownikiem samorządowym mianowanym.
13.Okresowa ocena kwalifikacji pracownika samorządowego zatrudnionego na stanowisku urzędnika i skutki ujemne oceny w sferze stosunku pracy.
14.Odpowiedzialność pracowników samorządowych mianowanych.
15.Odpowiedzialność pracowników samorządowych na umowę o pracę.
16.Rodzaje kar dyscyplinarnych stosowanych wobec mianowanych pracowników samorządowych.
17.Zatarcie ukarania karą dyscyplinarną.
18.Po upływie, jakiego okresu czasu nie może być wszczęte postępowanie wobec mianowanego pracownika samorządowego.
19.Kto może być urzędnikiem państwowym.
20.Aplikacja administracyjna.
21.Zmiana stosunku pracy urzędnika państwowego mianowanego.
22.Zawieszenie urzędnika państwowego mianowanego.
23.Przesłanki rozwiązania stosunku pracy z urzędnikiem państwowym mianowanym w drodze wypowiedzenia.
24.Przesłanki rozwiązania stosunku pracy z urzędnikiem państwowym mianowanym, z mocy prawa z jego winy bez wypowiedzenia.
25.Szczególne uprawnienia o charakterze majątkowym(?) urzędnika państwowego.
26.Odpowiedzialność porządkowa i dyscyplinarna urzędnika państwowego.
27.Po upływie jakiego czasu nie może być wszczęte postępowanie dyscyplinarne.
28.Zatarcie nałożonej kary dyscyplinarnej.
29.Szczególne obowiązki pracownika samorządowego mianowanego i urzędnika państwowego.
30.Kto tworzy korpus służby cywilnej.
31.Podstawa nawiązania stosunku pracy w służbie cywilnej.
32.Warunki do spełnienia w służbie cywilnej.
33.Organizacja służby cywilnej.
34.Tryb naboru do służby cywilnej oraz nawiązania stosunku pracy.
35.Kto może ubiegać się o mianowanie w służbie cywilnej.
36.Postępowanie kwalifikacyjne dla pracowników służby cywilnej.
37.Zmiany stosunku pracy urzędnika służby cywilnej (porozumienie zmieniające).
38.Przyczyny wygaśnięcia stosunku pracy urzędnika służby cywilnej.
39.Zawieszenie stosunku pracy członka korpusu służby cywilnej.
40.Przesłanki rozwiązania stosunku pracy z urzędnikiem służby cywilnej za wypowiedzeniem.
41.Przesłanki rozwiązania stosunku pracy z urzędnikiem służby cywilnej bez wypowiedzenia z jego winy.
42.Szczególne obowiązki członka korpusu służby cywilnej ze zwróceniem uwagi na to, które ograniczają sferę praw i wolności obywatelskich.
43.Okresowa ocena urzędnika służby cywilnej.
44.Uprawnienia płacowe członka korpusu służby cywilnej oraz inne uprawnienia o charakterze majątkowym (dodatek, odprawa, wynagrodzenie).
45.Czas pracy członka korpusu służby cywilnej.
46.Rodzaje szkoleń w służbie cywilnej.
47.Rodzaje kar dyscyplinarnych stosowanych wobec urzędników pracowników służby cywilnej.
48.Zatarcie kar dyscyplinarnych.
49.Rozstrzyganie sporów ze stosunku pracy urzędników samorządowych, urzędników państwowych, członków korpusu służby cywilnej.

Znalazłem w necie kilka komunikatów związkowych (nie wiem niestety kto i zacz), ale na forach cywili z wojska podawali oni to jako przykład, że coś wogóle się dzieje, i że cywile w policji mogą na coś liczyć w przeciwieństwie do cywili w wojsku...
Komunikat związkowy z dnia 4 maja 2009r

Zarząd Zakładowy KGP zakończył negocjacje i dokonał już uzgodnień z Komendantem Głównym Policji w sprawie tegorocznych podwyżek dla grupy pracowników normatywu tzw. niemnożnikowców.

Treść komunikatu

(KK)

Komunikat związkowy z dnia 24 kwietnia 2009r

Przewodniczący spotkania pan dyr. Krzysztof Łaszkiewicz zaznajomił zebranych o zajętych przez strony stanowiskach i opiniach służbowych (jedno z nich przekraczało obowiązujące normy prawne, co świadczyłoby o bagatelizowaniu lub nieznajomości prawa i wprowadzeniu ponad ustawą o związkach zawodowych dyktatu w miejsce demokratycznych uzgodnień).
Strona służbowa uważa iż, proponowana przez związki zawodowe kwota gwarantowana w wysokości 150 zł dla każdego pracownika powinna być "uszczuplona" o 50 zł i przeniesiona do tej pozycji gdzie jest 30zł co dałoby przełożonym sumę uznaniową w wysokości 80 zł. Gwarantowana wówczas byłaby jedynie kwota 100zł. (Co do pozostałej różnicy nie było mowy- czyli 53zł). Argument: "Taka jest wola strony służbowej".
Nieco odmienne zdanie zaprezentowała strona związkowa twierdząc, że przeznaczone pieniądze przez Sejm, jak i resort, mają przeciwdziałać dysproporcjom płacowym w kierunku poprawy poziomu wynagrodzeń wszystkich pracowników cywilnych resortu w szczególności w relacji do uposażeń funkcjonariuszy poprzez podwyższenie wynagrodzenia przeciętnie o 200zł miesięcznie na etat. Ponad to stwierdzono, iż pracodawca poprzez zaniechanie wypłaty podwyżek w okresie 3 miesięcy od wejście w życie ustawy budżetowej, naruszył obowiązujący porządek prawny.
Z uwagi na brak konsensusu i prerogatyw strony służbowej co do innych propozycji będących przedmiotem negocjacji, strona związkowa wniosła o ustalenie terminu spotkania Zarządów Zakładowych z Komendantem Głównym Policji.

Podsumowując spotkania nasuwa się refleksja: dziś, tysiące rodzin pracowników cywilnych Policji popada w ubóstwo nie dlatego, że są leniami i darmozjadami, lecz z powodu niesprawiedliwej dyslokacji środków finansowych na podwyżki najniższych płac oraz poprzez godną ubolewania politykę płacową, czy "systemy gospodarcze" w samej Policji.
Kolejne spotkanie, tym razem z Komendantem Głównym Policji, zapowiedziano na wtorek - 28.04.2009 roku.

(BSz-H)

Komunikat związkowy z dnia 15 kwietnia 2009r

Wspólne stanowisko zakładowych organizacji związkowych KGP dotyczące kryteriów podwyżki dla pracowników niebędących członkami korpusu służby cywilnej w 2009 r.

Organizacje związkowe mając na uwadze kwietniowy termin uruchomienia środków na tegoroczną podwyżkę zwracają się do Pana Komendanta z wnioskiem o przyjęcie sprawdzonych, ubiegłorocznych zasad regulacji płac pracowników, które w stosunku do przyjętej w 2009 r. w KGP średniej kwoty naliczeniowej w wysokości 233,68 zł. na osobę przekładałyby się na uwzględnienie w kwocie podwyżki:

* kwoty gwarantowanej - 150 zł. dla każdego pracownika,
* kwoty 53,68 zł. podzielonej na pracowników zatrudnionych nie później niż 1 stycznia 2008 r. z zastosowaniem algorytmu uwzględniającego staż pracy wynikający z umowy o pracę zawartej w KGP,
* oraz kwoty uznaniowej 30 zł. pozostającej w dyspozycji bezpośrednich przełożonych na indywidualną ocenę pracy wyrażoną w formie pisemnie uzasadnionych wniosków.

