Wyniki wyszukiwania dla frazy: wymiary bramki do pilki

Z Mistrzostw Swiata w Pilce noznej (bodajże Banasikowski):

"X to znakomity napastnik. Strzelił już na tych mistrzostwach kilka
bramek.
*zerka tu chyba w papiery* Dokładnie jedną. *zerka chyba jeszcze raz*.
Była
to bramka samobójcza"


Marek Madej (daaaaaaawno)
Boisko sklada sie z dwoch kwadratow o wymiarach.....



Witam czytam to co piszecie o meczu i zupełnie bym sie z wami nie zgodził.Meczyk bardzo ale to bardzo słabiutki wygladał moim zdaniem na "A" klasowy, wszystko moim zdaniem z powodu rozmiarów boiska które jest trochę większe od boiska do gry w piłkę ręczną.Nie mozna w naszym zespole było odróżnić formacji bo wszystko było niemalże w jednej lini.Odra była lepsza taktycznie i technicznie przez długie fragmenty gry nie mogliśmy wyjść z wł. połowy strzał SIBIKA ładny po akcji i błędzie bramkarza ,fatalny strzał SIBIKA z ok.7 m po podaniu KOMPAŁY. To tyle co do opisu z meczu nie byłem w stanie określić formy i gry poszczególnych zawodników bo przy takich wymiarach boiska bardzo trudno pokazać się zawodnikowi no chyba jedynie swoją technike ale żaden z naszych nie jest raczej takowym wirtuozem, brakowało mi myslenia u naszych Odrze wychodziło to znacznie lepiej u nich było widac przynajmniej dwie linie obrone i atak pozatym potrafili rozciągać grę.
Ośrodek bardo ładny ale boisko fatalne nie wiem czy to dobre na sparingi ale może się myle.

podobno sedzia strasznie krecil!!!

No strasznie kręcił, ale na waszą korzyśc, to co on wyprawiał to się w pale nie mieściło! Gwizdał spalone, których nie było, lekkie dotknięcie waszego zawodnikausłyszał krzyk "ałaa" i gwizdał.
Śmieszne było, jak był wynik 0:0 to wasi piłkarze "umierali" przez 5 minut na boisku po faulach a bramkarz strasznie celebrował wybicie piłki, natomiast po stracie gola jakoś już im nie przeszkadzął ten straszliwy ból po faulu.
Tak więc nie wiem skąd wytrzasnales teze, że sędzia kręcił, a 1:0 to najniższy wymiar kary bo przewage Polonia miała bardzo dużą.

Pozdrawiam

No właśnie... Zaglądnąłem na forum Miedzi i właściwie wszyscy w ten sposób pisali tam o meczu z nami (słabe spotkanie, Podbeskidzie lepsze o tą jedną bramkę). Poczytałem sobie także komentarze kibiców po meczu w Łomży i, niestety, mam bardzo złe wiadomości. Łomża zagrała podobno bardzo dobry mecz. Lechia cudem wywiozła 1 punkt. Kilka razy obrońcy Lechii wybijali piłkę z linii bramkowej, a ich bramkarz dokonywał cudów (niby też sędzia gwizdał wszystko pod drużynę z wybrzeża). Mecz z Łomżą to będzie naprawdę droga przez mękę...


A ja czytałem, że mieliśmy dwa słupki, że Miedz dostała najniższy wymiar kary. A co do meczu Łomży to Lechia prowadziła 1:0. Wiec to Łomża goniła wynik. I jeszcze jedno dla wszystko czarno widzącego Wita. To, że Łomża u siebie dobrze zagrała nie znaczy, że w Bielsku zagra rewelacyjnie. Plan wykonany 3 punkty przywiezione, teraz kolejny mecz i kolejny plan. Rozkład gier mamy najlepszy z sąsiadów w tabeli. Rywale mają ciężki plan gier. Wszystko skonczy się dobrze i jest spora szansa ze bez baraży.


Ja nie widziałem, aż tak wielkiej różnicy między Wisła, a Realem. Real oczywiście zagrał lepiej, bo strzelił 2 gole i nie pozwolił sobie wbić żadnego, ale czy różnica była az tak ogromna....?


I tu się z Tobą Ben nie zgodzę, Real "przeszedł obok meczu" przecież oni w ogóle nie dali nawet 50 % swoich możliwości Dodatkowo my jesteśmy już w czasie rozgrywek a real nie, to także miała być nasza przewaga... Wiele dzieli jeszcze naszą piłkę ot chociażby takiej hiszpańskiej, popatrzymy na takiego Roberto Carlosa, ile było celnych strzałów na bramkę Realu z naszej strony parę i to prawie wszytskie nie celne, a taki sam Carlos non stop nękał Majdana strzałami z daleka odziwo wszytskie były celne. Pozatym po końcowym gwizdku, nie widziałem jakoś potu na twarzach graczy Realu, zagrali oni w Krakowie spokojnie, a wynik 2:0 to najmniejszy wymiar kary. Zobaczycie w Madrycie jak Real będzie chciał się pokazać przed swoją publicznością, jeżeli Wisał nie zagra tam bardzo dobrego meczu, może być pogrom.

Ekipa z Opola postanowiła dziś zabawić się z drużyną Celebrities złożonej całkowicie z wiekowych piłkarzy, których kondycja pozwala co najwyżej na zabawę w golfa lub partię szachów, a nie bieganie po boisku piłkarskim o wymiarach 106x71m.

Eksperyment polegał na tym aby przegrywając różnicą jednej bramki do 80 minuty, uzyskać wyraźne prowadzenie po końcowym gwizdku grając na 40% możliwości. Zadajecie sobie zapewne pytanie dlaczego grając tylko na 40% możliwości... cóż, po meczu planowane było w szatni nieco bardziej męczące spotkanie z cheerleaderkami drużyny z Wrocławia.
Ale wrając do rzeczy... wydarzenia na boisku przebiegały zgodnie z planem managera Odry Opole - dwie (w pełni planowane) stracone bramki w pierwszej połowie spotkania, kontaktowa bramka w okolicach 50 minuty i 3 bramki w ostatnich 10 minutach spotkania - nawet kroplówki nie pomogły drużynie z Wrocławia.
Wydarzenia w końcówce spotkania kibice przyjezdni podsumowali gromkim EZ, a goki, manager drużyny Celebrities musiał się posiłkować parasolką unikając zderzenia z lecącymi w jego kierunku jajkami rzucanymi z trybun przez jego własnych kibiców

Ogólnie.....dzisiaj ta piłka naszych piłkarzy parzyła.....zdecydowanie mniejsza aktywność pomimo kilku ciekawych sytuacji. Zachowywaliśmy się tak momentami jakby było już po meczu......i jak zawsze w takich sytuacjach tracimy bramkę na sam koniec. Cóż z tego, że przechwytywaliśmy piłkę jak dalej nie wiedzieli co z nią zrobić, a Austriacy parli non stop na Naszą połowę.......biegać się Nam już nie chciało !!!


Absolutnie się nie zgodzę.
Dzisiaj były chociaż jakieś próby grania piłką- w meczu z Niemcami był jeden schemat- Boruc na 16 metr i kopa- tak "rozgrywali akcje"
0:2 z Niemcami to najniższy wymiar na jaką zasłużyliśmy.

Pomijając wyniki 0:2 i 1:1 to mnie gra reprezentacji bardzo zawiodła- brak było pomysłu, dużo gry środkiem (Lewandowski rozgrywającym-WTF?)
Polacy mając piłkę w okolicach pola karnego nie mieli pomysłu co z nią zrobić...
Skrzydła nie grały wcale- brakowało Błaszczykowskiego i Bronowickiego.
Zero gry kombinacyjnej- szybkiej piłki- klepki.
Podania prostopadłe nie istniały...

Mnie osobiście najbardziej zawiódł Krzynówek- nie ten Jacek który kiedyś potrafił poprowadzić naszą reprezentację do zwycięstwa...

Widzew-GKP
3:0
Mecz zaczyna się o 19:10 .Od samego począku Widzew dominuje,stwarza grozne sytuacje.Jednak brakuje szczęscia i skutecznosci. Gdy jednak Widzew wbija pierwszego gola, leci za ciosem i wrzuca 2.Sam mecz konczy się wynikiem 3:0 i to jest bardzo niski wymiar kary dla piłkarzy z Gorzowa. Smiało mozna stwierdzic ze 6:0 wynik nikogo by nie zdziwił. Ale własnie ta skutecznosc.. szkoda ze chłopaki nie wykorzystali co nie ktorych szans(chocby 2 poprzeczki) Goście praktycznie nic nie zagrozili.
Swietne zawody rozegrał Robak!! strzelając kolejne 2 bramki w meczu. Chłopak zadziwia,co mecz to bramka. Oby tak dalej. 3 brameczkę strzelił młody Ozięba.
Frekwencja w miarę dobra z 5-6 koła moze będzie ,biorąc fakt na wysokie ceny biletów. 30 pln na D?

Goście przyjezdzają w liczbie bodajze 100 kibiców. I nalezy się szacun zwłaszcza po przygodach jakie ich spotkały w drodze na mecz do Łodzi.

Następny mecz Łęczna. :wink:Szkoda ze nie będę mogl jechac na ten meczyk.

Misiunka napisał/a:
a slyszeliscie ze na niektorych uczelniach studenciaki, ktorzy maja zwolnienie z wf musza zaliczac teorie? : PP

Śmiech na sali, Ciekawe jaką teorie;P

wymiary boiska do pilki noznej
waga pilki do siatkowki
ilosc oczek w bramce futbolowej : D

i takie tam ; )

Mieszko pokonał Cartusię 3-1, chciałoby się powiedzieć tylko 3-1.
Mecz stał ogólnie na słabym poziomie, ale nie brakowało w nim sytuacji podbramkowych.
Początek należał do gości i to oni zdobyli pierwszą bramkę - w 10. minucie gola zdobył Arkadiusz Kordyl. Po tej bramce niewiele się zmieniło, do czasu... w 16. minucie Tadeusz Tyc stał na 20 metrze z piłką, nie wiedział za bardzo co z nią zrobić... kopnął w kierunku bramki i piłka wylądowała w siatce. Od tego momentu inicjatywa należała do Mieszka. W 28. minucie po kombinacyjnie rozegranym rzucie rożnym z linii pola karnego strzelał Damian Augustyniak i gospodarze wyszli na prowadzenie.
W drugiej połowie dominacja Mieszka nie podlegała dyskusji. Sytuacje sam na sam Nawrota i Tyca niewykorzystane, parę razy obrońcy w ostatniej chwili wybijali piłkę spod nóg graczy Mieszka. W końcu w 85. minucie Tadeusz Tyc w sytuacji sam na sam nie dał szans bramkarzowi strzelając w samo okienko.

Mecz miał dwa oblicza: 15 minut Cartusii i 75 minut Mieszka. W szeregach gospodarzy było dużo chaosu w poczynaniach ofensywnych. 3-1 jest najmniejszym wymiarem kary dla gości, bo mogło i powinno być zdecydowanie wyżej.

Mieszko Gniezno - Cartusia Kartuzy 3-1
10' 0-1 Arkadiusz Kordyl
16' 1-1 Tadeusz Tyc
28' 2-1 Damian Augustyniak
85' 3-1 Tadeusz Tyc

Kotwica zatonęła
Mieszko nie gra zbyt dobrze, nie gra widowiskowo, ale gra skutecznie. Dzisiaj był lepszy od rywali i wygrał zasłużenie 3-0. Wynik ten jest najniższym wymiarem kary dla gości.
Pierwsza połowa to dość nędzne widowisko. Pomimo optycznej przewagi Kotwicy to Mieszko strzelił bramkę. W 35. minucie koszmarny błąd obrońcy Kotwicy, który nie trafił w piłkę, wykorzystał Marcin Michałowski.
W drugiej połowie Kotwica miała już niewiele do powiedzenia. W 70. minucie w zamieszaniu pod bramką najsprytniejszy okazał się Marcin Michałowski. W końcówce wynik meczu pięknym strzałem tuż zza pola karnego ustalił... Marcin Michałowski Zwycięstwo mogło i powinno być bardziej okazałe, jednak strzał z główki Mariusza Wysockiego po centrze Krzysztofa Piskuły był minimalnie niecelny, a dwie stuprocentowe okazje zmarnował Adrian Nawrot.

Marcin po raz kolejny pokazał, że jest świetnym zawodnikiem, a dzisiejszy fantastyczny występ ukoronował hat-trickiem Bardzo dobrze spisywał się również Marcin Ludwikowski
Zdecydowanie najsłabszym aktorem tego widowiska, był sędzia. Nie wiem czy to Mieszko ma takiego pecha co do obsady sędziowskiej, czy po prostu sędziowanie w III lidze jest na tak fatalnym poziomie...

Mieszko - Kotwica 3:0
bramki: Marcin Michałowski 35', 70', 87'

Z tym się nie zgodzę. Telewizja zabija całe piękno tej gry. Mecz trzeba zobaczyć na żywo.
No nie przeczę, każda dyscyplina na zywo ma swoją specyficną atmosferę, ale to nie zmienia faktu, że w TV też moze to wyglądać ciekawie.

I dla tych co chcieliby poznać nieco regul gry


Mecz rozgrywany jest przez dwie drużyn po 11 graczy (+5 rezerwowych). Składa się z dwóch 35 minutowych części z 10-minutową przerwą. Odbywa się na boisku o wymiarach 91,40 x 55 m, na którym stoją dwie bramki o wysokości 2,14 m i szerokości 3,66 m. Celem gry jest wbicie za pomocą drewnianej laski okrągłej piłki o średnicy ok. 2,3 cm i wadze ok 160 g do bramki przeciwnika. Gracz może dotknąć piłki tylko płaską stroną laski, lub jej krawędzią. Nie dozwolone jest dotknięcie piłki jakąkolwiek częścią ciała. Tylko bramkarz, może blokowac piłkę kijem, rękami, nogami i innymi częściami ciała.

Hokej na trawie jest dyscypliną olimpijską od 1908. Od 1980 w olimpijskich zawodach uczestniczą również kobiety

I na koniec- dzisijszy finał CHAMPIONS TROPHY wygała Holandia pokonując w finale Niemcy 2;1

MOTOR LUBLIN (POL) - REAL MADRID 0-7
Arbitro: Rothlisberger (Suiza)
Goles: (Zamorano 2, Nando, Michel, Amavisca, Laudrup, Alfonso)
Motor Lublin:
Opolski; Malesa, Wieleba, Szwed, Komor, Kasperek, Jasina, Romanczuk, Zych, Adamczyk, Klempka.
Real Madrid:
Cañizares (Buyo); Chendo (Quique), Lasa (M. Soler), Nando (Alkorta), Hierro (Sanchis), Míchel(Redondo), Milla (L. Enrique)
Amavisca(Alvaro), Laudrup (Raúl), Víctor (Alfonso), Esnaider (Zamorano).

znalazlem to na jakiejs hiszpanskiej stronie

pamietam, ze w ktoryms wydaniu "Pilki noznej" bylo info na temat tego meczu, przewertowalem wszysktie ale cos nie moglem znalezc

warto rowniez zwrocic uwage na sklad Realu, w ktorym zagrali swietni pilkarze dlateog wkleilem oba sklady, szkoda ze bez nasyzch rezerwowych

ok moje pytanie, w ktorym meczu Motoru bedac juz w 3 lidze, okazalo sie ze sa zle wymiary jednej z bramek ?

W piłkę nożną wychodzi nam tak sobie, to może spróbować w getbol

GETBOL
Nadchodzi getblozja!

ABC getbolu
wymiary boiska 12 na 18 metrów,
wymiary bramki 40 na 65 cm,
• 2 tys. zawodników gra już w getbol w Polsce,
• w kraju działa 21 klubów.

Zasady gry w pigułce
• mecz getbola jest rozgrywany pod nadzorem jednego sędziego, który może korzystać z taśm, na których jest rejestrowany przebieg meczu,
• podobnie jak w piłce nożnej, do każdej połowy (po 5, 7, 10, 15 lub 20 minut) sędzia może doliczyć dodatkowy czas gry,
• mecz musi się zakończyć zwycięstwem jednego zawodnika, nie ma remisów, a o rezultacie decydują rzuty karne; sędzia może podyktować karnego nawet za wulgarne zawołania zawodników lub grę na czas; zawodnicy broniący bramki nie mogą wkraczać na swoje pole karne (1,50 na 1,85 metra), za takie przewinienie grozi rzut karny dla przeciwnika.

<b>Slaytan Pleszew - KKS Legia Deptaka 0:1</b>

Bardzo łagodny wymiar kary biorąc pod uwagę że deptak grał w tym meczu od 39 minuty w dziesiątkę a ja mimo wszystko nie potrafiłem zdobyć piłki


Kolejny mecz w tym FL-u, w którym do ostatnich minut drżę o wynik. Coś popsuła mi się ostatnio skuteczność, bo nawet grając w 10-ciu sytuacji było sporo, a gole nie chciały padać. Ale przyznać muszę, że Slayton nie ograniczał się tylko do obrony i też miał wiele okazji do zdobycia kilku bramek. Na szczęście - co nie zdarza się często - tym razem mój bramkarz nie zawiódł.

Dzięki za mecz - teraz muszę pomyśleć kim zastąpić pauzującego za kartki w następnym meczu Panasewicza. Dobrze, ze z obozu wraca Deput, który powinien poradzić sobie jako defensywny pomocnik.

Masa występuje przede wszystkim u graczy w młynie ;> A reszta to już większe kotlety z szybkością na skrzydle.

Kumpel gra w rugby, w AWF Warszawa już ok 4lat,aktualnie w seniorach.Jak zaczynał ważył ok 60kg na 183cm teraz waży 90kg .
Ogólnie gra z jajeczkiem wyrabia człowieka.


teraz mówisz o rugby w temacie o futbolu amerykańskim . Wbrew pozorom te dwa sporty praktycznie niczym się nie różnią oprócz kształtów piłki i bramek ( też inne wymiary ). 4 lata prawie interesuje się futbolem amerykańskim więc dla mnie mylenie tych 2 sportów to jak pomylić piłkę nożną z piłką ręczną ... (bo przecież też takie same bramki i piłki )

11. Zdobycie bramki
f) drużyna, która zdobędzie większą liczbę bramek wygrywa

Ważnym przepisem jest też:
13.1.3 Zastawiany
zastawiać przeciwnika przed próbą zagrania piłki:
- przebiegając lub interweniując ciałem lub laską
- osłaniając piłkę laską lub jakąkolwiek częścią ciała
- przyciskając piłkę do band bocznych
- fizycznie oddziałując na przeciwnika laska lub ciałem
Nieruchomy zawodnik przyjmujący piłkę może być zwrócony w dowolną stronę
Zawodnik z piłką ma prawo poruszać się z nią w dowolnym kierunku, z wyjątkiem cofania się w przeciwnika.
Zawodnik, biegnący przed piłką lub blokujący przeciwnika, który prawidłowo próbuje zagrać piłkę, zastawia (tzw. zastawiany przez osoby trzecie). To również się odnosi do napastnika przebiegającego lub blokującego obrońców (włączając bramkarza), kiedy wykonywany jest karny rzut rożny.

12. Spalony
Nie ma przepisów dotyczących spalonego w hokeju na trawie.
Wcześniej były identyczne jak w piłce nożnej, ale zlikwidowano. I dobrze.

1. Boisko
1.1 Boisko ma kształt prostokąta o wymiarach 91,40 m długości i 55,00 m szerokości.
Przepisy w piłce nożnej dopuszczają wymiary boisk w przedziale: długość 100-110 m i szerokość 64-75 m, tak więc hokejowe spełnia te wymogi.

Wymiary bramki już podaję, szerokość 5,6 metra, wysokość minimum 6,4 metra, poprzeczka na wysokości 3 metrów. No i bez problemu można nakręcić słupy na bramkę do piłki nożnej i wtedy owijacze ochronne nakłada się na słupki bramki do piłki i nie ma problemu, tak min. jest to rozwiązane na stadionie Miejskim w Mosinie z którego korzystają zarówno piłkarze jak i rugbyści i nikt nikomu nie przeszkadza. Również twierdzenie, że rugbyści bardziej niszczą murawę bo są potężniejsi od piłkarzy i mają aż o 2 wkręty więcej i aż o 2 milimetry dłuższe budzą we mnie śmiech, ponieważ nie robimy np: wślizgów!!! A na argument, ze młyn to "śmierć" dla murawy mogę tylko powiedzieć tyle, że młyny są rozgrywane jako stały element gry na całym boisku i bardzo rzadko się zdarza, żeby w jednym spotkaniu młyn został podyktowany w tym samym dokładnie miejscu. Ale Panowie to wszystko szczegóły techniczne, mogę tak sobie mówić i dyskutować na forum, ale co z tego, jeśli te argumenty nie docierają do osób odpowiedzialnych za sport i kulturę fizyczną?
Pozdrawiam!!!

1:0 to najnizszy wymiar kary.. gdyby nie nasz bramkarz moglo byc wiecej. Bardzo widoczny byl brak zaangazowania zawodnikow. Z nowych pilkarzy na plus napewno bramkarz oraz twardo grajacy, waleczny prawy obronca, a to co robil na skrzydle byly zawodnik Olimpii wolalo o pomste do nieba. Zero pomyslu na gre, dlugie pilki na dwoch niskich napastnikow - poprostu zenada. Jest jeszcze troche czasu i przydaloby sie zainwestowac troche w wysokiego napadziora bo dalej tak byc nie moze: malo kreatywni pomocnicy i niscy napastnicy .. i jak tu zdobyc gola?

A Jeziorak ktory nas rozbil w srode, dzisiaj przegral u siebie z Otwockiem 0:3 ...

Pojemność całkowita: 109 815
Pojemność zgodna z wymogami FIFA: 98 000
Wymiary boiska: 105 x 71
Pierwszy mecz: 24. września 1957 roku przeciwko Legii Warszawa
Czas budowy: 1954 - 1957
Koszt budowy: 1.2 miliona dolarów
Pierwsza bramka: Eulegio Martinez
Ważne wydarzenia: MŚ '82; Olimpiada; '92; finał Ligi Mistrzów (26 maja 1999 r.) Manchester United - Bayern Monachium 2:1

Debiutancki mecz na El Nou Estadi del Futbol Club Barcelona rozegrano 24 września 1957 roku, a przeciwnikiem Blaugrany była... Legia Warszawa. Pierwszego gola strzelił Eulegio Martinez, a Barca wygrała 4:2. Pierwszym meczem o wysokiej randze był finał Pucharu Zdobywców Pucharów, w którym zmierzyli się Glasgow Rangers i Dynamo Moskwa (3:2). Dziesięc lat później o to samo trofeum grała Barcelona ze Standardem Liege; zwyciężyła 2:1. W tym samym roku, na Camp Nou gościły najlepsze reprezentacje, biorące udział w Mundialu '82, rozgrywanym na boiskach... Hiszpanii . Kolejnym ważnym meczem, był ten z roku 1989, kiedy to w finale Pucharu Europy AC Milan pokonał 4:0 Steaue Bukareszt. W 1992 roku Camp Nou było miejscem zmagań olimpijczyków. Polakom w pamięć zapadł chyba najbardziej mecz finałowy turnieju w piłkę nożną: Hiszpania - Polska. Niestety, wygrali gospodarze 3:2.

[quote="Brady":3o70zkcy]Przegralismy z II skladem Chorwacji. To najmniejszy wymiar kary, bo gdyby nie Boruc w bramce to........ bylaby katastrofa. Fatalna forma u wiekszosci naszych zawodnikow, zonglowanie wyjsciowym skladem, zle zmiany w czasie meczow i niezrozumiala taktyka gry dla wielu naszych graczy. [b:3o70zkcy]Leo why???[/b:3o70zkcy]. Moze za 4 lata doczekamy sie wreszcie pierwszego zwyciestwa naszych Orlow na Mistrzostwach Europy. [/quote:3o70zkcy]

oj akurat Leo bym nie oskarzal az tak...Mamy po prostu takich pilkarzy...Smolarek obudzil sie dopiero dzis...zurawski tragedia, Krzynowek to samo...Nasi liderzy grali bez jaj. Leo nie mial pola manewru za bardzo, jego jedynym bledem bylo zabranie na turniej lobodzinskiego, ktory nie pokazal praktycznie zadnego ciekawego zagrania. Bylem z mikazim i matrikelem na meczu z Niemcami i polscy pilkarze juz na rozgrzewce nie przajawiali woli walki. Chodzili osowiali, zero zycia w sobie...zurawski potrafil miec tylko pretensje o to, ze zle dogrywali mu pilki w trakcie rozgrzewki.A co on zrobil z karnym w meczu z Dania?Takie rzeczy strasznie negatywnie wplywaja na druzyne...Jak dla mnie Leo ma zostac, bo z tymi ludzmi nikt nic wiecej nie zrobi. Wojcik swoje komentarze powinien schowac, w momencie wstap;ienia do samoobrony, czy tam nowej partii filipka stracil swoj przygaszajacy autorytet.

[quote="cola":pg8g3ext][quote="Brady":pg8g3ext]Przegralismy z II skladem Chorwacji. To najmniejszy wymiar kary, bo gdyby nie Boruc w bramce to........ bylaby katastrofa. Fatalna forma u wiekszosci naszych zawodnikow, zonglowanie wyjsciowym skladem, zle zmiany w czasie meczow i niezrozumiala taktyka gry dla wielu naszych graczy. [b:pg8g3ext]Leo why???[/b:pg8g3ext]. Moze za 4 lata doczekamy sie wreszcie pierwszego zwyciestwa naszych Orlow na Mistrzostwach Europy. [/quote:pg8g3ext]

oj akurat Leo bym nie oskarzal az tak...Mamy po prostu takich pilkarzy...Smolarek obudzil sie dopiero dzis...zurawski tragedia, Krzynowek to samo...Nasi liderzy grali bez jaj. Leo nie mial pola manewru za bardzo, jego jedynym bledem bylo zabranie na turniej lobodzinskiego, ktory nie pokazal praktycznie zadnego ciekawego zagrania. Bylem z mikazim i matrikelem na meczu z Niemcami i polscy pilkarze juz na rozgrzewce nie przajawiali woli walki. Chodzili osowiali, zero zycia w sobie...zurawski potrafil miec tylko pretensje o to, ze zle dogrywali mu pilki w trakcie rozgrzewki.A co on zrobil z karnym w meczu z Dania?Takie rzeczy strasznie negatywnie wplywaja na druzyne...Jak dla mnie Leo ma zostac, bo z tymi ludzmi nikt nic wiecej nie zrobi. Wojcik swoje komentarze powinien schowac, w momencie wstap;ienia do samoobrony, czy tam nowej partii filipka stracil swoj przygaszajacy autorytet.[/quote:pg8g3ext]

Ja nie sugeruje zmiany szkoleniowca naszej druzyny. Tylko pytam, jak welu z nas - dlaczego bylo tak slabo, a czasami beznadziejnie? A
brak odpowiedniej atmosfery bylo wdac golym okiem.

[i:kflv1p4k][b:kflv1p4k]Russia - Sweden typ:1 kurs:2.80 betsson Pilka nozna: Europa, Euro 2008 (18.06.08 20:45)
[/b:kflv1p4k]
Sytuacja przed ostatnia kolejka wyglada tak, ze Rosjanie musza ten mecz wygrac, aby awansowac dalej poniewaz maja gorszy bilans bramek.
sledzilem poczynania obu ekip na tym turnieju i zdecydowanie lepsze wrazenie robi ekipa Sbornej. maja mlody sklad, ktory bez kompleksow radzi sobie bardzo dobrze no i swietnego trenera, ktory czego sie nie dotknie to zamienia w zloto.
Pierwszy mecz przegrany z Hiszpanami 4-1 nie oddaje sytuacji na boisku. Hiszpanie byli lepsi, ale na pewno w nie takim stosunku.
Co do drugiego meczu z Grecja, to 1-0 bylo najmniejszym wymiarem kary. Gdyby Rusowie byli bardziej skuteczni skonczyloby sie zdecydowanie wyzej.
Waznym faktem jest powrot do skladu jednej z gwiazd Rusow- Arszawina, ktory byl zawieszony w dwoch poprzednich spotkaniach. [/i:kflv1p4k]

[i:16de9tre][b:16de9tre]Russia - Sweden typ:1 kurs:2.80 betsson Pilka nozna: Europa, Euro 2008 (18.06.08 20:45)
[/b:16de9tre]
Sytuacja przed ostatnia kolejka wyglada tak, ze Rosjanie musza ten mecz wygrac, aby awansowac dalej poniewaz maja gorszy bilans bramek.
sledzilem poczynania obu ekip na tym turnieju i zdecydowanie lepsze wrazenie robi ekipa Sbornej. maja mlody sklad, ktory bez kompleksow radzi sobie bardzo dobrze no i swietnego trenera, ktory czego sie nie dotknie to zamienia w zloto.
Pierwszy mecz przegrany z Hiszpanami 4-1 nie oddaje sytuacji na boisku. Hiszpanie byli lepsi, ale na pewno w nie takim stosunku.
Co do drugiego meczu z Grecja, to 1-0 bylo najmniejszym wymiarem kary. Gdyby Rusowie byli bardziej skuteczni skonczyloby sie zdecydowanie wyzej.
Waznym faktem jest powrot do skladu jednej z gwiazd Rusow- Arszawina, ktory byl zawieszony w dwoch poprzednich spotkaniach. [/i:16de9tre]

I znamy już drugiego finalistę tegorocznego LC. IXb po bardzo dobrym meczu w swoim wykonaniu wygrała z faworyzowaną VIII. Na boisku pokazali naprawdę dobrą piłkę, dużo biegali i walczyli na całej długości, dzięki czemu zasłużenie awansowali. Wynik 2:1 to chyba najniższy wymiar kary - gol dla "8" przypadkowy, zmarnowana 100% okazja Bechama, no i nieuznana bramka na 3:1 zdobyta w prawidłowy sposób. Gratulacje dla zwycięzców. A VIII-ce pozostał duży niedosyt i miejmy nadzieję, że zagrają w "małym" finale z pełną determinacją, co pozwoli im zdobyć brązowy medal.

w jakim sensie Marquez w tym sezonie prezentuje sie gorzej niz Puyol czy Thuram , bo nie rozumiem.