Jak uzgodniły strony, podwyżką powinni zostać objęci pracownicy zatrudnieni w Komendzie Głównej Policji wg stanu na dzień 31 grudnia 2008 r.

Nadmieniamy, iż kryteria ubiegłorocznej podwyżki uposażeń znalazły zrozumienie i zostały przyjęte z zadowoleniem przez pracowników.

(BSzH)

Komunikat związkowy z dnia 08 kwietnia 2009r

Informujemy, iż nie będzie w tym roku podpisanego porozumienia w sprawie zasad regulacji płac pracowników wynikające z porozumienia pomiędzy kierownictwem służbowym KGP, a centralami związkowymi. Jak zostaliśmy poinformowani przez pełnomocnika KGP ds. związków zawodowych, odstąpiono w tym roku od przyjętego wcześniej uzgodnienia na poziomie KGP na rzecz uzgodnień w KWP, KPP czy KMP z właściwymi terenowymi organizacjami związkowymi Kwota ta wynosi 200 zł na etat + 2% z tytułu inflacji to ok. 43zł.

...a jak wygląda to w Waszych "kieszeniach ?

W tym roku urzędnicy otrzymają niższy dodatek specjalny
TRZY PYTANIA DO... SŁAWOMIRA BRODZIŃSKIEGO, szefa służby cywilnej - Prezydent podpisał już nowelizację ustawy budżetowej, w której określona jest m.in. rezerwa celowa na wynagrodzenie urzędników. Czy w związku z kryzysem została ona zmniejszona?
– Tak. Rząd w ramach programu oszczędnościowego w trakcie nowelizacji budżetu zrezygnował z 45 mln zł na wynagrodzenia urzędników. W związku z tym żadne środki nie zostaną w tym roku przeznaczone na wyrównywanie różnic w poziomie płac w urzędach.

Rezerwa celowa na płace dla urzędników ograniczona została zatem do 150 mln zł, z czego ok. 142,5 mln zł planujemy przeznaczyć na wypłatę dodatku specjalnego dla wszystkich członków korpusu służby cywilnej. Jest to o 16,5 mln zł mniej niż w roku ubiegłym. W budżecie nie mamy też środków na kontynuowanie procesu dostosowywania wysokości wynagrodzeń do wyników wartościowania stanowisk.

W ubiegłym roku rezerwa celowa wynosiła 528 mln zł. Tak więc oszczędności w administracji rządowej są duże, co wynika z trudnej sytuacji budżetowej.

● Jest już sierpień, a urzędnicy wciąż nie otrzymali dodatku specjalnego. Kiedy to nastąpi?

– Z podziałem tej kwoty musiałem zaczekać do czasu nowelizacji ustawy budżetowej. Rząd nie zdecydował się na zmniejszenie tych środków i dlatego dopiero teraz je uruchamiamy. Planujemy, że urzędnicy otrzymają dodatek specjalny w październiku. W tym tygodniu propozycję podziału środków wysłałem do poszczególnych ministrów. O ostatecznym ich podziale zdecyduje później Rada Ministrów. Pieniądze trafią do około 2,3 tys. urzędów.

Wysokość środków na dodatki specjalne będzie różna dla dwóch grup członków korpusu służby cywilnej. Najwięcej otrzymają pracownicy odpowiedzialni za finanse i bezpieczeństwo państwa. Jest ich około 80 tys. Dotyczy to resortu spraw wewnętrznych i administracji oraz finansów.

Są to m.in. członkowie korpusu służby cywilnej zatrudnieni w policji, administracji skarbowej oraz inspekcjach wojewódzkich. Dla tej grup urzędników dodatek specjalny wyniesie średnio 93 zł miesięcznie. W pozostałych urzędach, gdzie pracuje około 40 tys. osób – średnio 67 zł. Będzie on wypłacany z wyrównaniem od stycznia tego roku.

● Czy urzędnicy dostaną dodatek specjalny w przyszłym roku?

– Nie. Zakładamy, że w tym roku jest on wypłacany po raz ostatni. Pod koniec września przedstawimy projekt nowelizacji ustawy o służbie cywilnej, która zmieni zasady wynagradzania urzędników. W projekcie przesądzona jest likwidacja dodatku specjalnego. Chcemy go zastąpić systemem motywacyjnym. Wszystko to jednak zależy od sytuacji budżetu państwa.

Likwidacja dodatku specjalnego jest niezbędna, bo otrzymują go wszyscy, bez względu na zajmowane stanowisko i przydzielone zadania. Z tego względu nie motywuje on urzędników do efektywnej pracy. Dlatego dyrektorzy generalni nie powinni dokonywać równego podziału środków na dodatki dla pracowników. Wysokość dodatku powinna być uzależniona od zakresu zadań pracownika i efektywności ich wykonywania.

Źródło: GP

Autor: Artur Radwan

Z dniem 24 marca 2009 r. weszła w życie ustawa z dnia 21 listopada 2008 r. o służbie cywilnej. Z tym dniem uchyla ona dotychczas obowiązującą w tym zakresie ustawę z 24 sierpnia 2006 r. o służbie cywilnej, za wyjątkiem art. 6 ust. 1 (dotyczącego limitu mianowań urzędników i środków na wynagrodzenia), art. 19-22, art. 24 i art. 26-28 (dotyczących postępowania kwalifikacyjnego dla pracowników służby cywilnej oraz nawiązania stosunku pracy urzędnika tej służby). Przepisy te pozostają w mocy do końca 2009 r.
1. Państwowy Zasób Kadrowy i wyższe stanowiska w służbie cywilnej
Jedną z najważniejszych zmian wprowadzonych nową regulacją jest uchylenie z 24 marca 2009 r. ustawy z 24 sierpnia 2006 r. o Państwowym Zasobie Kadrowym i wysokich stanowiskach państwowych. Dotychczas, w skład korpusu służby cywilnej wchodziły osoby zatrudnione na urzędniczych stanowiskach średniego szczebla zarządzania, koordynujących, samodzielnych, specjalistycznych i wspomagających). Natomiast nie należały do niego osoby zajmujące wyższe stanowiska urzędnicze. Od 24 marca korpus służby cywilnej tworzą osoby zatrudnione na wszystkich stanowiskach urzędniczych. Nowa ustawa wydziela wyższe stanowiska urzędnicze w służbie cywilnej, m.in. dyrektorów generalnych urzędów, dyrektorów departamentów i komórek organizacyjnych i ich zastępców oraz określa warunki, jakie muszą spełnić kandydaci na te posady, a także formułuje zasady otwartego i konkurencyjnego naboru na te stanowiska.
Do grupy wyższych stanowisk w służbie cywilnej zalicza się stanowiska:
» dyrektora generalnego urzędu,
» kierującego departamentem lub komórką równorzędną w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, urzędzie ministra, urzędzie obsługującym przewodniczącego komitetu wchodzącego w skład Rady Ministrów, urzędzie centralnego organu administracji rządowej oraz kierującego wydziałem lub komórką równorzędną w urzędzie wojewódzkim, a także zastępcy tych osób,
» wojewódzkiego lekarza weterynarii i jego zastępcy,
» kierującego komórką organizacyjną w Urzędzie Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych oraz w Biurze Nasiennictwa Leśnego, a także zastępcy tych osób.
Natomiast kandydat na wyższe stanowisko w służbie cywilnej musi:
» posiadać tytuł zawodowy magistra lub równorzędny,
» nie być karany zakazem zajmowania stanowisk kierowniczych w urzędach organów władzy publicznej lub pełnienia funkcji związanych z dysponowaniem środkami publicznymi,
» posiadać kompetencje kierownicze,
» posiadać co najmniej 6-letni staż pracy, w tym co najmniej 3-letni staż pracy na stanowisku kierowniczym w jednostkach sektora finansów publicznych - w przypadku ubiegania się o stanowisko dyrektora generalnego urzędu,
» posiadać co najmniej 3-letni staż pracy, w tym co najmniej roczny na stanowisku kierowniczym lub 2-letni na stanowisku samodzielnym, w jednostkach sektora finansów publicznych - w przypadku ubiegania się o stanowisko kierującego departamentem lub komórką oraz stanowisko zastępcy,
» spełniać wymagania określone w opisie stanowiska pracy oraz w przepisach odrębnych.
2. Nadzór nad służbą cywilną sprawuje Szef Służby Cywilnej