Wyjaśniam
Puyol - popełnił w tym sezonie masę błędów i żeby być bardziej krytyczny niż ty, samobój z werderem to był jak najbardziej ewidentny błąd puyola. No i ze szwecją był wożony nie gorzej niz cannavaro w ostatnim meczu. Ale jest coś o wiele bardziej cennego - przywództwo duchowe jakie posiada Puyol, autorytet itp. Bez niego Barca w ogóle nie ma po co wychodzić na boisko.

Thuram - popełnił w tym sezonie tylko jeden słaby mecz, właśnie z realem. I sprawa inny wymiar ma - kiedy Thuram ma grać w Barcelonie ? Przecież to nie jest młodzian, tylko prawie emeryt - po co go było kupywać jak nie gra ?

Rafa - ilość błędów, zawalonych bramek mnie po prostu przeraża. I to nie są jakieś subiektywne odczucia, ale ewidentne błędy kosztujące nas wszystkich sporo nerwów. Nawet jeśli tak mówisz, że sie go czepiam to jego wyjście kosztowało nas bramkę z Interem w PI. Stracił piłkę w przodzie, zrobiła się luka i gol. Tak było.

.
.

Wczoraj upadłem i się prawie popłakałem z tego co miałem okazję ujrzeć na łamach c+

Postawiłem kupon z 3 meczami

każdy mecz w pierwszej połowie się zakończy remisem,a w drugiej wygra gość

Bordeaux i Lyon ok
Roma remis miała i prowadziła,a w 91' Cicinho szczupakiem strzela samobójczą bramkę
200 zł see you

Odnośnie serie a,Roma z aktualną grą nie widzi mi się wysoko w końcowej klasyfikacji,są na samym końcu,tuż obok Boloni,z którą wczoraj zremisowali,po jakżeż pięknym golu.
Taki wynik był raczej nie spodziewany,po tym,jak Roma ograła Chelsea.
Juventus po serii porażek we Włoszech ograł Real,następnie wygrał 3 mecze w lidze (w tym 2:0 z Romą właśnie) i dołożył do tego rewanż na Bernabeu - Roma tego nie ma.
Włoskie drużyny są całkiem niepewne,mam tu także na myśli takie kluby jak Fiorentina,czy Inter.Nie jestem już w stanie przewidzieć jaki te drużyny osiągną rezultat po 90 minutach,a tej drugiej drużyny się już na oglądałem w telewizji.
Włoska piłka jest nad wymiar nudna (może i skuteczna),ale podczas obstawionego spotkania (tydzień temu) Fiora - Inter,wolałem przełączyć na nieobstawiany mecz Tottenham - Arsenal.

Ice przeciez gwizdy nie były skierowane w strone Gudiego.To raczej był odzew na decyzje Rijkaarda.Dziwi mnie troche ta reakcja kibiców.Powinni pamietac ,ze krolik ledwie co wrocil po kontuzji , rozegrał ostatnio wiele spotkan w dosc sporym wymiarze czasowym i nie ma sił by grac cały mecz.Ale faktycznie zal troche było Wudiego , bo mimo ,ze gwizdy nie dla niego , mogl sie czuc troche przybity.
A Pred dalej swoje ... rozumiem ,ze kazda bramka Saviolii to blad obronców? Jak Gudiemu w I kolejce , obronca Celty podbił pilke do góry po czym ten uderzył , o malo sie nie spusciłes piszac jaką wspaniala bramke strzelił Gudjohnsen Rozumiem wiec ,ze tak bedzie zawsze ... gdy Saviola strzeli bramke to za kazdym razem bedzie oznaczac blad obroncy ... zenua

Pozdrawiam

Ice przeciez gwizdy nie były skierowane w strone Gudiego.To raczej był odzew na decyzje Rijkaarda.Dziwi mnie troche ta reakcja kibiców.Powinni pamietac ,ze krolik ledwie co wrocil po kontuzji , rozegrał ostatnio wiele spotkan w dosc sporym wymiarze czasowym i nie ma sił by grac cały mecz.Ale faktycznie zal troche było Wudiego , bo mimo ,ze gwizdy nie dla niego , mogl sie czuc troche przybity.
A Pred dalej swoje ... rozumiem ,ze kazda bramka Saviolii to blad obronców? Jak Gudiemu w I kolejce , obronca Celty podbił pilke do góry po czym ten uderzył , o malo sie nie spusciłes piszac jaką wspaniala bramke strzelił Gudjohnsen Rozumiem wiec ,ze tak bedzie zawsze ... gdy Saviola strzeli bramke to za kazdym razem bedzie oznaczac blad obroncy ... zenua

Pozdrawiam


Tak wiem, pisalem przeciez Ale mimo to, jak mial sie czuc Guddy Ja tam Savioli nie lubie, ale gdybym mial okazje ogladac jego gre na zywo to na pewno bym go nie wygwizdal, nawet gdyby zagral padake. Nawet autografem bym nie pogardzil Zreszta mina Eidura mowila wszystko

Drużyna składa się z pięciu zawodników grających w polu oraz bramkarza, którego priorytetowym zadaniem jest zatrzymanie piłki zmierzającej do bramki. Pole do gry to prostokąt 40 x 20 metrów otoczony przez bandy o wysokości 50 centymetrów, zaokrąglające się przy rogach boiska. Bramka ma wymiary 1,60 x 1,15 metrów i 65 cm głębokości. Kije mają długość trochę powyżej metra. Zrobione są z plastiku lub z lekkiego włókna węglowego. Sam trzon (kij bez blendy) nie jest dłuższy niż 99 cm. Piłka do gry jest plastikowa, o średnicy 72 mm i maksymalnej wadze 23 gram. Posiada 26 dziurek.

Mecz już został zaanalizowany na wszytskie sposoby więc od siebie dorzuce nie wiele.

1.Po raz kolejny Lippiego zaskakuje przeciwnik!Niby zmienił taktykę ale Czesi przez dobre 20 minut gnietli jego podopiecznych!Jeszcze mogłem zrozumieć,że gra USA to była naprawde niespodzianka ale czego ten pan spodziewał się po Czechach?Że z takimi zawodnikami jak Nedved,Rosicky,Polak czy wracający głodny gry Baros położą się przed Italią i poproszą o niski wymiar kary?!Wchodzimy w fazę pucharową mam nadzieje,że już nikt nie zdoła zaskoczyc Lippiego!

2.Druga bura dla Lippiego-co na boisku robi Totti?!Przecież psul takie piłki,że to się w głowie nie mieści!Dlaczego nie chce wkońcu zaufać Del Piero?Z jego doświadczeniem,przeglądem pola i techniką stworzyłby z Pirlo środek godny pozazdroszczenia.

3.Pochwała dla Lippiego Wreszcie na boisku sie pojawił Inzaghi! I strzelił bramkę-ważne bo przypieczętowała ona zwycięstwo.Takiego napastnika właśnie brakowało w meczu z USA-cfaniaczka i sępa pola karnego.

Genialny Kołtoń wraca:
Bardzo mi się podoba ta wspaniała gra kombinacyjna Czechów


Faktycznie długie piłki na Barosa to niezwykła kombinacja......


To co na boisku pokazal Cannavaro to jest w ogole inny wymiar piłki. Tak chwaleni przez wszystkicch Klose i Podolski zagrali jedno wielkie gówno.


Co do Cannavaro-zgadzam się. Co do Klose i Podolskiego-nie. Klose odwalił dla Niemiec kawał dobrej roboty. Naprawdę było widać że jest w formie. Idealnie rozdzielał piłki mimo tego że to nie on miał rozgrywać (chyba) w zespole Niemiec. Podolski nie miał życiowego meczu, ale też nie zagrał źle. Dobrze znalazł się w sytuacji po wrzutce Odonkora, ale uderzył fatalnie. To właśnie nie tyle Niemcy zagrali słabo, co świetnie w defensywie grali Włosi, a mistrzostwo świata w tej kwestii pokazał Cannavaro. Bardzo sie cieszę że to Włosi będą walczyli o tytuł mistrzowski i mam nadzieję że zwycieżą w finale. Włosi zagrali fantastyczny mecz, bardzo mnie cieszy bramka Del Piero. Jak już wspominał Greger spotkanie było zacięte i wyrównane. Akcja za akcję strzał za strzał. Najładniejszy a na pewno najbardziej emocjonujący mecz tych Mistrzostw. Nie to że nie lubię Niemców...ale 3 miejsce im wystarczy Hmmm..ale jedna rzecz mnie zastanawia skąd Włosi mieli takich dobrych piłkarzy o których nigdy nie słyszałem między innymi Giraldino, Cannavvarro, Pyrlo...aha i nie wiedziałem że Gattuso jest tak podobny do Camoranesiego...i jednocześnie do Grosso. Poziom komentarza-odwrotnie proporcjonalny do poziomu meczu.

Świstaki szwajcarskie zawija się w wyższych wymiarach do rozmiarów stałej Plancka i wkłada do zegarków gdzie wystukują czas z dokładnością zegara atomowego.

Świstaki polskie są zawijane do najbliższej knajpy gdzie poi się je napojami wysokoprocentowymi i potem sprzedaje jako oryginalną świstakówkę.

Niemieckie świstaki sa ostatnio dodawane do piłek, aby ze świstem leciały do polskiej bramki.

jednosc- polonia 3-0. odniose sie do tego.
polonia mimo ze tragiczna jest obecnie, po mstowie chyba najgorsza, przy 1-0 miala 2 setki ale nie strzelila. przy 2-0 z 3 metrow nie strzelil poraj, a suma sumarum 3-0 to najnizszy wymiar kary bo jakby 6 dostali to tez nie mogliby czuc sie skrzywdzeni.


Pełna zgoda.. Poraj miał w sumie trzy "setki"... raz słupek i dwa razy napastnicy gosci nie trafili do praktycznie pustej bramki.. Gdyby tak się stało, wynik mógł byc inny.. No ale taka jest własnie piłka...

Pozdrawiam

Troszku oglądałem ten mecz Futbolowa. Aż tak tragiczny nie był. Gdyby Ronaldo czasem zagrał do kolegów a Rooney nie był taki samolubny być może wymiar kary byłby mniejszy. Co najważniejsze aż tak tragicznie ciężko przedostać się pod bramkę Cecha nie było, był raczej problem z oddaniem strzału, który by mógł jemu zagrozić. W środku boiska jeżeli była Chelsea przy piłce nie było mocnych, co innego MU. Ten gol Joe Cole'a to jedna wielka porażka Rio Ferdinanda. Gdyby stał spokojnie przed nim nie wysunąłby się tak do przodu a tak to chyba nawet przez niego piłka się odbiła a Cole nie marnuje raczej takich okazji. Szkoda mi MU. Samolóbstwem daleko nie zajadą. Zresztą Robben i Drogba też grali na pałę, ale oni sobie mogą na to pozwolić, bo mają zajebiste plecy. Wyróżnić mogę O'Shea który grał składnie i nawet nieźle merdał Londyńczyków ;]

Szwedzki napastnik Henrik Larsson zostanie wypożyczony do Manchesteru United. Piłkarz, który jest zawodnikiem Helsingborga będzie grał w Anglii w trakcie zimowej przerwy w rozgrywkach szwedzkiej ekstraklasy.

35-letni Larsson dołączy do "Czerwonych Diabłów" 1 stycznia, a do Helsingborga wróci 12 marca.

Larsson to jeden z najlepszych szwedzkich piłkarzy w historii. Ma na koncie 93 mecze w reprezentacji. Zdobył w nich 36 bramek. W latach 1997-2004 był największą gwiazdą Celticu Glasgow - w 221 meczach strzelił 174 gole.

Kolejne dwa sezony spędził w FC Barcelonie, ale borykał się z kontuzjami. Po wywalczeniu mistrzostwa Hiszpanii oraz triumfie w finale Ligi Mistrzów (asystował przy obu bramkach w wygranym 2:1 meczu z Arsenalem Londyn) nie przedłużył umowy i przeniósł się do Szwecji, gdzie planuje zakończyć karierę.


Ja tam się cieszę. Taki zawodnik na wydłużenie ławki rezerwowych może się przydać, nikt nie będzie wymagał od niego grania w pełnym wymiarze czasowym, a na ostatnie 20 minut wejść może i dołożyć tą swoją nogę, tudzież głowę.

Wisla grała to co (u)miała . Na dzień dzisiejszy nie mają szans nawiazać równorzędnej walki ze średniakiem ligi francuskiej .Przykre to ale prawdziwe . Wisła gra archaiczny futbol wzgledem tego co serwowal nam Kasperczak Nie wiem czy to wina pilkarzy czy trenera Okuki ,ale pewno jedno i drugie . Tylko Błaszczykowski dorównywal poziomem tych pilkarzy , ktorzy niegdyś ogrywali Schalke i Parme Taka bida ,że az strzyka w jajach ,Determinacją to oni mogą co najwyżej zwalczyć technicznie grająca druzyne młodzików Nancy . Naprawde 2-1 to najniższy wymiar kary dla Wisełki . 90% czasu pilka krążyła na połowie Wislaków a nasi tylko przypatrywali się jak futbolówka sunęła tu i tam .Obrona to jeste wielki skandal . Kuwa , ale takiego Clebera to wyprzedziłby nawet mój kumpel z bosika .Baszczynski także mnie zawiódł .Tak slabo grającego Marcina dawno nie widziałem .Nie ma prawa znależc się na nawet ławce w meczu z Belgią . Dudka to wogole dla mnhie fenomen na sklae światową .To tak samo jak z polskim rządem typ ma sumieniu 2 wyroki a mimo to jest wicepremierem .Żenada
Wyniki 1-2 z Blackburn i Nancy nieco zamazują rzeczywsitą dyspozycję polskiej piłki klbowej . Do klasy średniej w europejskim futbolu brakuje nam nie jedna bramka tylko 3 albo 4 .Mimo wszystko wierze w cud ,że wygrają choć jeden mecz w grupie .W końcu co mi innego pozostało .

Strasznie jestem wkurzony po wczorajszym meczu na Juve. Liczyłem, że pokażą coś na Santiago Bernabeu, a oni wyszli na ten mecz jak na ścięcie. Mogli jeszcze uklęknąć i poprosić boskich galaktikos o najniższy wymiar kary. Kompromitacja jak dla mnie. Zespół z takim potencjałem w bólach stwarza 2 sytuacje w całym meczu. Grali z mniejszą wiarą w zwycięstwo niż zespoły środka tabeli ligi hiszpańskiej.

Drugie co mnie zdenerwowało to pudło Fringsa z 4 metrów po którym mogło być 4-0 dla Bayernu i Arsenal byłby już za burtą.Fatalne błędy Kolo Toure, które pasowałyby mi bardziej do poczynanm Cygana. Nie wiem co w tym meczy robił "najlepszy" napastnik świata Thierry Henry. Przez cały, fakt że niezbyt obszerny, skrót nie widziałem ani jednej akcji z jego udziałem. Tak jakby przeszedł obok meczu.

No i na koniec Jurek Dudek. Nie wiem co się z nim dzieje, jak bramkarz tej klasy może co jakiś czas robić tak głupie błędy?? Chyba naprawdę Jurek ma coś z psychiką. Nie można na tym etapie rozgrywek pozwalać sobie na rozkojarzenie w końcówce meczu. Szkoda że to właśnie "dzięki" niemu Leverkusen ma jeszcze szansę na awans. Jacek Krzynówek w tym meczu bardzo mało widoczny. Dostawał mało piłek, a jak już dostał to doskakiwało do niego momentalnie dwóch-trzech rywali. W poczynaniach Liverpoolu nie było w ogóle widac braku Gerrarda, co bardzo mnie zdziwiło i zaskoczyło, ale pozytywnie.

Real w tym sezonie bedzie musial sie sporo nameczyc aby awansowac do europejskich pucharow <BR> <BR>tak zle grajacej druzyny w lidze hiszpanskiej nie widzialem dawno. brak druzyny, sil, pomyslow, checi i ambicji. widac ze pilkarze ze soba nie rozmawiaja na boisku co jest dosc dziwna sytuacja. obrona nie istnieje bo broni tylko 4 pilkarzy i nie daja sobie rady. nikt nie walczy o odbior pilki po jej stracie. ambitnie gra tylko Raul, Celades,Guti. Raul Bravo tez sie staral ale jest niemozebnie slaby (choc nie tylko on popelnial koszmarne bledy). najlepszym pilkarzem byl po raz kolejny Casillas i zal mi chlopaka <BR> <BR>wczoraj Real przegral ze slabo grajaca druzyna. tak samo jak z Espanyolem. i tak 2-1 to najnizszy wymiar kary. przy odrobinie sczescia Athletic wygralby czeterema bramkami. <BR> <BR>Real jak trafi na zdyscyplinowana druzyne z solidnym atakiem (Valencja, Atletico Madryt, Barca i etc i etc) skonczy sie to pogromem. <BR> <BR>z tego co widzialem do tej pory Real gra pilke na poziomie II ligi hiszpanskiej <BR> <BR>gole zdobywa jedynie po indywidulanych przeblyskach ktorejs z gwiazd. bo akcje zespolowe nie maja szans powodzenia przy pilkarzach ktorzy nie biegaja <BR> <BR>nie bede kryl ze bardzo mnie to cieszy. fajnie patrzec jak Perez robi z siebie osla <BR> <BR>szkoda tylko tych pilkarzy dla ktorych Real jest wszytkim i zalezy im na jego losie <BR> <BR>zauwazcie jescze jedna ciekawa rzecz - taki Zizu ma chyba jeszcze 2 lata kontraktu a nikt go nie wezmie z taka pensja. kilku innych pilkarzy rowniez. beda umierali spokojnie w Realu ciagnac wielka kase <BR> <BR>brawo Perez. hwala!

Polonia Bytom - Legia Warszawa

Kiedy zobaczylem kurs na Legie to prawie z krzesla nie spadlem 1.80 to wedlug mnie jest to troche za wysoki kurs patrzac na ostatnie mecze obu druzyn.Lider z Warszawy bedzie podejmowal 13 druzyne ekstraklasy.Legia po ostatnich bardzo dobrych wystepach z Wisla(2-1) i Lechia(3-0) jest na fali a ich forma rosnie z meczu na mecz.Piast co prawda ostatnio wygral z Polonia Bytom,ale wielkiej pilki nie pokazal(1-0).Pilkarze Jana Urbana raczej nie zawodza w meczach wyjazdowych (2-2-1) i stracili tylko 2 bramki strzelajac 6.Jak widac maja dobra defensywe.Piast u siebie przyzwoicie,bilans 3-1-1,ale dzisiaj chyba na ostatnim miejscu trzeba bedzie wpisac liczbe 2,bo to Legia wygra to spotkanie i przedluzy swoja serie 9 meczy bez porazki.Mam tylko jedna watpliwosc,czy Legia zmiecie Piast z boiska czy bedzie to maly wymiar kary?!? Stawiam na rozpedzonych Warszawiakow.

Typ:2
Kurs:1.80
Stawka:7/10

Polonia Bytom - Legia Warszawa

Kiedy zobaczylem kurs na Legie to prawie z krzesla nie spadlem 1.80 to wedlug mnie jest to troche za wysoki kurs patrzac na ostatnie mecze obu druzyn.Lider z Warszawy bedzie podejmowal 13 druzyne ekstraklasy.Legia po ostatnich bardzo dobrych wystepach z Wisla(2-1) i Lechia(3-0) jest na fali a ich forma rosnie z meczu na mecz.Piast co prawda ostatnio wygral z Polonia Bytom,ale wielkiej pilki nie pokazal(1-0).Pilkarze Jana Urbana raczej nie zawodza w meczach wyjazdowych (2-2-1) i stracili tylko 2 bramki strzelajac 6.Jak widac maja dobra defensywe.Piast u siebie przyzwoicie,bilans 3-1-1,ale dzisiaj chyba na ostatnim miejscu trzeba bedzie wpisac liczbe 2,bo to Legia wygra to spotkanie i przedluzy swoja serie 9 meczy bez porazki.Mam tylko jedna watpliwosc,czy Legia zmiecie Piast z boiska czy bedzie to maly wymiar kary?!? Stawiam na rozpedzonych Warszawiakow.

Typ:2
Kurs:1.80
Stawka:7/10


1-0

Niestety Legia zwiodla ale chyba nie tylko mnie...

Zaglebie Sosnowiec - Legia Warszawa, typ: 2 kurs: 1.75

Ładny kurs, mecz przyjazni ale tylko na trybunach. Legia nie zachwyca, niestety, moze tylko dziekowac ze bramki nie sa wieksze bo w Grodzisku bylo by 5 a nie 1:0... z ŁKS`em takze przegrywali, i to raczej przez glupote łodzian wygrali niz dzieki swoim umiejetnoscią. Jednak moim zdaniem Legia wygra ten mecz... Czemu? Chinyama... Zagłebie ma słabiutką obronę, Chini jest silny, i za mocny dla nich... Mam nadzieje ze zagra takze Bury ktory ostatnio gra duzo lepiej niz Giza i nareszcie zaczal walczyc w srodku pola. Legia ma szpital obecnie ale ma takze na plecach Groclin ktory gra obecnie świetnie, wiec nic tylko zwyciestwo.

Groclin Dyskobolia - Polonia Bytom (+1), typ: 1 kurs: 1.80

Moga sobie protestowac "kibice" w Grodzisku na Drzymałe ale obecnie zespol ma swietny. Graja piekna ofensywna piłkę, i maja naprawde dobrych piłkarzy. Polonia wygrala mecz kotry wygrac musiala, mowa tutaj o Zagłebiu Sosnowiec, ale do Grodziska jedzie po klęskę, i tylko od gospodarzy będzie zależało, jaki to bedzie wymiar kary. Majewski, Rocki, Sikora, Piechniak i Lato... Spokojnie zapewnia to aby 3 pkt pozostały w Grodzisku. Wg mnie najpewniejszy typ na weekend w OE.

FC Groningen - SC Heerenveen
Typ: over 2,5
Kurs: 1,55 (Unibet)

Groningen kiepsko zaczęło drugą połowę sezonu, doznając dwóch porażek. W obu przypadkach wymiar kary wynosił 3:2. Trzeba jednak przyznać, że całkiem nieźle zagrali z Ajaxem i może doda im to motywacji w tym meczu. Drużyna będzie także chciała przerwać złą passę 4 porażek na własnym boisku. W osiągnięciu tego celu mogą pomóc nowe transfery: Slijngaard i Meerdink. Ogólnie rzecz biorąc Groningen, to drużyna, która gra otwartą piłkę. Jednak taka strategia, połączona z przeciętną klasą piłkarzy, powoduje, że zespół łatwo strzela, ale i łatwo traci bramki.
Z kolei Heerenveen jest w dobrej formie co dało się zauważyć podczas ostatniego meczu z Heracles, wygranym 5:1. Widać, że drużyna ta celuje w czołową piątkę tabeli, ale w tym celu musi zniwelować 6-punktową przewagę Feyenordu. Dlatego też drużyna ta będzie również zmuszona do wygrania tego meczu.
Warto tutaj wziąć pod uwagę statystyki, które mówią nam, że meczu obu drużyn z osobna często kończą się overami. Wzajemne pojedynki, w ostatnich latach, również skłaniają do typowania na over (3 overy, jeden under, w ostatnich 2 latach).
W tym meczu każda z drużyn ma własny cel do osiągnięcia. Dlatego też spodziewam się zażartego pojedynku z dużą ilością bramek...

No cóż, ja myślałem, że to są "mistrzostwa świata w piłce nożnej", a nie "mistrzostwa świata w znajomości i wykorzystywaniu niedoskonałości przepisów FIFA piłki nożnej".
Najwyraźniej się myliłem.

Ja w każdym razie oglądałem raczej te drugie... Po co się wysilać, skoro można wykorzystać niedoskonałość przepisów? Tak, to była ironia. Piłka nożna wymaga zmian w przepisach. W momencie kiedy o wszystkim decyduje jedna bramka w całym meczu jedna zła decyzja sędziego nabiera mistycznego wymiaru. Włosi, sami poszkodowani 4 lata temu, teraz musieli się odgryźć ;] .

Czy uważacie za słuszne tytułowanie Zidane'a Złotą Piłką, skoro złamał zasady fair play, tak niby szumnie propagowane przez FIFę?

Pod moimi oknami jest (na osiedlu) jest spory utwardzony plac. Jeszcze niedawno tam były bramki (ma wymiar do piłki ręcznej) oraz słupy do siatki i tarcze do kosza. Niedawno, cyba z 5 lat temu. Poprzednio komuś okno stłuczono to postawiono wysoki płot ochronny. No a teraz postawiono tabliczkę - "zakaz gry w piłkę" . Oraz ustawiono ławki, na których przesiadują menele z całej okolicy, przy piwku z sąsiadującego z tym sklepu. A także coraz częściej miejscowa młodzież tak w wieku 13 do 20. Przez lato siedzieli twardo cały czas, bo skąd rodziców miałoby być stać na ich wysłanie. No to siedzieli, czasem ktoś jakieś piwko zorganizował, czasami papierosik. Oraz teksty, że uszy więdną. No i oczywiście wszyscy z komórkami. Ciekawe, na nic nie stać ale na komórkę stać. Wylęgarnia lumpów.

Zdezelowane kosze, popękany beton i bramki bez siatek – to już historia. Niedługo sympatycy sportowych zmagań będą mieli miejsce do realizowania swoich pasji. Stare boisko było typowym obiektem w naszym mieście – brudne, szare i mocno zniszczone. Jednak ramach rządowego projektu Orlik 2012, mającego na celu poprawę infrastruktury sportowej w całym kraju, powstaje przy Gimnazjum kompleks sportowy, w skład którego wchodzą: duże boisko piłkarskie (o wymiarach 30 x 62 m) pokryte sztuczną trawą, boisko wielofunkcyjne (koszykówka, piłka ręczna) również ze sztuczną nawierzchnią, oba ogrodzone wysoką siatka. Do tego nowoczesny plac zabaw, budynki z prysznicami i łazienką, parking oraz ławki.

Z kompleksu gimnazjaliści będą korzystać w czasie lekcji, a przez pozostały okres ma być udostępniony mieszkańcom jako boisko miejskie użytku publicznego. Ponadto w planach jest zatrudnienie trenerów i opiekunów, którzy nie tylko zorganizują czas młodzieży, ale również zadbają o to, aby nie dochodziło do dewastacji obiektu.

Otwarcie kompleksu zaplanowano na drugą połowę czerwca.
http://www.walbrzyszek.com/news,single,init,article,543

"Jakby co - reszta jutro"

Jasne..."jakby co...", przeciez bardziej oczywistej rekawicy juz nie mozna sobie wyobrazic.

Ale teraz moze Cie i zaszkocze...ale sie zgodze. Pewnie, ze nic nam po zwyciestwie z Brazylia jak wdupimy z Amerykancami i ta druga druzyna w szybkich butach. Mila niespodzianka - jak najbardziej.
Nie jestem guru jesli chodzi o pilke mlodziezowa na swiecie, ale komentator na fifa.com sprawial wrazenie, ze wie o co w tym sporcie chodzi. I wiesz co, jak po 20 minutach bylo 0-0, a Polacy nie polozyli sie i nie prosili o najmniejszy wymiar kary, gosc byl bardzo, ale to bardzo zaskoczony. Ja ten wynik jestem sklonny nazwac sensacja.

Owszem, wiemy juz ze nasza ex druzyna u-17 mistrzostwa europy w seniorskiej pilce nam nie podaruje. Ale naprawde nie jest to dla mnie zaskoczenie. Jak pisalem wczesniej, widze wielka roznice w rozwoju pilkarskich 17latkow i 20 latkow (tak swoja droga, to strzelec bramki lapalby sie jeszcze do u17). Wsrod tych 35000 ludzi na stadionie, okolo 30.000 stanowili zapewne agenci i skauci z roznych stron swiata. Oni juz teraz szukaja pilkarzy do pierwszych druzyn...tz profejonalistow. Po U17 mozna co najwyzej do jakiejs szkolki sie jeszcze dokoptowac.