http://www.portalkadrowy....e_cywilnej.html

A masz jakieś merytoryczne argumenty Chrobry czy tylko podobnie jak Skumbria potrafisz błotem obrzucać?
Ja rozumiem, że leśnik z 25-letnim stażem ma zbyt wiele do stracenia, żeby nie obawiać się zmian. Zapewne zdążyłeś wg starych zasad płacowych dochrapać się porządnej pensji, ale nie każdy tak dobrze ma. Niektórzy nie zdążyli dorobić się na 1,5% corocznym wzroście wynagrodzenia, bo został zlikwidowany. Niektórzy wykonują tę samą pracę co Ty, zarabiając połowę Twojej pensji. Nie wydaje mi się to ani sprawiedliwe, ani niczym uzasadnione. Nie widzę powodu, żeby ktoś miał zarabiać więcej tylko przez zasiedzenie w LP. Jednak to nie ja domagam się, aby Tobie zmniejszono pobory, lecz to Ty odmawiasz prawa do protestu gorzej sytuowanym leśnikom. Aż tak boli Cię świadomość, że komuś mogłoby być nieco lepiej niż jest, że mógłby zarabiać może nawet tyle co Ty za taką samą pracę? Jeszcze nieraz zagrzmisz na forum, gdy będą próbować przenieść was z LP do PN. Ciekawe, jakich wtedy użyjesz argumentów.

Nie grzmię przeciwko włączeniu do PN z powodów płacowych, chociaż nie jest to mi obojętne - to po pierwsze. Nadto znam parki narodowe od wewnątrz - nikomu nie życzę takiej katorgi i huśtawki - za takie pieniądze, które tam nasze koleżanki i koledzy zarabiają.
Po drugie jestem klasycznym pozytywistą, a moją ulubioną literaturę tworzą Skandynawowie, a nie polscy romantycy i inteligenci (nawet skandynawscy romantycy są bardziej pozytywistyczni niż polscy pozytywiści, którzy romantyzowali).
Po trzecie, uważam, że jeśli ktoś będzie wykonywał porównywalną z moją pracę, to powinien porównywalnie zarabiać - jednak czynnik stażu pracy nie może być całkowicie pominięty. W wielu firmach (renomowanych) na całym świecie uważa się, że pracownicy o dłuższym stażu i znaczących osiągnięciach muszą zarabiać więcej i często stanowią korpus wewnętrznych ekspertów, moderatorów, którzy kierują zespołami młodych zapaleńców z "nieskażonymi rutyna głowami". Są oczywiście wyjątki (jak w każdej populacji), które bardzo wcześnie rozpoczynają błyskawiczną wspinaczkę na szczyty zarządzania firmami (tacy firmowi "nobliści").
Z dyskusji widać jednak, że głównym motorem są jednak płace. I to jest dla mnie widomy znak, że wcale nie chodzi o jakieś rewolucyjne zmiany w zarządzaniu firmą.
Jestem zwolennikiem ewolucji - o ile na horyzoncie nie pojawi się charyzmatyczny, dobry przywódca - zdolny do "rewolucyjnych" zmian w firmie.
Generalnie uważam, że zatrudnianie na wszystkie stanowiska związane z odpowiedzialnością materialną powinno podlegać ocenie w drodze egzaminu okresowego. Przy tempie zmian naszych przepisów raz na pięć lat (od leśniczych poczynając). Na Nadleśniczego, naczelników wydziałów i dyrektorów powinien obowiązywać konkurs. Generalny i jego współpracownicy powinni być w korpusie służby cywilnej i nie mogą podlegać politycznej huśtawce. Od polityki leśnej powinien być minister i jego służby. PGLLP to firma/przedsiębiorstwo państwowe samofinansujące się i zobowiązane do podwyższania wartości zasobów leśnych poprzez ich pomnażanie, rewitalizację i tworzenie nowej infrastruktury. Uważałem i uważam, że szczebel pośredni (czyli rdLP) winien być znacznie ograniczony, a docelowo nawet wyeliminowany. Ranga nadleśniczych musi być znacznie wyższa niż obecnie. To oni w rzeczywistości odpowiadają za stan lasów, za realizację koncepcji trwale zrównoważonego leśnictwa, za wypełnianie wszystkich, w tym społecznych funkcji lasu. Oni też powinni mieć większy wpływ na obrót/handel oferowanymi przez lasy dobrami (NIE TYLKO DREWNEM). To oni w końcu winni określać (mając na względzie uwarunkowania ogólnie i lokalne) możliwe i konieczne do wdrożenia stawki dla wykonawców prac na terenie "swojego" nadleśnictwa.

Polecam uważne przestudiowanie książki "Leśnictwo stymulatorem rozwoju regionalnego" wydanej przez CILP, a opracowanej na zlecenie DGLP w Instytucie Technologii Drewna, pod redakcją Ewy Ratajczak. Nie będę recenzował tej pozycji - choć należałoby to uczynić. Natomiast uważam, że każdy z nas powinien tą pozycję przestudiować i przeanalizować dane - dotyczące choćby jego regionu. Jeśli dyskutujemy o tym czym mają być LP - to zwróćmy uwagę, na to, że obecnie jednym z naszych zobowiązań jest wypełnianie funkcji społecznych - to jest determinanta całej reszty - również. Nasze zarobki i ich zróżnicowanie są niezmiernie ważne z punktu widzenia naszego otoczenia. Z jednej strony budują one również nasz prestiż (aczkolwiek nie są najważniejszym jego wyznacznikiem) - jednak w szczególnych sytuacjach mogą nas dyskredytować w oczach lokalnej społeczności. I z tego właśnie względu, to nadleśniczowie powinni być instancją decydującą, ale w oparciu o ogólne kryteria wynegocjowane w komisji trójstronnej (LP+ZZ+?Rząd/Samorząd).

Wątpię, by strajki doprowadziły w efekcie do tego typu zmian. One co najwyżej mogą wpłynąć na zmianę stawki bazowej, siatki płac itpd.