Jest jeszcze jedna sprawa zwiazana z tym meczem. Napewno zobacze mecz z USA...bo jakbysmy wtopili z Brazylami, to chyba bym sobie odpuscil.
Z ocena tej druzyny trzeba oczywiscie czekac na ich ostatniego meczu.
Z ocena jej pilkarzy i wiazanych z nimi mozliwosciami przynajmniej rok dluzej.

No, Barca jest niesamowita 3:0 w Madrycie i to byl jeszcze najmniejszy wymiar kary dla Realu Zdziwila mnie postawa pilkarzy z Madrytu- w takim meczu, przed swojÂą publicznośÂ“ciÂą totalny brak zaangazowania, zero walki. Nawet nie powalczyli o honor.

Rownie wspaniale zagral Juventus. W 5 min strzelil 3 bramki i pozbawil zludzen Tottiego i spolke. PatrzÂąc realnie to zdaje mi sie, ze tylko "Stara Dama" moglaby w tym momencie zatrzymac Barce... No ale wiadomo, jeszcze sporo czasu zostalo do fazy pucharowej CL, jeszcze wiele sie moze zmienic.

Nie wierze... Nie wierze!!!

Poczatek mnie zalamal. Potem przez dlugi czas zylam w zludzeniu, ze remis remisowi nierowny. Potem stwierdzilam, ze calkiem dobrze gramy. I potem Babel strzelil bramke...! Ale gralismy niezle! Z tego co widzialam, to statystyki tez byly po naszej stronie! Szkoda Mascherano... Ale jaka bylam szczesliwa jak Vidic wylecial! Dawno juz z reszta nie bylam tak szczesliwa!!! :D:D Odkladam na chwile pilke na bok. Teraz musimy isc za ciosem! Wiecie jaki to musi byc kopniak dla naszych? Jakby to powiedzieli terapeuci, ten wynik ma wymiar psychologiczny. Teraz by sie przydalo, zebysmy uwierzyli w to, ze niemozliwe nie istnieje. I najlepsze jest to, ze teraz mamy tego dowod. Jezu... z Torrsem na lawce, z Gerrardem jako rezerwowym...

Niech mnie ktos uszczypnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

brawo dla zespolu ktory zagral bardzo madrze wygrywajac 2:0. faulowany w polu karnym Sawiński w 4 minucie sedzia dyktuje rzut karny a na bramke zamienia go Antosiewicz, 4 minuty później Antosiewicz podwyższa wynik na 2:0. wynik mogł sie zmienic ale Sinkiewicz dostajac pilke pod nogi poslal ja nad bramka, Dudka zle przyjal i musial podbiec blizej lini koncowej boiska mimo to oddal strzal ale na nasze nieszczescie bramkarz gosci lezac dostal w stope takze 2:0 to najnizy wymiar kary jaki mógł spotkac druzyne ze Świdnicy. a w środe kolejny ligowy mecz.W 7 kolejce 4 Ligi dolnośląskiej Prochowiczanie zagrają na Wyjeździe z Włókniarzem Mirsk.

Witam widzę ,że jest duże zainteresowanie odnośnie nowej formy pisania testów. Powiem tak ostatnio na egzaminach jedyne co było nowe w testach to nowości , które się ukazały w nowych przepisach. Forma odpowiedzi była jak dotychczas czyli:K,Rb,S jednak spotkałem się tez z pytaniami gdzie były opisane procedury np: wykonanie rzutu karnego i trzeba było stwierdzić czy zapis w pytaniu odpowiada rzeczywistości zapisu w przepisach. Nie spotkałem się natomiast z pytaniem gdzie trzeba było coś dopisywać jednak takie pytania są też możliwe i trzeba się do nich przygotować , uważam jednak , że te dopiski będą polegać na wpisaniu np:wymiar boiska , pola karnego czy uzupełnieniu podanej definicji - takie jest bynajmniej moje zdanie bo nie sądzę , że będziemy musieli cytować wybrane fragmenty z przepisów. Pozdrawiam Maciej.

Ps. Pomysł z utworzeniem zbioru pytań uważam za słuszny i zachęcam wszystkich do przyłączenia się do tego pomysłu.
Pytanko dla was:
Zawodnik będący w sytuacji 100% do zdobyci bramki w chwili gdy minął bramkarza i miał przed sobą pustą bramkę, wypuścił piłkę przed siebie i w chwili gdy piłka przekroczyła linię bramkową obok bramki, został brutalnie zaatakowany w nogi przez goniącego go obrońcę. Decyzja? (Rb++)

Aż mi się nie chce komentować, z dwóch powodów:
1. Głupio stracona bramka
2. Mały wymiar porażki jakby dostali mocno w d**ę to może, podkreślam może by się kto otrząsnął i by się coś w polskim piekiełku zmieniło. A tak, będzie tłumaczenie, że szczęście nie sprzyjało, sędzia wywalił (słusznie) zawodnika, nasi mieli ochotę do gry i ambicje itp. Nic nie zmieni faktu, że byliśmy w tym składzie po prostu gorsi. Jak się nic nie zmieni, to poza cudem nic nie uchroni naszej "piłki" od marginalizacji.

Smutne to, ale prawdziwe.

Do przebywających w Gutowie Małym piłkarzy Widzewa dołączył kolejny zawodnik. W czwartek testy w łódzkim klubie rozpoczął 20-letni bramkarz Michał Pytkowski.

Pytkowski pojawił się na zgrupowaniu w Gutowie Małym w czwartek rano. Wziął już także udział w porannym treningu drużyny, który odbył się na boisku. - Widzew to wielki klub, dlatego cieszę się, że zostałem zaproszony na testy. Będę chciał się pokazać na treningach z jak najlepszej strony - mówi golkiper, mający na koncie występy w młodzieżowych reprezentacjach Polski.

Pierwszym klubem 20-letniego bramkarza był Dolcan Ząbki, skąd po kilku latach trafił do Młodzieżowej Szkoły Piłkarskiej w Szamotułach.

Michał Pytkowski reprezentował także barwy Sparty Szamotuły, Sokoła Pniewy oraz Górnika Polkowice. Właśnie w tym ostatnim zespole bramkarz występował w minionym sezonie, rozgrywając 28 meczów. Wszystkie w pełnym wymiarze czasowym.

Warto dodać, że kilka miesięcy temu Pytkowski przebywał na testach w trzech angielskich klubach: West Bromwich Albion FC, Nottingham Forest FC oraz Preston North End FC.

Bramkarz pozostanie w Gutowie Małym przez najbliższe kilka dni.

Chyba coś ci siĘ pomyliło...Takie wymiary były przy starym GOS-ie


Tak, dawniej trybuny były 6 metrów od boiska
Szczególnie widać to tam gdzie kiedyś były bramki
Między "starą" linią końcową boiska a "starymi" trybunami zmieściła się nowa trybuna, i jeszcze kawał miejsca zostało tak że ciężarówki się spokojnie mogą mijać

6 metrów to wcale nie tak dużo. Przecież zawodnik wybijający piłkę z rożnego czy z autu musi mieć trochę miejsca.
Na tyle żeby go jakiś kibic nie dosięgnął i nie przywalił z blachy w tył głowy (np za słabą grę w obronie jak w meczu z Dolcanem - bo się trochę należało)

Poza tym musi być trochę miejsca żeby karetka mogła wjechać za linię boczną czy tam za bramkę.

Wyjazdowy mecz z KSZO wyjaskrawił kolejne braki w grze naszego zespołu. Wydawało się że mamy prawdziwe kłopoty bogactwa i zamartwiać sie możemy jedynie brakiem skuteczności w ataku. Niestety haos w grze destrukcyjnej całego zespołu jest przerażający. To nie tylko obrońcy odpowiadają za stracone bramki w Ostrowcu. Akcje po których straciliśmy gole były konsekwencją nieudolnych poczynań bocznych pomocników - w tym meczu akurat naszej prawej strony. To że mamy bodajże najmniej zwrotnych obrońców w lidze było widać już w poprzedniej rundzie ale przynajmniej organizacja gry była pod jej koniec o niebo lepsza.
Alunderis, nowy nabytek naszego klubu, jak na reprezentanta kraju wypadł bardzo blado, mało ruchliwy, mało zwortny, brak szybkości i umiejętności przewidywania wydarzeń na boisku - jestem ciekaw jakimi kategoriami kieruje sie sztab szkoleniowy przy zakupie piłkarzy do formacji obronnej ? Litwin bądź co bądź pasuje znakomicie do... wykwintnego lubińskiego obrazu "drewnianego obrońcy".
Stawiałem na remis, jednak zmieniłem zdanie. Porażka jedną bramką bedzie najmniejszym wymiarem kary.

Wynik odzwierciedla przebieg tego spotkania. O ile w pierwszej połowie Barca próbowała z nami walczyć tak w drugiej ją zdominowaliśmy i te 4:1 to niski wymiar kary bo mogło być spokojnie więcej, ale później za dużo bawiliśmy się w polu karnym miast przyłożyć porządnie i jeszcze bardziej upokorzyć Blaugranę.

Pierwsza bramka, trochę przypadku, Guti zdołał trącić zablokowaną piłkę, a tą z 16 metrów do siatki posłał Raul dla którego było to 18 trafienie w La Liga. Mam nadzieję, że dojdzie do 20. VV spóźnił się z interwencją i nie miał szans na interwencję. Przy drugim trafieniu idealne dośrodkowanie Gutiego, obrońcy pogubili się z kryciem i Robben drugi mecz z rzędu głową pokonuje golkipera, który trzeba przyznać znów się nie popisał.

W drugiej połowie jak pisałem Real już kompletnie zdominował przyjezdnych. Bramka Higuaina obnażyła słabości Blaugrany w obronie, a Gonzalo chwilę po tym jak wszedł pokonał Valdesa, po raz kolejny Argentyńczyk zalicza wejście smoka. Czwartą bramkę właściwie zrobił Robinho, bo to po jego strzale Puyol zagrał ręką i sędzia wskazał na jedenasty metr, a Ruud tak jak Gonzalo chwilę po swoim wejściu zdobył gola. Dla niego to ważne trafienie wszak dopiero co wrócił po kontuzji. Na otarcie łez, bo na pewno nie był to gol, który pozwolił zachować przyjezdnym honor do siatki trafił Henry, który po świetnym podaniu Messiego pięknie podciął piłkę na Ikerem, który nie miał w tej sytuacji szans. Mogło być wyżej, ale 4:1 cieszy i zwycięstwo to jest podkreśleniem mistrzostwa Realu.

Szpaleru nie widziałem na żywo dopiero na powtórce, szkoda bo dopiero drugi raz w historii

Tylko kiedy on je strzelał, bo na wiosnę było słabiuchno, wcześniej pisałeś że nie ważne co zroił Franek dla reprezentacji kiedyś, ważna jest forma teraz i powyżej przytaczasz sukcesy Brożka z rep. młodzieżowej i to że strzelił 13 bramek w lidze...napisałbyś może ile strzelił na wiosnę?? albo ilu potrzebował sytuacji w meczu z Legią by wreszcie strzelić?? Na Mundialu trema zje go na śniadanie, a z Franka doświadczeniem jestem pewnien że byłby pomocny reprezentacji. Jednak nadal sądzę że Polacy wyjdą z grupy, ale dalej nie przejdą...z Frankiem mogliby przejść oczko wyżej imho.


To jest gdybanie, że Brożka zje na mundialu trema. Nie jesteś w stanie tego przewidzieć. Może na wiosnę Brożek był mniej skuteczny niż na jesieni, ale na pewno strzelił więcej niż Frankowski w tym czasie. Grał ponadto mecze często w pełnym wymiarze czasowym, jest w dobrej dyspozycji i nie znajuje się w dołku psychicznym jak Tomek. Bo chyba zauważasz, że rosnące minuty bez gola mocno zdołowały Franka.
Napisałeś, że ze swoim doświadczeniem Frankowski byłby pomocny reprezentacji. Bo wchodząc w końcówkach "straszyłby" rywali, przytrzymywał piłkę? A Brożek tego nie zrobi?To nie jest polski Zidane bez którego nie możemy się obejść, który potrafi motywować kolegów i dać sygnał do ataku przy stanie 0:1.

Jak wielu najbardziej mnie zadziwił Inter, a 2:0 to i tak niski wymiar kary, jak juz wspomnial Pjoter nie wiadomo dlaczego nie bylo tego karnego a było to naprawdę ewidentne. Bramka Gerrarda naprawde godna podziwu. Jednak ja bym nie skreślał Interu tak prędko jak niektórzy to zrobili, to mocna drużyna szczególnie w tym sezonie, życzę im porażki z całego serca ale poczekajmy

Chelsea - Olympiacos i Schalke - Porto bardzo nudne mecze nic się nie działo, nie wiem jakim cudem Lisandro Lope nie trafił na tą pustą

Roma - Real , Roma potwierdziła moje oczekiwania przed meczem. Roma grała słabo dużo szczęścia piłkarzy z Rzymu. Real dużo pecha ale 2-1 to dla nich dobry wynik.

Fajne macie te kartkówki. Jakby u nas walnął taka bez przygotowania to były by ze 3 piątki a reszta jedynek, bo u nas w klasie nikt nie oglada siatkówki, koszykówki a mało kto piłkę nożna


Oglądanie nie ma nic do wymiarów chyba że naprawdę kogoś to interesuje. Ale mnie szczerze mówiąc wisi wysokość poprzeczki bramki, waga piłki, dokładna długość boiska czy inne szczegółowe dane, po prostu lubię piłkę i oglądam

W sobote do przebywającej na zgrupowaniu w tureckim Side druzyny Podbeskidzia Bielsko-Biała dotarł kolejny nowy piłkarz. 24-letni czech Jirzi Milka przyleciał do Turcji razem z ekipą Cracovii, zresztą w gronie pierwszoligowych "pasów" był przez tydzień testowany.- Chyba dobrze wypadłem w tych sprawdzianach - mówi Milka, ale mój menedżer przekazał mi, że teraz mam trenować z Podbeskidziem. Znam kilku czeskich piłkarzy grających na polskich boiskach ale w moim kraju nigdy nie graliśmy ze sobą. Chcę poznać waszą piłkę, zetknąć się z innym futbolem, dlatego przyjechałem do Polski.
Milka urodził się w Kutnej Horze, leżącej 60 kilometrów od Pragi i jest napastnikiem. W poprzednim sezonie występował w pierwszoligowej Marila Przibram. Rozegrał 13 spotkań w tym sześć w pełnym wymiarze i strzelił dwie bramki. - Nie ukrywamy, że szukamy jeszcze napastnika - tłumaczy nieoczekiwany przylot gościa zza południowej granicy trener Podbeskidzia Jan Żurek. - Bedziemy go przez tydzień obserwować.
Bielszczanie trenowali wczoraj dwukrotnie. w trakcie jazdy na zajęcia któryś z piłkarzy niesmiało rzucił, że nawet tutejsze barany maja wolne, ale trener Żurek był niewzruszony. - Wiem że ledwo chodzą, ale po to tutaj przyjechaliśmy - mówi bielski szkoleniowiec. - Na tej bazie pociągniemy przez cały sezon.
We wtorek piłkarze Podbeskidzia pojadą na zakupy do Antalyi i ten dzień będzie miał lużniejszy charakter. Jutro jednak zmierzą się w kolejnym sparingu z Dynamo Mińsk. - Nogi trochę bola, ale trzeba pracować - stwierdził Grzegorz Pater. "Grzela" zaimponował wczoraj tureckiej obsłudze hotelu, która oglądając mecz Trabzonsporu z Mirosławem Szymkowiakiem w składzie dowiedziała się, iż Pater był kiedyś sprawcą tęgiego lania jakie spotkało ich ulubieńców. - Wygraliśmy kiedyś z nimi 5-1 i ja w tym meczu grałem! - pochwalił się miejscowym Pater. Wisła to nie Podbeskidzie, ale kto wie, co bedzie za kilka miesięcy? - Po cichu wierzę w nasz awans - wyjawił szczerze Grzegorz Pater.
Żródło: Sport

Cztery kolejne mecze ligowe u siebie bez strzelonej bramki.Takiej serii w historii "Podbeskidzia"jeszcze nie było,i nie mówcie tylko że to wina jedynie piłkarzy!
Pierwszym winnym jest Piecuch,który sprowadził zgranych zawodników i trenera który zawsze był zwolennikiem gry defensywnej(vide GKS który co prawda wywalczył 3 miejsce w lidze,ale chyba z najmniejszą liczbą bramek w historii na tym miejscu!!Większość meczów
wygrali 1-0)Ale przede wszystkim wmówiono zawodnikom,że awans mają pewny!Dlatego nie przykładali się na treningach,myśląc że przeciwnik położy się na boisku i będzie prosił
o niski wymiar kary.Obiektywnie jednak patrząc na zgranie potrzeba trochę czasu,ale on już minął,gdyby to miało nastąpić to już teraz.Myślałem że to nastąpiło w meczu z Górnikiem,ale to był chwilowy wyskok ,który zdarza się nawet najsłabszym.Ogólnie zawodnicy są źle przygotowani do sezonu(Bujok- słabiutko,Rączka- tragedia,Piekarski- wolny ja moja teściowa,Błasiak- jak zwykle,Sibik nie mam słów żeby napisać co o nim myślę,Pater-
gwiazdorstwo nie poparte niczym pozytywnym,Cienciała- cień zawodnika z poprzedniego sezonu,chociaż orłem nigdy nie był,Dubicki- lepiej przewracać się umiał J.Malczewski).
Poza tym są słabo zmotywowani,i nie mówię tu o pensjach które biorą.Po podpisaniu takich kontraktów przez Pana Prezesa rynek sponsorów w naszym regionie został wypompowany
ze środków,i obawiam się że po odejściu obecnych grajków nie będzie już za co sprowadzić
przyzwoitych piłkarzy,a co to oznacza,to nawet nie chce mi się myśleć.
Dlatego moim zdaniem trzeba jak najszybciej zatrudnić nowego trenera,który weźmie się
za to towarzystwo i jeszcze kilka punktów jesienią zdobędzie.
Żeby nie było zbyt ponuro to kilka pozytywów muszę wymienić:Kompała-jedyny który spełnia zadania z pełnym zaangażowaniem,Merda-uchronił zespół przed utratą kilku kolejnych goli,Rozmus-kilka bramek bo inaczej kicha,Koman-dobry mecz z Górnikiem, zbyt mało grał by ocenić go za całość.
Napiszcie co o tym myślicie.
Pozdrowienia dla prawdziwych kibiców,nie dla tych co przychodzą tylko gdy drużyna wygrywa a gdy nie idzie to mieszają piłkarzy z błotem(ktoś napisał:kurwujące dziadki,100%
racji).

Wiecie, że kolejny Polak przeszedł do Szkocji? Narazie wiadomo o nim tylko tyle - nazywa się Adrian Morawiec i jest już niemal legendą polskiej piłki młodzieżowej. Otóż przed meczem Celtic-Hearts portal Wirtualna Polska zastanawiał się, czy Morawiec postraszy Boruca. Jak się okazało nic takiego nie miało miejsca, a Morawiec nie pojawił się na boisku ani na moment. Ciekawe o jakiego Adriana Morawca chodzi. Znacie takiego piłkarza grającego na Wyspach? Ja, podobnie jak większość kibiców znam Adriana Mrowca. Mogłoby się to wydawać drobnym błędem, do którego nie ma co się czepiać. Ale WP pisze dalej:

“Gdy przeszedł do Hearts zagrał osiem spotkań.” Z tego co wiadomo statystykom, Mrowiec zagrał w sześciu spotkaniach (jedno w pełnym wymiarze czasowym, reszta to przeważnie ogony). No, chyba, że Morawiec zagrał osiem, ale o tym nic nikomu nie wiadomo.

“Morawiec ma za sobą trzydzieści występów w linii ataku w młodzieżowych reprezentacjach Polski.” Hmmm…aż sprawdziłem w kilku źródłach. Oczywiście nigdzie nie ma nawet najmniejszej wzmianki o czymś takim. Mrowiec zbyt dużej kariery w Polsce nie zrobił, głównie tutał się po wypożyczeniach w niższych klasach rozgrywkowych, ewentualnie grywał w rezerwach Wisły Kraków, więc musiały być to głębokie kategorie wiekowe… Tak swoją drogą, jeżeli zaczynał od obrony, przez pomoc i zdarzyło się (co sugeruje tekst na Wirtualnej), że zagrał jako napastnik, to kiedy on grał w linii napadu w reprezentacji? Jak to? Obrońca na ataku?

“Może dzisiaj dostanie szansę od trenera i zagrozi bramce Artura Boruca?” Biorąc pod uwagę, że Adrian w swojej karierze zdobył raptem 1 gola, a w tym sezonie zagrał 226 minut istniała naprawdę duża szansa, iż zagrozi bramce Boruca. Ale oczywiście nie zagroził. Ani Mrowiec, ani Morawiec. Skończyło się remisem 1-1. Morawca wyręczył Bruno Aguiar.

Żeby było śmieszniej - większym zagrożeniem dla Boruca jest bramkarz Dundee Utd., Łukasz Załuska, który wbił już mu gola w tym sezonie. Niebawem przyjdzie czas na play-offy, w których nasz super-strzelec znów będzie mógł postraszyć nie tylko Boruca, ale i golkipera Dundee;)

DRŻYJ SZKOCJO, MORAWIEC NADCHODZI!

PS. Albo żyjemy w innym świecie, albo serio na Litwie mieliśmy swojego Franka Lamparda. Zwróćcie uwagę na ilość goli naszego środkowego pomocnika wg. angielskiej wikipedii.

Brazylia - Japonia

Nareszcie Świetny mecz Brazylijczyków. Obiecali, że zagrają lepiej i zrobili to. Mieli ogromną przewagę i bramka Japończyków na 1:0 nieźle mnie zaskoczyła. Dobrze, że Canarinhos grali dalej swoje bo Kawaguchi nie mógł wychodzić obronną ręką do końca spotkania. Brazylia wystąpiła jak dla mnie w najlepszym możliwym składzie. Szkdoa, że pewnie więcej tak nie zagrają bo trudno się spodziewać, aby Emerson i Ze Roberto siedzieli na ławce. Oby tylko Cicinho grał dalej zamiast Cafu bo wczoraj był genialny. Świetny też wreszcie Ronaldinho i znowu bardzo dobry Robinho.

No i Ronaldo. Dawno nie cieszyłem się tak z bramek strzelanych przez piłkarza Realu Życzyłem mu tego rekordu z całego serca. Udało się. Cieszyłem się niezmiernie kiedy Ronaldo grał wczoraj naprawdę dobrze i strzelał bramki Oby trafił jeszcze przynajmniej raz i pobił rekord Gerda

Bardzo przyjemnie się to oglądało. Juninho też musiał coś ustrzelić. Miał kilka bardzo ładnych strzałów. Jedna bramka na jego koncie to minimalny wymiar kary, że tak powiem.

Australia - Chorwacja

Graham Poll powinien zostać ogłoszony gwiazdą meczu bo jego decyzje na to zasługują: Simic, Ferguson (?, idiotyczne błędy) wylecieli z boiska, zresztą podobnie jak Simunic który dostał chyba trzy żółte kartk Tomas to kolejny piłkarski geniusz który pomylił dyscypliny i zamiast grać w siatkę trenuje piłkę. O dziwo takich jak on na tym mundialu nie brakuje i mamy dostatek wybijania piłki ręką przez obrońców Mecz jak pisałem był bardzo emocjonujący a to za sprawą obu drużyn które po zdobyciu bramki cofały się i broniły korzystnego dla siebie wyniku zaś przeciwna druzyna rzucała sie do szleńczego ataku, po wyrównaniu następowała zamiana ról i tak aż do strzelenia kolejnej bramki lub końcowego gwizdka.

W kolejnej rundzie Australia spotka się z Włochami z pewnością będzie to bardzo emocjonujący pojedynek w któym Kangury nie stoją w cale na straconej pozycji. Oj będzie się działo...

To, że Alex Ferguson jest trenerem genialnym wiadomo nie od dziś, jednak taka metamorfoza w porównaniu z meczem z City czy Tottenhamem dodaje jeszcze większej klasy SAF-owi.
Arsenal nie istniał od pierwszej do ostatniej minuty meczu, 4:0 to najmniejszy wymiar kary, gdyby Rooney miał nastawiony celownik samo mógł strzelić te 4 bramki, jednak czapki z głów przed Nanim, który był wszędzie, wychodziło mu wszystko: asystował, strzelał, dryblował, jednym słowem Man of the match.
Skąd ta zmiana, obrona grała w tym meczu bez błędnie, dalej zobaczyłem "starego' dobrego Rio Ferdinanda, znowu zobaczyłem przebojowego Evre, Brown nie dość że przez cały mecz czyścił na boku obrony to jeszcze zapuszczał się do przodu i co najważniejsze robił to w bardzo dobry sposób, Vidic jak zwykle na swoim równym wysokim poziomie.
Pomoc to popis jednego aktora, który czarował tego wieczora publiczność na Old Trafford niczym Cristiano Ronaldo, oby Nani nie zszedł poniżej tego poziomu. Duży plus dla Fletchera, który znalazł się przy obu bramkach, wkońcu zobaczyłem Carricka z poprzedniego sezonu, gdzie swoimi podaniami dokładnymi niczym chirurgiczne cięcie obsługiwał kolegów, Park przez cały mecz był bardzo ruchliwy przez co sprawił mnóstwo problemów bezradnym Kanonierom. O Rooneyu już pisałem wyżej, za jego plecami również błyszczał Anderson, szkoda że nie zapisał się na listę strzelców.
W drugiej połowie gracze United już się bawili Kanonierami ośmieszając ich na każdym kroku. Mam nadzieje, że z Lyonem będę miał również przyjemność oglądania takich Diabełków.

PS. Jeśli znajdę linka do akcji Naniego w której ośmieszał przez żonglowanie piłki głową graczy Arsenalu od razu zapodam, bo jest to warte oglądniecie.

21 listopada w Zespole Szkół Nr 2 Rolnicze Centrum Kształcenia Ustawicznego w Pyrzycach odbyło się uroczyste otwarcie zespołu boisk ogólnodostępnych „Moje boisko – Orlik 2012”.

Boiska wybudowano w ramach Programu „Moje Boisko – Orlik 2012” przedstawionego przez Premiera Rządu Rzeczypospolitej Polskiej Donalda Tuska podczas Expose w dniu 23 listopada 2007 roku, a przygotowanego przez Ministra Sportu i Turystyki Mirosława Drzewieckiego. Program zakładał budowę ogólnodostępnych, bezpłatnych kompleksów boisk sportowych wraz z szatniami i zapleczem socjalnym w każdej gminie na terenie całego kraju. Założeniem Programu jest udostępnienie dzieciom i młodzieży nowoczesnej infrastruktury sportowej w celu aktywnego uprawiania sportu.

Boiska wybudowała firma Prestige Spółka z o.o. ze Szczecina. W ramach Programu powstał kompleks boisk: boisko piłkarskie z trawy syntetycznej, boisko wielofunkcyjne z nawierzchnią poliuretanową oraz pawilony socjalno-sanitarne o powierzchni około 82m2. Boisko piłkarskie o wymiarach 30 x 62 m (pole gry 26 x 56 m) ogrodzone do wysokości 4 m wraz z piłko - chwytem o wysokości 5 m oraz boisko wielofunkcyjne przeznaczone do piłki koszykowej i piłki siatkowej o wymiarach 19,1 x 32,1 m ogrodzone do wysokości 4 m. Boiska są wyposażone w niezbędny sprzęt sportowy, boisko piłkarskie: bramki o wymiarach 2 x 5 m, chorągiewki przegubowe do zaznaczania narożników boiska, boisko wielofunkcyjne: stalowe kosze do piłki koszykowej (regulowane na wysokość), siatka do piłki siatkowej rozpięta na słupach. Ze względu na bezpieczeństwo użytkowników osprzęt jest mocowany do podłoża w tulejach. Na terenie zlokalizowano także budynek sanitarno – szatniowy: 2 szatnie, sanitariaty, pokój trenera środowiskowego oraz magazynek sprzętu sportowego. Zainstalowano również 10 słupów oświetleniowych dla potrzeb boiska piłkarskiego, doświetlających jednocześnie boisko wielofunkcyjne i zaplecze socjalno-sanitarne.

Uroczystego otwarcia zespołu boisk ogólnodostępnych dokonali: Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki Tomasz Półgrabski, Wicemarszałek Województwa Zachodniopomorskiego Witold Jabłoński, Starosta Pyrzycki Wiktor Tołoczko, dyrektor Zespołu Szkół Nr 2 RCKU Waldemar Lemiesz oraz wiceprezes firmy Prestige Krzysztof Gilewicz.

Skoro nikt nie zdaje relacji z meczu , nie podając nawet wyników, zrobię to ja wklejając reportaż Piotra Duszyńskiego (Colliny) dla Radia ZW:

Wynikami 4:2 dla Widzewa i 2:0 dla Cracovii zakończył się dwumecz kontrolny jaki na wieluńskim stadionie rozegrały te dwie pierwszoligowe drużyny. Około 1000 kibiców miało okazję na żywo zobaczyć wszystkich najlepszych piłkarzy obu zespołów.