Po czwarte - do stracenia nie mam nic. Bo zdarzało mi się i tracić i zyskiwać, i prowadzić własną firmę, by utrzymać rodzinie pewien poziom życia. Od wielu lat jestem niezależny mieszkaniowo (a w ciągu ponad 30 lat pracy - widzisz, pomyliłeś się - przeprowadzałem się 6 razy). Nic nie jest mi straszne. Przyszło mi też zmieniać pracę - bo zadarłem, jak nie miejscowym kierownikiem firmy, to na szczeblu ministerialnym. I wiem jak to wpływa na życie rodzinne, na żonę i dzieci. Więc, włącz myślenie, gdy czytasz posty "wyjadaczy", których w duchu pewnie nazywasz konformistami.
A tak na marginesie - pracowałem i pracuje także z leśniczymi, i wiem, że nie ich wiek, a otwartość umysłów jest wyznacznikiem do ich oceniania. Spotkałem młode "pistolety", które nie powinny być nigdy niczym więcej niż podleśniczymi. Ale też starych wyjadaczy, któzy tuż przed emeryturą potrafili w lesie zaginać dyrektorów i profesorów - tacy też i zarabiali lepiej niż niejedni nadleśniczowie. To wynikało, z tego, że ich szefowie umieli ich docenić i zawsze awansowali. Inni takiego "szczęścia" nie mieli (bo się nie potrafili wykazać, a stale mieli wpadki na rzeczach podstawowych). Więc jak to oceniać - urawniłowka? To proponujesz?[/b]

wg "POLSKA ZBROJNA": LEPIENIE PAJĘCZEJ SIECI

Aleksander Rawski

Na bramie koszar, gdzie stacjonuje Centralna Grupa Działań Psychologicznych, wśród jedenastu szyldów, na próżno szukać tablicy informującej o jej istnieniu. Jednak dla dociekliwych to nie problem. – Wystarczy przejść tunelem w budynku z czerwonej cegły, żeby trafić do "psycholi" – informuje usłużnie uzbrojony w "kałasza" pracownik ochrony. Nie sprawdza dokumentów, nie zapisuje nazwiska interesanta w książce biura przepustek. Każdemu wskazuje drogę do elitarnej jednostki, od kilkunastu miesięcy mającej swoją siedzibę niedaleko dworca PKP w Bydgoszczy. – Cóż z tego, że w oknach koszarowca mam kraty, a drzwi pomieszczeń wzmacnia stalowa blacha, kiedy – bez przepustki – dostanie się tu każdy z ulicy – mówi z irytacją ppłk Witold Klinger, dowódca Centralnej Grupy Działań Psychologicznych. – Natomiast na tablicę informacyjną przy wejściu do koszar (chociażby z numerem jednostki) po prostu zabrakło już miejsca. Swoją siedzibę ma tutaj również wiele instytucji i firm cywilnych, którym szczególnie zależy na rozgłosie. Pułkownik wielokrotnie powiadamiał przełożonych o niezręcznej sytuacji. Proponował przeniesienie jednostki, na przykład do Torunia, gdzie "psychologowie" mieliby do dyspozycji pobliski poligon artyleryjski. Rozważano też umieszczenie jednostki w Bydgoszczy, ale w innym miejscu. Tymczasem, według projektu Sztabu Generalnego WP, Centralna Grupa Działań Psychologicznych ma wejść w skład narodowych Sił Operacji Specjalnych. Nieoficjalnie mówi się też o powołaniu w SG WP Dowództwa Działań Psychologicznych. Taka jawność – delikatnie rzecz ujmując – może więc nie wyjść na dobre specyficznej jednostce rozpoznania.

Pająki przed komputerem

Dopiero wejście na trzecie piętro uniemożliwia solidna krata zamknięta na dwie kłódki. Tuż za nią znajduje się serce jednostki – centrum rozpoznania działań psychologicznych. Czekam kilka minut, zanim – po interwencji dowódcy – przejście otworzy dyżurujący żołnierz.
– Wkrótce zostaną zainstalowane urządzenia głośnomówiące i nie trzeba będzie wzywać wartownika – obiecuje ppłk Klinger. Pomieszczeń jest kilka. Przy typowych komputerach siedzą operatorzy ubrani w wojskowe polowe mundury. Każdy na przedramieniu nosi plakietkę z wizerunkiem ogromnego pająka – symbolu jednostki. Podzieleni są na cztery zespoły: jeden zbiera informacje z Internetu, radia i telewizji przekazywane w języku polskim, drugi – angielskojęzyczne, trzeci studiuje wiadomości związane z rejonem, gdzie rozgrywa się konflikt zbrojny, czwarty śledzi sytuację w Europie Wschodniej. Zebrane informacje są sprawdzane: porównywane z publikacjami w prasie i w różnych wydawnictwach. – Chodzi o zdobycie jak najbardziej wiarygodnej wiedzy o miejscu, gdziem ewentualnie przyjdzie działać naszym żołnierzom – tłumaczy mjr Marek Dragan, szef sekcji planowania działań psychologicznych korpusu. – Ważne są informacje między innymi o zwyczajach mieszkających tam ludzi; rodzaju pracy, którą wykonują; problemach socjalnych; wyznaniach religijnych; działających grupach politycznych. Znalezienie słabej strony przeciwnika i umiejętne pokierowanie jego emocjami, zniechęcenie do dalszej walki, doprowadzenie do pokojowego rozwiązania konfliktu, uzyskanie poparcia miejscowej ludności – również mają znaczenie. – Trzeba też odpowiednio przygotować ulotki, sporządzić komunikat... – zauważa st. plut. Robert Lemanowicz, montażysta sekcji radiowej. – Dlatego w archiwum jednostki znajdują się wszystkie dźwięki spotykane w przyrodzie: spadające krople deszczu, szum strumienia, wyładowania atmosferyczne, rechot żaby... Są też nagrania dźwięku silników różnych pojazdów opancerzonych, nadlatującego śmigłowca, śmiechu kobiety, płaczu dziecka. – W arsenale jednostki mamy rozgłośnie radiowe Perkun, zamontowane na podwoziu honkera 2000, bezprzewodowe mikrofony oraz plecakowe rozgłośnie umożliwiające pojedynczemu żołnierzowi nadanie komunikatu nawet w pobliżu przeciwnika. Gotowe do odpalenia są też specjalne pociski propagandowe wypełnione ulotkami – dodaje st. chor. Waldemar Franz, szef sekcji rozgłośni elektroakustycznej, pracujący w tej branży od niemal dwudziestu lat.

Łowca głów

W gabinecie Klingera zwraca uwagę kolekcja czapek wojskowych – pamiątki od dowódców jednostek, z którymi polscy "psycholodzy" ćwiczyli podczas manewrów międzynarodowych. Szczególnie przyciąga wzrok kepi Legii Cudzoziemskiej. O kontaktach z oficerami sojuszniczych armii przypomina także pół setki emblematów zachodnich pododdziałów przyklejonych na... drzwiach potężnego sejfu. W widocznym miejscu leży księga honorowa. – Podpułkownik Steven Collins, szef działań psychologicznych NATO, pułkownik Jack Summe, szef operacji psychologicznych połączonych sztabów Armii Stanów Zjednoczonych... – czytam nazwiska wojskowych, którzy odwiedzili jednostkę. Wynika z tego, że zainteresowanie sojuszników nowo powstałą formacją jest duże, co potwierdza również jej udział we wszystkich ćwiczeniach dowódczo-sztabowych NATO prowadzonych na terenie Polski i poza granicami. – Polacy w tej branży stanowią trzecią siłę NATO – nie kryje dumy dowódca jednostki. – Nic więc dziwnego, że współpraca z podobnymi formacjami Stanów Zjednoczonych i Niemiec już na stałe wpisała się w program szkolenia.
Pod koniec 2001 r. resort obrony właśnie Klingerowi powierzył dobór kadry do nowej, jedynej tego rodzaju jednostki w siłach zbrojnych. Sformowano ją na bazie czterech dawnych Grup Obrony Psychologicznej, działających przy okręgach wojskowych i Sztabie Generalnym WP. Pułkownik doskonale znał specyfikę działań takiej formacji – od dwudziestu lat pełnił służbę w rozpoznaniu, między innymi był dowódcą pododdziału w batalionie rozpoznania elektronicznego. – Czułem się jak łowca głów – przyznaje nie bez satysfakcji. – Kandydaci pochodzili ze wszystkich zakątków Polski, z co najmniej 41 rozformowanych jednostek. Decydowałem o ich przydatności do służby w powstającej formacji. Z każdym prowadziłem wielogodzinne rozmowy. Zdarzały się sytuacje, że 30-letni kandydat przyjeżdżał w towarzystwie swojego ojca, kolegi lub kadrowca z jednostki, w której dotychczas służył. Dzwoniły też ich żony, wychwalając pracowitość i sumienność mężów. – Nieprawdą jest, jak podobno mówi się w instytucjach centralnych resortu obrony, że staliśmy się przechowalnią dla b. oficerów politycznych i zatwardziałych "komuchów". Ja również nie należałem do żadnej partii – ostro protestuje Klinger. – Kadra jednostki to żołnierze o specjalnościach technicznych, sztabowych albo operacyjnych. Średnia ich wieku nie przekracza 32 lat. Ci, którzy pochodzą z odległych regionów kraju, znaleźli miejsce w internacie. Około 20 procent codziennie dojeżdża z okolic Bydgoszczy.

Artylerzysta psychologiem

Por. Paweł Lewandowski, szef brygadowej sekcji planowania działań psychologicznych, poprzednio dowódca plutonu czołgów, stawił się na rozmowę kadrową sam. – Pułkownik wyjął z półki jeden z dokumentów wojskowych napisanych w języku angielskim i kazał go szybko przetłumaczyć – opowiada porucznik. – Osobiście też sprawdził, czy potrafię posługiwać się programami komputerowymi. Były pytania z pedagogiki, socjologii, o sposób spędzania czasu wolnego, zainteresowania... Właśnie dzięki hobby z cywila – elektronice – znalazł pracę w bydgoskiej jednostce mł. chor. sztab. Jacek Strzelecki, szef sekcji nasłuchu. – Obecne stanowisko nie ma nic wspólnego z dotychczas zajmowanym – przyznaje.
– W 4. Bydgoskim Pułku Dowodzenia byłem łącznościowcem. Również dla sierż. sztab. Sławomira Mrowińskiego praca archiwisty jest czymś nowym.
W bydgoskiej WKU zlikwidowano jego stanowisko, więc nowo tworzona jednostka uratowała go przed dołączeniem do grona bezrobotnych. Natomiast atletycznej budowy sierż. Jacek Bleja służbę wojskową rozpoczął jako profos aresztu. Potem był magazynierem w Centrum Szkolenia Samochodowo-Czołgowego w Pile. Klinger awansował go na starszego elektromechanika sekcji nasłuchu. Sierżant obiecał, że będzie się dokształcał. I słowa dotrzymał. – Studiuję na drugim roku w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej na kierunku edukacja społeczno-obywatelska – informuje. Także dla chor. Adama Oblińskiego objęcie stanowiska wymagało zdobycia nowych kwalifikacji – z instruktora kierowców zmienił się w analityka-planistę. Ze zgłębieniem tajników podejmowanej pracy nie było też łatwo mjr. Markowi Draganowi, do niedawna dziennikarzowi gazety POW. Podobną sytuację miał kpt. Dariusz Rogoziński, specjalista od haubic, absolwent Akademii Obrony Narodowej, zajmujący się teraz organizacją działań psychologicznych w dywizji. – Wiele pracy czeka też mł. chor. Aleksandrę Szczęsną, jedyną kobietę w pododdziale – zauważa kpt. Aureliusz Chyleński, z wykształcenia artylerzysta, szef sztabu. – Jest ubiegłoroczną absolwentką Szkoły Chorążych Wojsk Rakietowych i Artylerii. W cywilu ukończyła liceum ekonomiczne, język angielski zna na poziomie podstawowym. W jednostce pani Aleksandra pełni służbę zaledwie od dwóch miesięcy. Jej zadaniem jest zbieranie określonych informacji z Internetu. – Od tygodnia ślęczę przy monitorze i poszukuję wszystkiego, co dotyczy mniejszości narodowych w jednym z krajów – mówi, nie odrywając wzroku od ekranu.
Kpt. Andrzej Janka, szef sekcji personalno-wychowawczej, nie ukrywa, że na ponad 100 osób tylko 20 proc. żołnierzy miało wcześniej doświadczenia z zakresu działań psychologicznych; pochodzą z rozformowanych tego typu jednostek działających w okręgach wojskowych (sam jeszcze w 2002 r. służył w Chełmie, w ośrodku szkolącym specjalistów czołgowych). Kapitan z satysfakcją pokazuje teczkę pełną próśb osób cywilnych o pracę w jednostce. – Marek Kosowski, absolwent Wydziału Filozofii Uniwersytetu Toruńskiego, jest skłonny objąć nawet stanowisko podoficerskie – mówi kpt. Janka. Niski etat i związane z tym niewysokie wynagrodzenie zadowoli również Piotra Garczyńskiego, młodego socjologa z dyplomem Uniwersytetu Toruńskiego i londyńskiej uczelni. Mimo że struktura kadrowa jednostki uwzględnia stanowiska dla pracowników cywilnych, nie można ich zatrudnić ze względu na ograniczenia finansowe resortu obrony.

Specjaliści mile widziani

– Tymczasem w "Grupie" mogą znaleźć zatrudnienie nawet żołnierze niemający do czynienia z rozpoznaniem – twierdzi kpt. Chyleński, który uczestniczył w pracach komisji Sztabu Generalnego WP opracowującej koncepcję działania "psychologów" w siłach zbrojnych. – Nie wszyscy muszą też mieć stopnie naukowe. Praca przy komputerze, magnetowidzie czy radiowym nasłuchu nie jest trudna. Poza tym jednostka współpracuje z ośrodkami naukowymi i uniwersytetami; skomplikowane ekspertyzy wykonują fachowcy od kulturoznawstwa, etnografii, pedagogiki i socjologii.