Pierwszy mecz, w którym trener Widzewa Michał Probierz wystawił w większości młodych oraz testowanych zawodników zakończył się zwycięstwem łodzian 4:2. W tym meczu szkoleniowiec Cracovii w obronie zagrał mało doświadczonymi piłkarzami, ale za to w wyjściowej jedenastce pojawili sie tacy gracze, jak Marcin Bojarski, Tomasz Moskała, Dariusz Pawlusiński czy uczestnik Mistrzostw Świata z 2006 roku Piotr Giza. Bramki w tym meczu zdobyli: dla Widzewa - Mariusz Solecki dwie, Gracjan Sobczak i Piotr Grzelczak; dla Cracovii - Kacper Tatara i Bartłomiej Dudzic. W drugim meczu trenerzy wystawili już silniejsze ekipy i to pokazało jaka różnica dzieli 4. z poprzedniego sezonu Cracovię i 14. Widzew. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem "Pasów" 2:0 po strzałach Łukasza Szczoczarza i Jakuba Kaszuby.

"Jestem bardzo zadowolony, że mogliśmy zagrać te dwa mecze, bo zawsze grając z pierwszoligowym przeciwnikiem te spotkania są bardzo dobre - mówił po rozegranych meczach trener Cracovii Stefan Majewski. Nie przywiązuję większej uwagi do wyniku, to jest dla nas podsumowanie pewnej części pracy, będziemy pracować dalej zdając sobie sprawę, że jesteśmy jeszcze w okresie budowania wytrzymałości ogólnej, dlatego z punktu widzenia szkoleniowego to spotkanie jak najbardziej udane".

"Uważam, że z naszej strony to również bardzo pożyteczny sprawdzian szczególnie, że mieliśmy okazję przetestować wielu zawodników - dodaje Michał Probierz - trener Widzewa. To co najważniejsze, że rozegraliśmy ten mecz w pełnym wymiarze czasu i na pewno był to dla nas bardzo pożyteczny sparing i wiemy po prostu gdzie jesteśmy".

Głównym inicjatorem widowiska był Andrzej Kamiński zaufany przyjaciel obu trenerów, a współorganizatorem burmistrz Wielunia Mieczysław Majcher.

Źródło: http://www.radiozw.com.pl

Cieszy wysokie zwycięstwo naszej drużyny. Przez cały mecz mieliśmy wyraźną przewagę. Barca częściej była przy piłce i atakowała. Wisła miała problemy z wyjściem z własnej połowy boiska. Jednak starała się atakować za co należą się brawa. Moim zdaniem 4:0 to nawet najmniejszy wymiar kary. Gdyby Barca wykorzystała większość sytuacji wówczas wynik byłby o wiele wyższy. Jedyne co mogło wydawać się niepokojące to błędy obrońców. Nie były one wprawdzie zbyt częste ale zawsze. Jednakże myślę, że z każdym meczem wszystko będzie układało się coraz lepiej.

Najlepszym zawodnikiem na boisku był Eto`o. Myślę, że Guardiola nie żałuje swojej decyzji. Samu odwdzięczył się mu za nią. Zdobył dwie bramki, miał również kilka sytuacji na podwyższenie wyniku. Brawa również dla Xaviego za wspaniałą bramkę zdobytą po uderzeniu z dystansu. Również miał okazję na podwyższenie wyniku. Niestety jej nie wykorzystał. Brawa dla Henryego. Może nareszcie się przebudzi. Wczoraj strzelił bramkę i oddał ładny strzał z dystansu. Ponadto po jego podaniu Xavi zdobył gola. Iniesta. W pierwszej odsłonie meczu był prawie że niewidoczny. Dużo biegał. W drugiej połowie dobrze prezentował się w ofensywie. Nawet dobry mecz rozegrał Pedro. Owszem jego brak ogrania był trochę widoczny. Znakomicie współpracował z Alvesem. Co do Daniego. Dobrze grał w ofensywie a w obronie troszeczkę gorzej. Szkoda, że jest kontuzjowany. Oby był w pełni zdrów przed pierwszym spotkaniem w Liga BBVA z Numancią. Nieźle zagrał Puyol. Był bardzo waleczny. Niestety czasem tracił piłkę podobnie jak Marquez. Ponadto Rafa strzelił bramkę, która niestety nie została uznana. Zdaje się, że asystował przy pierwszej bramce. Bez wątpienia najsłabszy na boisku był Eric Abidal. Według mnie powinien zacząć przyzwyczajać się do roli rezerwowego. Wisła starała się przeprowadzać ataki właśnie lewą stroną. Często tracił piłkę i nie był za pewny w swoich interwencjach. Nie zachwycił mnie również Keita. Owszem wywiązywał się z powierzonych mu zadań jednak spodziewałem się czegoś więcej od tego gracza.

Co do Wisły. Najlepszym graczem drużyny z Krakowa był według mnie Mariusz Pawełek. Wielokrotnie uratował Wiślaków od straty bramki. Gdyby nie to "Biała Gwiazda" byłaby już totalnie upokorzona.

Za dwa tygodnie Barca jedzie do Krakowa. Trzeba jakoś zdobyć bilety na ten mecz. Nie przeczę, że to trudne zadanie. Ciekawe czy Guardiola weźmie ze sobą pełny skład, czy też rezerwowych. Wydaje mi się, że nie zlekceważy drugiego meczu. Póki co skupmy się na meczu z Boca Juniors, którego tak oczekują w Katalonii.

za pilka nozna:
Lilo w tym sezonie: 28 meczy, 10 w pelnym wymiarze, 0 bramek, 2 asysty, 4 zółte, 1 czerwona, średnia 2,28
i jak tu go uznac za wzmocnienie, fakt gral w slabej Pogonii, ale nawet tam paru pilkarzy ma wieksze srednie niz on

Po wyjazdowej porażce z Piastem Nowa Wieś piłkarze BTP Piast pokonali pewnie u siebie rezerwy Odry Opole 4:0, pokazjąc, że na własnym boisku nie mają sobie równych.
Wynik 4:0 to najniższy wymiar kary dla młodych opolan, którzy byli jedynie tłem dla lepzego brzeskiego zespołu. Podopieczni Janusza Korcali, gdyby wykorzystali większość ze stuprocentowych okazji do strzelenia gola, to wynik mógłby być nawet dwucyfrowy. Bohaterem pierwszej połowy był Mariusz Świtoń, który to tym razem partnerował Tomaszowi Rabandzie w ataku. Zawodnik ten zdobył dwie pierwsze bramki dla Piasta. Najpierw w 12. minucie Paweł Boczarski wykonywał rzut rożny, po jego zagraniu piłka zakręcała już do bramki Odry, ale Mariusz Świtoń zdołał jeszcze zagrać ją głową, myląc tym bramkarza. Drugi gol padł chwilę przed zakończeniem pierwszej połowy. Sytuacja była podobna, bowiem znów po rzucie rożnym i zagraniu Janusza Fabijaniaka, Mariusz Świtoń głową skierował piłkę do bramki. Między obiema bramkami brzeżanie mieli conajmniej trzy doskonałe szanse na pokonanie bramkarza Odry. Dwukrotnie nie wykorzystał ich Tomasz Rabanda, a Mariusz Świtoń po indywidualnej akcji Marcina Kucharskiego trafił piłką w słupek. Opolanie jedynie sporadycznie zapędzali się pod brzeską bramkę, ale ich ataki nie były groźne.
Kilka minut po wznowieniu gry w drugiej połowie w polu karnym Odry faulowany był Paweł Boczarski i sędzia podyktował rzut karny. Do piłki położonej 11 metrów od bramki podszedł Tomasz Rabanda, ale jego strzał obronił bramkarz Odry. Pięć minut później Piast miał już więcej szczęścia. Tym razem to była akcja Tomasza Rabandy, który był faulowany w polu karnym, piłka jednak trafiła do Pawła Boczarskiego i sędzia nakazał grać dalej, co zakończyło się strzałem do pustej bramki i podwyższeniem prowadzenia do 3:0. Po tej akcji faulujący kapitana brzeskiego zespołu bramkarz Odry został ukarany drugą żółtą kartką i musiał opuścić plac gry. Przez kolejne 20 minut Piast znów atakował bez efektu bramkowego i tak było do 75. minuty, kiedy to po zagraniu Bartosza Kruka Tomasz Rabanda przełamał swoją niemoc i ustalił wynik meczu na 4:0. Jeszcze przed końcem meczu ten sam zawodnik mógł zdobyć piątego gola, podobnie jak Mariusz Świtoń, który drugi raz w tym meczu trafił piłką w słupek. Od 79. minuty brzeski zespół również grał w "10" po drugiej żółtej kartce Marcina Kucharskiego.

Piast Brzeg - Odra II Opole 4:0 (2:0)
1:0 - Mariusz Świtoń (12); 2:0 - Mariusz Świtoń (41); 3:0 - Paweł Boczarski (55); 4:0 - Tomasz Rabanda (75)
Piast: Kamil Smuga - Zenon Białek, Piotr Grzyb, Marek Zagórski, Kamil Mazurkiewicz (65, Marcin Banowicz), Marcin Kucharski, Paweł Boczarski (82, Mateusz Błaszczyk), Bartosz Kruk (82, Kamil Bucyk), Janusz Fabijaniak, Mariusz Świtoń, Tomasz Rabanda; trener Janusz Korcala

XXIX KOLEJKA

W przedostatnim meczu sezonu z kolei do Brzegu przyjechał lider i nowy czwartoligowiec od przyszłego sezonu - Marchem Proślice. Zespół, który w nowych rozgrywkach bedzie występował o klasę wyżej nie pokazał zbyt wiele i poległ aż czterema bramkami.
Brzeski zespół był zdecydowanie lepszy od rywali i 4:0 to najmniejszy wymiar kary, bo podopieczni Edwarda Małka zmarnowali kilka kolejnych doskonałych sytacji bramkowych. Pierwsza bramka padła w 18. minucie i była popisem szybkości Norberta Czapki, który przebiegł pół boiska nie dając dogonić się obrońcom rywali i na koniec posłał piłkę ponad interweniującym bramkarzem.
W pierwszej połowie padła tylko jedna bramka, kolejne ciosy spadły na czwartoligowca po przerwie. Już na początku drugiej połowy goście zostali osłabieni po czerwonej kartce dla jednego z graczy. Kilka minut później w ich polu karnym faulowany był Norbert Czapka, co oznaczało rzut karny. "Jedenstkę" na bramkę pewnie zamienił kapitane zespołu - Wojciech Kaszub. Przewaga brzeskiego zespołu została przypieczętowana w kilkunastominutowych odstępach. W 71. minucie po strzale Łukasza Bonara bramkarz sparował piłkę na bok, ale przy dobitce Norberta Czapki był już bezradny. Goście rwnież groźnie atakowali, ale na przeszkodzie stwał im albo braku skuteczności, albo dobrze broniący Kamil Smuga. W ostatniej minucie Łukasz Bonar po indywidualnej akcji ustalił wynik meczu na 4:0.

BTP Piast Brzeg - LZS Marchem Proślice 4:0 (1:0)
1:0 - Norbert Czapka (18); 2:0 - Wojciech Kaszub (59, karny); 3:0 - Norbert Czapka (71); 4:0 - Łukasz Bonar (90)
Piast: Kamil Smuga - Mirosław Woroniecki, Kamil Mazurkiewicz, Piotr Grzyb, Marek Zagórski, Damian Sewiło, Wojciech Kaszub, Stefan Karnatowski (84, Mateusz Błaszczyk), Mariusz Zuzek (76, Paweł Boczarski), Norbert Czapka, Łukasz Bonar; trener Edward Małek

Tak uslyszalem o meczu RB z GRA i pomyslalem zeby zrobic olipmiade.I nie dla samego RB ale dla calego rookgaardu z Azury (z GRA i ludzmi bez gildi wlacznie). Dyscypliny jakie narazie wymyslilem to:

1.Meczyk pilki noznej (po 2 osoby).
-dwie druzyny staja na przeciw sie na boisku , bramki z jednym miejscem , wolno przesunac pilke 1 kratke od siebie, zeby strzelic trzeba stac przy bramce (kratka obok)
Zglosili sie:
Lemir,WCS,Welf,Gofin,Lord,Junihio,Corniszon,Grzyb,Tathar,Elyon,Pielgrzyn,Elite(raf)

2.Zawody Fast Hand
-2 osoby klada na stole po jednej rzeczy i pokolei klada na srodek a w tym czasie druga osoba musi zabrac mu. Po nie udanej probie zmiana przesuwajacego
Zglosili sie:
Lemir ,Junihio,Lord,Gofin,Cinkol,Tathar,Patrycjusz,Pielgrzyn

3.Konkurs wiedzy o rooku
-pare pytan dotyczacych rooka
Zglosili sie:
Lemir,Gofin,Lord,Junihio,Azuranski,WCS,Maciej,Patrycjusz,Pielgrzyn

4.Sprint (kolko wokol miasta[do tego robione beda nowe chary z 1 lvl])
-zawodnicy ustawiaja sie w jednej lini po czym robia kolko wokol miasta (od sklepu lilly , kolo swiatyni , przez rynek , w lewo za sklepem toma, w dol na droge do mlynu, przez farme owiec wracaja do sklepu)max 4 osoby
Zglosili sie:
Lemir,Azuranski,Gofin,Junihio,Lord,Grzyb,Maciej,Tathar,Patrycjusz,Pielgrzyn,Elite(raf)

5.Maraton(10 kolek wokol miasta[j/w])
-Tak jak przy sprincie tylko ze 10 okrazen oraz startuje wiecej osob
Zglosili sie:
Lemir,Azuranski,WCS,Gofin,Junihio,Lord,Grzyb,Tathar,Patrycjusz,Pielgrzyn

6.Zebranie jak najwiecej jagod (bez czesci dla pacc)(na czas-10 minut)
-4 osoby startuja z jednego miejsca bez niczego na sobie. Ich zadaniem jest zebranie jak najwiekszej ilosci jagod. Teren jest tylko w obrebie miasta nie wolno wychodzic poza mury oraz na strefe dla pacc.
Zglosili sie:
Gofin,Junihio,Lord,Grzyb,Maciej,Tathar,Patrycjusz

7.Konkurs na pieczenie chleba (na czas-5 minut)
-po jednej osobie mierzony jest czas , po 5 minutach nastepuje liczenie produktow
Zglosili sie:
Gofin,Junihio,Lord,Grzyb,Patrycjusz

8.Zapasy
-tutaj zadaniem jest wypchniecie zawodnika z ringu. Wymiary maty to 3x3.
Zglosili sie:
Lemir,Gofin,Junihio,Lord,Grzyb,Cinkol,Maciej,Tathar,Patrycjusz,Pielgrzyn

9.Warcaby
-Jacket na bagi
Zglosili sie:
Lemir,Welf,Gofin,Junihio,Lord,Grzyb,Cinkol,Tathar,Patrycjusz

Jesli pomysl sie przyjmie to prosze o propozycje nowych dyscyplin.