Diabeł na spadochronie

Ppłk Klinger przyznaje, że jednostka, bezpośrednio podporządkowana dowódcy Wojsk Lądowych, nie dysponuje własnym funduszem, ale zdana jest na szczodrość przełożonych ze stolicy. Dlatego wiele codziennych problemów stara się rozwiązać sposobem gospodarczym. Na przykład: zamiast wysłać swoich żołnierzy na kosztowny kurs do Niemiec, przygotowano go w Polsce z udziałem instruktorów NATO. – Za granicę, bo resort obrony liczy każdą złotówkę, mogłoby w roku wyjechać zaledwie dwóch żołnierzy. Wszystkich wyszkoliłbym więc po pięćdziesięciu latach – przyznaje rozżalony. – Na szkolenie odbywające się w naszym kraju wysłałem pół jednostki.
Centralna Grupa Działań Psychologicznych wspiera swoimi informacjami również pododdziały powietrzno-desantowe. Dlatego diabeł podszepnął Klingerowi pewien szatański pomysł – utworzenie specjalnego zespołu "psychologów" składającego się z dziesięciu skoczków spadochronowych. – Nie bez powodu przyjąłem do pododdziału chor. Tomasza Stryjaka, mistrza świata w skokach na celność lądowania w nocy – mówi z błyskiem w oczach. Pułkownik nigdy nie skakał. Postanowił jednak sprawdzić, jak zachowuje się człowiek "wyrzucony" z samolotu na wysokości trzech tysięcy metrów. Wraz z instruktorem wykonał skok w tandemie. Szczęśliwie wylądował na ziemi. Powtórki jednak nie było.
Klinger ma w zapasie jeszcze wiele szokujących pomysłów na szkolenie swoich podwładnych. Na razie nie chce ich jednak ujawnić.



Taktyczny zespół działań psychologicznych podczas ćwiczeń "Donośna Surma" na poligonie w Drawsku Pomorskim.

http://www.polska-zbrojna...id_artykul=1169

Powrót najemników

Prywatyzacja wojny w irackim chaosie

Dominującą ideą początków XXI wieku jest prywatyzacja. Sami Makki pokazuje, że dotarła już do obszaru, który miał pozostawać ostatnim przyczółkiem państwa w nowoczesnym świecie - na naszych oczach dokonuje się ponowna prywatyzacja wojny. Międzynarodowi najemnicy, czyli kontraktowi pracownicy Private Military Companies, stanowią drugi po regularnej armii USA korpus ekspedycyjny w Iraku. Jego liczebność sięga 20 proc. wojsk USA. Private Military Companies bywają skuteczniejsze od armii regularnej. Nie podlegają wielu krępującym ograniczeniom prawnym, w tym - wynikającym z konieczności przestrzegania praw człowieka.

Kilka miesięcy po upadku reżimu Saddama Husajna w Iraku naliczono blisko 20 tys. osób należących do prywatnych firm ochroniarskich i korporacyjnych służb bezpieczeństwa. To zjawisko tłumaczy się niezdolnością amerykańskich wojsk do utrzymania porządku oraz wzrastającym zapotrzebowaniem międzynarodowych aktorów, w tym przede wszystkim amerykańskich inwestorów przebywających w Iraku. Wzrost zagrożenia sprawił, że zachodnie firmy oferujące usługi w zakresie bezpieczeństwa, zwane prywatnymi przedsiębiorstwami wojskowymi (Private Military Companies - w skrócie PMC), faktycznie się rozmnożyły; oficjalnie reprezentują teraz ponad 25 jednostek, przede wszystkim amerykańskich i brytyjskich, spisanych w maju 2004 roku przez służby Departamentu Stanu w dokumencie zatytułowanym "Security Companies Doing Business in Iraq". Te przedsiębiorstwa to - niestety - jedynie część komercjalizacji, która wyłania się z rzeczywistości dużo bardziej ponurej.
Od zakończenia zimnej wojny praktyki eksternalizacji części zadań (outsourcing) szybko rozprzestrzeniły się w łonie amerykańskich sił wojskowych pod wpływem takich czynników jak globalizacja przemysłu wojskowego, konieczność ograniczenia wojsk oraz "racjonalizacja" wydatków przeznaczonych na obronę. Stanowiąc rozwiniętą formę podwykonawstwa dla ważnych sektorów finansowych oraz rozkładając ryzyko na państwo i przemysł prywatny, eksternalizacja jest przede wszystkim zastosowaniem metod new public management (nowego systemu zarządzania sektorem publicznym) odpowiadającym liberalnej polityce prywatyzacji.

Racjonalizacja wydatków
To publiczno-prywatne partnerstwo ma być odpowiedzią na ograniczenia budżetu, uwolnić źródła, które pozwolą zmodernizować siły wojskowe, a także rozwinąć i udoskonalić nowy system zbrojny. Już w 2002 roku Departament Obrony twierdził, że w latach 1997-2005 mógłby dzięki eksternalizacji zaoszczędzić 11 mld dolarów. Ta publiczna deklaracja ukrywała konsekwencje przekształcenia organizacji i administrowania systemem obrony, które polegały m.in. na ograniczeniu liczby urzędników federalnych na korzyść sektora prywatnego.
Krytyka tego projektu trwała do czasu, gdy w październiku 2002 armia amerykańska ogłosiła, że ponad 200 tys. pracowników zostanie "eksternalizowanych" w ramach trzeciej fazy prywatyzacji. Dla licznych ekspertów radykalizm tej reformy niekoniecznie oznaczał jej efektywność. Według działacza związkowego Roberta Harnage'a, przewodniczącego amerykańskiego Związku Urzędników Federalnych, "na początku 2003 roku liczba pracowników zakontraktowanych w sektorze obronnym była cztery razy większa niż urzędników cywilnych". Z jego punktu widzenia eksternalizacja "oznacza więc zniesienie zasady stałego zatrudnienia i zniknięcie pewnej etyki odpowiedzialności".
W ramach eksternalizacji usług z zakresu bezpieczeństwa narodowego w latach
1994-2004 zostało podpisanych ponad 3 tys. kontraktów na łączną sumę ponad 300 mld dolarów. Wśród zakontraktowanych firm znalazły się DynCorp, Military Professional Resources Inc.(MPRI), a także Kellog Brown and Root. Ich pojawienie się zaowocowało postępującym wzrostem liczby personelu z sektora prywatnego (logistyka, kwatermistrzostwo, budownictwo, inżynieria wojskowa), towarzyszącego amerykańskim siłom wojskowym znajdującym się na polu bitwy. W czasie pierwszej wojny w Zatoce w 1991 roku na 1 aktora prywatnego przypadało ok. 100 żołnierzy, w 2003 - 10 żołnierzy. W aktualnej fazie wojny w Iraku aktorzy prywatni stanowią drugą okupacyjną siłę, która odpowiada 20 proc. wojskowych sił amerykańskich.
Pomimo przewidywanych przez Naukową Radę Obrony (ciało eksperckie przy Pentagonie) oszczędności budżetowych rzędu 4,5-6 mld dolarów rocznie, spodziewane obniżenie kosztów nie nastąpiło. W przypadku większości tych kontraktów amerykańska Izba Obrachunkowa udowodniła, że realny koszt przekraczał wstępny szacunek o wiele milionów dolarów i że nadużycia doprowadziły do znaczącego przeszacowania faktur wystawianych przez niektóre służby dokonujące rekonstrukcji w Iraku. Zarządzana do 2000 roku przez obecnego wiceprezydenta Richarda Cheneya międzynarodowa korporacja Halliburton uzyskała w 2003 roku, w dużej mierze dzięki filii KBR, kontrakty o łącznej wartości 1 mld dolarów (w samym tylko obszarze usług związanych z bezpieczeństwem), była także bezpośrednio zamieszana w skandale dotyczące warunków przyznawania kontraktów, które unaoczniły współzależności interesów administracji Busha oraz międzynarodowych przedsiębiorstw związanych z amerykańskim przemysłem wojskowym.

Elastyczność i zdolność do szybkiej reakcji
Poza "racjonalizacją wydatków" i początkowym ideologicznym wymiarem eksternalizacji (jako prywatyzacji sektora publicznego) prowadzono także rozważania strategiczne. Stany Zjednoczone, zaangażowane na całym świecie w wojnę z terroryzmem - o słabym wprawdzie natężeniu, lecz długotrwałą - przygotowujące się jednocześnie do innych poważnych konfrontacji o charakterze globalnym, nie mogły osłabić swojej pozycji przez całkowite wycofanie się z obszarów o mniejszym znaczeniu strategicznym. Stąd przekazanie niektórych obowiązków aktorom prywatnym, by tym samym odciążyć wojsko od misji mniej istotnych z punktu widzenia narodowego bezpieczeństwa.
Coraz większa część amerykańskich programów strategicznych zawiera również postulaty powiększenia sił zbrojnych przy optymalizacji ich elastyczności oraz zdolności do szybkiej reakcji, dzięki wyeliminowaniu poszczególnych etapów administracyjnej kontroli i biurokratycznych procedur. Co więcej - programy te proponują zmianę polityki zagranicznej, która miałaby pozostawać pod kontrolą Kongresu (i podlegać akceptacji Izby), w zakresie dotyczącym wysyłania amerykańskich żołnierzy bezpośrednio na front. Oficjalnym celem politycznym administracji prezydenckich jest teraz "zero śmierci" (w szeregach wojsk regularnych) i zapewnienie sobie możliwości przeprowadzania akcji niejawnych. Realizacja tej polityki umożliwi dokonywanie akcji pozostających w sprzeczności z "oficjalnymi" wyborami strategicznymi.
Warto podać przykład stosowania takiej strategii. Obnosząc się ze swoją neutralnością i realizując postulat utrzymania pokoju w Bośni wyłącznie za pośrednictwem międzynarodowych sił IFOR, rząd amerykański ułatwił jednocześnie jednemu z prywatnych przedsiębiorstw (MPRI), pozostającemu pod jego polityczną kontrolą, nielegalny handel bronią, znosząc embargo nałożone przez ONZ i popychając tym samym w 1994 roku armię Federacji chorwacko-muzułmańskiej do przygotowania dużej ofensywy w Krajinie.
W ramach programów współpracy wojskowej z lat 90. firmy amerykańskie (Vinnell Corp., MPRI, Cubic czy Logicon) realizowały zatwierdzoną przez administrację politykę przezbrajania i dozbrajania armii ponad 40 krajów. Sieciowe zależności tworzone przez amerykańskie firmy zbrojeniowe i armie krajów współpracujących ze Stanami umożliwiają zawiązywanie sojuszów ad hoc i pozwalają upowszechniać w Ameryce Łacińskiej, Afryce i na Bliskim Wschodzie normy technologiczne obowiązujące w armii USA i w amerykańskim przemyśle obronnym. W Afryce Private Military Companies (PMC) odpowiadają za wojskową logistykę amerykańską i kierowanie ekspertami od natychmiastowych operacji. Ponadto rozwinęły strategie ekspansji i zagarniania nowych rynków w Europie oraz w krajach Południa.
PMC odgrywają więc teraz kluczową rolę w amerykańskim systemie obrony, stanowiąc podporę dla dominującej w nim logiki interwencji. Większość z nich od wielu lat wykonywała porządną lobbystyczną pracę, by przedstawić siebie jako wiarygodnego partnera w kierowaniu operacjami pokojowymi. W konsekwencji nastąpiło ostateczne pomieszanie pojęć: "wspieranie rozwoju", "pomoc humanitarna" i "operacje wojskowe".
Obecną fazę prywatyzacji obszaru bezpieczeństwa poprzedziła restrukturyzacja amerykańskiego przemysłu obronnego, a więc liczne fuzje/zakupy, które zintensyfikowały się od mniej więcej pięciu lat. Przedsiębiorstwa międzynarodowe, proponujące używanie nowych informacyjnych i komunikacyjnych technologii, by "opanować przyszłe pola walki", przenikają do najbardziej lukratywnego sektora. Jak tłumaczył zarządzający L-3 Communications, Frank Lanza, podczas kupna MPRI w 2000 roku: "MPRI jest przedsiębiorstwem w pełnym rozkwicie z dobrymi marżami zysku i konkurencyjną przewagą, której nie może dorównać żadne inne przedsiębiorstwo. W dziedzinie treningu wojsk jego usługi są komplementarne do naszych produktów. MPRI jest również bardzo aktywne na scenie międzynarodowej. Obecna zmiana klimatu politycznego pociągnęła za sobą wzrost popytu na pewne usługi".
Odwrotną stronę medalu stanowi raport sporządzony przez Government Accountability Office, który podkreśla brak kontroli nad Private Military Companies oraz nieistnienie scentralizowanego systemu, zdolnego do śledzenia licznych kontraktów eksternalizacji podpisanych przez amerykańskie agencje. System międzynarodowej reglamentacji pozostaje całkowicie nieprzystosowany do walki z nadużyciami związanymi z zatrudnianiem najemników przez firmy działające na terenach zagrożonych działaniami zbrojnymi. Na coraz szerszą skalę obchodzi się istniejące w Stanach Zjednoczonych regulacje sprzedaży usług wojskowych, szczególnie w dziedzinie doradztwa i operacji specjalnych.
Dla administracji republikańskiej wykorzystanie tych luk prawnych stanowi element skutecznej odpowiedzi na terroryzm. Jednakże zdjęcie za pomocą eksternalizacji politycznej odpowiedzialności za przebieg operacji wojskowych znosi ograniczenia dla rozwoju zamaskowanego "najemnictwa". Handlowa i liberalna fasada tego procesu kryje poważne patologie. Rosnące wykorzystanie zasobów cywilnych, by wesprzeć dłuższe operacje, przy mobilizacji maksimum sił rezerwowych i aktorów prywatnych, prowadzi do zachwiania równowagi w zakresie politycznej kontroli nad armią zawodową, jaką osiągnięto po wojnie w Wietnamie. Nie przypadkiem w skandal związany ze złym traktowaniem irackich więźniów, jaki wybuchł na początku 2004 roku, zamieszani byli dwaj operatorzy pracujący dla amerykańskich Private Military Companies.

Otwarcie drzwi dla nadużyć
Wedle Kennetha Rotha, dyrektora wykonawczego Human Rights Watch: "Jeżeli Pentagon zamierza wykorzystać prywatnych kontrahentów do misji wojskowych lub doradztwa, musi się upewnić, że są podmiotami podlegającymi kontroli i ograniczeniom prawa. Zgoda na działanie w luce prawnej jest zaproszeniem do nadużyć". W 2000 roku raport oficjalnego Narodowego Uniwersytetu Obrony w Waszyngtonie stwierdzał z kolei: "Prywatyzacja działań zbrojnych jest być może mniej kosztowna niż interwencja wojskowa z udziałem armii regularnej, ale jakość rezultatu i poszanowanie dla praw człowieka mogą zostać narażone".
W eksternalizacji wyróżnia się tradycyjnie służby pomocnicze dla wojsk oraz funkcje operacyjne na polu bitwy. Jednakże po 11 września linie tego podziału stały się płynne. Kiedy analizujemy polityczno-strategiczne wybory dokonywane w Iraku, okazuje się, że eksternalizacja i najemnictwo opierają się na nowych doktrynach operacyjnych oraz że aktorzy prywatni byli wielokrotnie włączani do walk.
Po klęsce Husajna zabezpieczenie newralgicznych punktów w Iraku bardzo szybko powierzono jednostkom prywatnym, choć nie istniały żadne realne możliwości sprawowania nad nimi kontroli. We wrześniu 2003 rząd amerykański ogłosił, iż spółka Erinys Iraq Ltd. będzie odpowiedzialna za przeszkolenie Irakijczyków do pilnowania narażonych na liczne ataki instalacji wokół rurociągu naftowego Kirkuk-Ceyhan. Do szkolenia rekrutów pracujących dla Erinys Iraq w dużej liczbie stawili się funkcjonariusze z elitarnej jednostki policji południowoafrykańskiej. Dynamika ta oddziałuje na zachodnie struktury bezpieczeństwa niczym bumerang: przyciągany przez 10-krotnie wyższe wynagrodzenia personel służb specjalnych ucieka w stronę sektora prywatnego. W dłuższej perspektywie czasowej owa utrata specjalistów z wyższymi kwalifikacjami może łączyć się z utratą pewnego know-how (obsługa skomplikowanych systemów zbrojnych, szkolenie pilotów), rozwijanego teraz wyłącznie w sektorze prywatnym.
Brak jakiejkolwiek jednolitej formy sprawowania kontroli, jak również nieistnienie standardowych procedur rekrutacji personelu Private Military Companies owocuje wzrastającą liczbą amerykańskich ofiar. Uprowadzanie zakładników i mordy "prywatnych żołnierzy" są coraz częstsze, a armia nie jest w stanie ochraniać owych "cywilów". Czterej mężczyźni spaleni i powieszeni przez tłum w Faludży pod koniec marca 2004, których śmierć zapoczątkowała trwające przez wiele miesięcy gwałtowne starcia, byli zatrudnieni przez amerykańskie przedsiębiorstwo Blackwater Security, specjalizujące się w usługach z zakresu bezpieczeństwa.
Mimo że źle pomyślany i nieudolnie realizowany plan rozbrojenia, demobilizacji i przywrócenia do cywilnego życia dawnych żołnierzy irackich poważnie zachwiał bezpieczeństwem Iraku, pod koniec czerwca 2003 Pentagon podał do publicznej wiadomości, że podpisał umowę opiewającą na 48 mln dolarów z Vinnell Corp. w celu utworzenia i wyszkolenia nowych wojsk irackich. Inne firmy, jak MPRI, były przyłączone do tego programu jako podwykonawcy. W tym samym czasie utworzenie sił irackiej policji powierzono DynCorp Aerospace Operations, zaś od kwietnia 2003 odbywało się ono na rachunek Departamentu Stanu.
Wraz z rozwojem lokalnych sił porządkowych oraz nasileniem tego, co nawet Amerykanie nazywają "powstaniem", Irak wpadł w napędzającą się spiralę przemocy. Interwencja prywatnych jednostek bezpieczeństwa paradoksalnie pociąga za sobą powiększającą się niestabilność. Jednocześnie powstał lukratywny rynek z wynagrodzeniami dla nowych najemników, które mogą sięgać nawet tysiąca dolarów dziennie. Setki byłych żołnierzy zatrudniono na kontraktach w strukturach bezpieczeństwa pozostających własnością amerykańskich agencji cywilnych. Kroll i Control Risks zapewniają na przykład bezpieczeństwo personelowi amerykańskiej Agencji Międzynarodowego Rozwoju oraz ochraniają członków korpusu dyplomatycznego.
Kryzys w Iraku pokazuje, że aktorzy prywatni, obecni zarówno podczas głównej fazy konfliktu, jak i później, przejmują kluczowe role w sprawowaniu kontroli nad sektorem bezpieczeństwa amerykańskiego supermocarstwa. Zatrudnianie najemników przez zachodnie przedsiębiorstwa to skutek świadomej polityki eksperymentowania z nowymi formami interwencji. Jednak te polityczne wybory ignorują dotychczasowe doświadczenia, czego dowodem jest przyznanie w maju 2004 kontraktu opiewającego na 293 mln dolarów Aegis Demence Sernice (prywatnemu przedsiębiorstwu wojskowemu stworzonemu w 2003 roku i kierowanemu przez brytyjskiego pułkownika, Tima Spicera). Kontrakt dotyczy koordynacji działań ponad 50 przedsiębiorstw prywatnych i zapewnienia bezpośredniej ochrony pracownikom firm zachodnich odbudowujących Irak.
Tymczasem większość anglosaskich dyplomatów wydaje się nie uznawać prywatyzacji działań wojskowych za zjawisko niepokojące. Przeciwnie. W maju 2004 wysoko postawiony cywilny urzędnik jednego z państw koalicji, zastrzegając anonimowość, stwierdził, że rozwój Private Military Companies to zdrowa sytuacja, którą - jeżeli odniesie sukces w Iraku - należy powtórzyć przy okazji innych konfliktów. Prywatyzacja operacji pokojowych postępuje zatem dalej, przesuwając granice i eksternalizując kolejne działania z zakresu obronności państwa.
Decydując się na niewłączanie prywatnego sektora bezpieczeństwa do nowej legislacji irackiej, były cywilny amerykański administrator Iraku, Paul Bremer, uniemożliwił jakąkolwiek kontrolę tego sektora przez Irakijczyków. Ostatnie wydarzenia pokazują, że polityka ta jest źródłem chaosu i przyczynia się do przedłużania konfliktu.
Prywatyzacja przemocy stawia pod znakiem zapytania także przyszłą suwerenność Iraku. Podkreśla niezgodność amerykańskich interesów ekonomicznych z realiami polityki lokalnej. Private Military Companies proponują rozwiązania "gotowe do użycia" - począwszy od doradztwa, kończąc na realizacjach w terenie. Jeśli dodać do tego rosnącą koncentrację ekspertyz i podwójną naturę zinformatyzowanych systemów zbrojnych (ich konieczną kompatybilność z normami amerykańskimi), narzuca to nadmiernie techniczne rozumienie konfliktu, ze szkodą dla jego rozumienia politycznego.
Private Military Companies niszczą równowagę cywilno-wojskową i tradycyjną politykę nie tylko społeczeństw wychodzących z kryzysu, ale również społeczeństw zachodnich. Zacierając tradycyjne podziały cywile-wojskowi oraz prywatne-publiczne, ci hybrydyczni aktorzy często funkcjonują w nieformalnych sieciach sprzyjających korupcji i zbrodni. Amerykański system strategiczny globalnej interwencji, przyznając tym sieciom pozycję centralną, jest generatorem niestabilności, a nawet bezładu. Uprawomocnia jednostronne sprawowanie władzy przez Amerykę w świecie, a zwłaszcza w "niepewnych" strefach Południa, gdzie CIA, siły specjalne oraz prywatne przedsiębiorstwa wojskowe prowadzą wojny o słabym nasileniu.
Najemnictwo przywrócone do łask przez Private Military Companies jest konsekwencją konfliktów nowego rodzaju oraz osłabienia pozycji Stanów Zjednoczonych jako tradycyjnego państwa na arenie międzynarodowej. Mimo że nowa strategia mieści się w ramach polityki rządowej, zapowiada konflikty, które na obrzeżach globalizacji będą przybierać na sile. Prywatyzacja przemocy odegra tu decydującą rolę.

© "Le Monde diplomatique", listopad 2004
przeł. Ewa Wieleżyńska

Żródło: http://www.e-fakt.pl/arty...x/Artykul/46469

Dacie wiarę tym głupotom.............