IV MISTRZOSTW SOŁECTW GMINY TARNOWO PODGÓRNE W PIŁCE NOŻNEJ AMATORÓW O PUCHAR WÓJTA GMINY TARNOWO PODGÓRNE

1. Organizatorem rozgrywek jest OSiR w Tarnowie Podgórnym.

2. Termin rozgrywek - 13.04.2008 r. na boisku OSiR, ul. Kościelna 46/48 w Przeżmierowie Godzina rozpoczęcia rozgrywek - 9.00, odprawa techniczna - 8:40.

3. W turnieju mogą brać udział drużyny reprezentowane przez mieszkańców poszczególnych wsi.

4. Każdy uczestnik na czas zawodów zobowiązany jest posiadać dokument tożsamości potwierdzający adres zameldowania -; pobyt stały w danej wsi.

5. W meczu biorą udział bramkarz + 5 zawodników.

6. Zespoły mogą liczyć maksymalnie 10 osób.

7. Obowiązuje obuwie miękkie (lane korki), gra w tepach piłkarskich jest zabroniona.

8. Do rozgrywek nie są dopuszczeni zawodnicy, którzy byli zarejestrowani w OZPN do dnia 1.08.2007r.( rok absencji w rozgrywkach OZPN). W zawodach mogą brać udział zawodnicy urodzeni w roku 1989 i starsi.

9. Drużyna powołuje kierownika drużyny, który przedstawia zgłoszenie i potwierdza zgodność z punktem 4 i 8 powyższego regulaminu.

10. Kierownik zgłasza drużynę do dnia 08.04.2008r.

11. Kierownik drużyny ma prawo złożyć protest do momentu rozpoczęcia meczu.

12. Mecze będą rozgrywane na małych boiskach, wymiary bramek - 2mx3m. System rozgrywek i czas podany będzie 13.04.2008r. przed odprawą techniczną.

13. Wyniki z Turnieju będą brane pod uwagę w Rankingu Sołectw - edycja 2007/2008.

14. Złamanie w/w regulaminu powoduje wykluczenie zespołu z rozgrywek piłki nożnej i otrzymanie 0 punktów w Rankingu Sołectw.

15. Organizatorzy nie odpowiadają za pozostawione rzeczy na terenie budynku i boiska.

16. Sprawy sporne nie ujęte w powyższym regulaminie rozstrzyga organizator.

17. Organizator zastrzega możliwość zmiany miejsca rozgrywek.

źródło: www.osir.pl

Uff, rety. Horror na Stadio delle Alpi. Ostatecznie jednak to Juventus wyszedł zwycięsko z tego trudnego dwumeczu, choć emocji było mnóstwo.
Co do samego meczu, to trzeba sobie powiedzieć, że bramka na 0:1 dla Werderu padła po ewidentnym błędzie całej formacji obronnej. Co do tego nie mam wątpliwości. Dlatego, że tradycyjnie już niemal jako pierwsi tracimy bramkę było tak ciężko.
Ale prawda jest też taka, że Werder miał niezwykłe szczęście, że do przerwy było 0:1. Trzeba też sobie powiedzieć, że sędziowie nie ustrzegli się paru błędów (przynajmniej 2 spalone zostały niesłusznie odgwizdane). Pierwsza połowa stała pod znakiem ataków Juve i niewiarygodnego szczęścia bramkarza Werderu Wiesego.
Druga połowa to znów ataki Juve. Wreszcie Trezeguet po akcji Del Piero i Nedveda strzela na 1:1. W końcówce meczu fatalny błąd bramkarza Werderu i Emerson bardzo przytomnie skierowuje piłkę do bramki. Trzeba sobie powiedzieć, że jeśli po pierwszym meczu narzekaliśmy na porażkę na własne życzenie Juve, to to, co zrobił Wiese to już frajerstwo i żenada. Śmiałem się jak to zobaczyłem. Początkowo myślałem, że go Alex naciskał czy atakował, ale w powtórce się przekonałem, że jeszcze Del Piero nogę uchylił, a ten nieudacznik sam wypuścił piłkę z rąk.
Wydawać by się jednak mogło, że to było szczęśliwe zwycięstwo nad Wrederem, ale ja tak nie uważam. Ja sądzę, że to Werder miał niesamowite szczęście, że udało mu się wygrać pierwsze spotkanie, a w drugim przegrał tak minimalnie. Powiedzmy sobie szczerze, poza akcją Werderu z 13 minuty, to był to mecz na jedną bramkę. Wystarczy spojrzeć w statystyki, żeby się o tym przekonać.
Świetnie zagrali Nedved, Emerson i Trezeguet. Natomiast nieco gorzej defensywa, bo popełniła błąd z początku meczu, oraz Zlatan, któremu oba mecze z niemiecką drużyną raczej nie wyszły.
Podsumowując, szczęście Werderu w całym dwumeczu, że przegrali po ciężkiej walce i w minimalnym wymiarze. Juve brakowało skuteczności i koncentracji w obronie.
Ale to już za nami. Pokonaliśmy rywala, który bardzo nam nie pasował. Teraz ćwierćfinał i walczymy dalej. Forza Juve!!!

P.S. Gratuluję wszystkim, którzy trafnie wytypowali wynik meczu, bo jest ich naprawdę wielu. Chyba zdecydowana większość typowała wynik 2:1.

Milan - Bayern
Oglądałem te obszerne skróty w tvp i mogę powiedzieć, że wynik na pewno nie odzwierciedla przebiegu meczu. Drużyna z Mediolanu była stroną przeważającą i co jak co, ale należało się im zwycięstwo. Bayernowi dopisało niezwykłe szczęście, w tym sensie że na boisku przebywał van Buyten. Milan może być także poszkodowany (tzn. nie może a jest) przez sędziego, bo przecież nie uznał bramki strzelonej przez Gilardino i jeszcze wlepił mu za to żółta kartkę. Co do karnego to raczej go być nie powinno, ale w poprzedniej identycznej sytuacji już należało odgwizdać faul, więc teoretycznie wychodzi na jedno. Po części Milan jest sam sobie winien, bo popełnili ten sam błąd, który zdarzał się naszym zawodnikom, czyli to rozluźnienie w końcówce meczu.
Podsumowując, mecz według mnie i pewnie nie tylko mnie powinien zakończyć się innym rezultatem. Cóż, nie zawsze wygrywa lepszy. Jednak mam nadzieję, że w rewanżu piłkarze z San Siro pokażą klasę i odeślą piłkarzy Ottmara Hitzfelda z kwitkiem

PSV - Liverpool
Tak jak się chyba wszyscy spodziewali, tylko może nie aż w takim wymiarze. Drużyna Beniteza pokazała przeciwnikom, gdzie jest ich miejsce w szeregu. Fani PSV raczej nie mają się już co łudzić, bo sprawa jest jasna (w cuda nie wierzę ) i pewnie sami zawodnicy już o tym wiedzą. Liverpool mając takiego trenera jak Benitez nie wypuści trzy bramkowej przewagi i to jeszcze u siebie. Sam mecz był raczej jednostronnym widowiskiem, tylko u piłkarzy z Liverpoolu widać było jakiś pomysł na grę i rozklepanie przeciwnika. PSV było po prostu bezbronne.
Pewny awans The Reds, którzy pewnie jeszcze dołożą kilka bramek

A dzisiaj w telewizji polskiej zobaczymy mecz Romy z Man Utd. i tak szczerze mówiąc już mam dość tego oglądania Czerwonych Diabłów, buraka Rooneya i panienki, która wywraca się o własne nogi (w meczu charytatywnym z drużyną Europy dał tego bardzo ładny przykład ). W tamtym roku w fazie grupowej były chyba ze 4 mecze Manu, w tym już też się na nich wystarczająco nagapiłem. Nie wiem czym się kieruje tvp, bo według mnie mecz CFC i VCF będzie dużo ciekawszy....pewnie tym, że przed telewizorami siądzie więcej głupich nastolatek oślepionych gazetkami typu Brav(w)o (nie wiem jak się to pisze ) itd.. dobra....ale nie czas i pora by kontynuować tu te wywody na ten temat

widze McBet ze potrafisz sobie wszystko wytłumaczyc ... Po pierwsze zaden moj Saviola.Pisałem ostatnio wiele razy ,ze kompletnie wisi mi kto strzela bramki , wazne bysmy wygrywali.Nie po to jest 20 osobowa kadra by z uporem maniaka stawiac na tych samych pilkarzy.Zgodze sie ,ze pomoc zagrala wczoraj fatalnie i ciezko bylo o dobra gre napastnikow.Co jednak w zaden sposob nie tlumaczy Gudjohnsena , ktory byl wczoraj kompletnie bezproduktywny.Ogółem w meczach z Sevilla i Chelsea oddał 1 (słownie JEDEN) strzał na bramke.Argument ,ze Saviola byc nic nie zdziałał ... a skad wiesz? Wiadomo ze po wejsciu Saviolii nie gralibysmy gornych pilek (dziwny argument McBet) tylko staralisbysmy sie grac dołem.Wsumie to nawet z Gudim w ataku nie bylo sensu posylac wysokich pilek w pole karne bo z Terrym czy Carvalho jedynie Marquez moze rownac sie jesli chodzi o gre glowa.Gudi mimo ze wysoki , silny i tak nie ma z nimi szans.Moze akurat Saviola dostal by ta jedyna prostopadla pilke np.od Xaviego i dzieki swojej szybkosci minal by Terry'ego czy Carvalho , a jesli by nie minal wywalczyl by faul , bo napewno ani Terry ani Carvalho by za nim zdarzyli.To sa tylko przypuszczenia , ale nie mozna mowic ze ktos napewno byc by nie zdziałał skoro nie grał.W zadnym wypadku nie skreslam Gudjohnsena , ale skoro gra jak gra to chyba wypadalo by dac szanse krolikowi i zobaczyc jak wygladala by gra z nim na szpicy.
Fuji bez przesady.Fakt ... niektorzy przesadzaja ale nie mozna udawac ze sie nic nie stało.Wiadomo ze pzegrac mozna , jest to normalne.Ale sposob w jaki wczoraj przegralismy byl malo przyjemny.Chelsea we wczorajszym meczu przerastała nas o klase i wynik jaki padl byl najmniejszym wymiarem kary.Nie jest normalna sytuacja gdy po meczu na pochwaly zasługuje maksymalnie 3 graczy.Nie tak ma to chyba wygladac prawda?! Ja tam jednak gleboko wierze ze to porazka podziala na nas mobilizujaca i w niedziele ujzymy inny zespol.
prowokator moze i Cole staral sie uprzykszac zycie Messiemu ale skutek tego był marny bo Leo robilz nim co chciał.Dopiero pozniej gdy do pomocy Colowi przychodzil Lampard , Messi juz tak nie szalał.Gdy jednak Lamps nie zdazyl wrocic , Cole nie wiedzial co sie dzieje

Pozdrawiam

Pilot, chetnie bym sobie pobiegal po jakims polu (najlepiej boisku), ale nie da sie tego uczynic na zjezdzie

Pierwszy chyba raz zgadzam sie z kumanem Nie we wszystich kwestiach, bo kazdy moze pisac (chodzi o wtracenie maisa, czy moje), ale co do Ruuda to jak najbardziej! Widzieliscie jego mecze na EURO? Potykal sie o wlasne nogi, co mial kontakt z pilka to ja tracil (tak samo jest tez zwykle w meczach w klubie), ratuje go tylko to, ze strzela gole, ale nikt (z jego zwolennikow) nie zauwazy faktu, ze gdyby nie te niecelne podania i czeste straty to zespol mialby wiecej okazji strzeleckich i (najprawdopodobniej) strzelilby wiecej bramek. Tak wiec trzymanie RvN na boisku bo strzela bramki to nie jest dobry pomysl, ja wole napastnikow mniej strzelajacych a grajacych lepiej technicznie, na czym korzysta cala druzyna, a nie tylko sam napastnik! Inny fakt warty zauwazenia jest taki, ze wiekkszosc ze strzelonych bramek Ruud strzela po dograniu mu pilki do nogi tak by tylko mial oddac strzal na bramke (to jedno akurat potrafi), jednak nie zawsze da sie dogrywac takie pilki, a wtedy Ruud jest calkowicie bezuzyteczny bo prawie nie ma kontaktow z pilka, a gdy juz ma to zwykle odgrywa pilke do tylu lub ja traci (bo prubuje zrobic cos czego nie potrafi, czyli dryblowac).
Wracajac jeszcze do Euro- w meczu z Rosja Ruud gral w pelnym wymiarze czasowym (z dogrywka), strzelil gola przy ktorym 90% zaslugi ma asystyjacy Sneijder. Tyle bylo z jego gry, reszta to jakies 2-3 celne podania i okolo 10 strat i niecelnych podan (wynikajacych z brakow technicznych), mimo to nie zostal zmieniony chociaz na lawce byli Huntelaar czy Robben. Holendrzy przegrali, ale malo kto za winnego porazki uznal RvN bo przeciez strzelil bramke. . . Jednak reszta grala naprawde dobrze, a tylko Ruud cieniowal i on(do spolki z trenerem,ktory go wystawil) sa winni,ale obwinia sie tylko van Bastena, i to nie za wystawienie Ruuda. . .
Jako, ze lubie Pomaranczowych to baaaaardzo sie ciesze, ze "drewniak" sam zrezygnowal z gry w kadrze (swoja droga- moze czul sie winny?)! Analogicznie bardzo sie ciesze, ze jest graczem Realu (mimo, ze strzela), bo real na tym glownie traci

Liga włoska:
W niedzielnym meczu Serie A zespół Kamila Kosowskiego Chievo Werona przegrał na wyjeździe 1:2 z Messiną. Polski pomocnik zaliczył występ w pełnym wymiarze czasowym.


Liga szkocka:
Celtic Glasgow pokonał w wyjazdowym spotkaniu Kilkmarnock FC 2:1 i umocnił się na prowadzeniu w Scottish Premier League. W pierwszym składzie "The Bhoys" wystąpili Maciej Żurawski i Artur Boruc, ale to inni zawodnicy występowali w tym meczu w rolach głównych.

Pierwsza połowa spotkania nie stała na najwyższym poziomie. Walka toczyła się głównie w środku pola a sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo. Najlepszą okazję do zdobycia gola przed przerwą zmarnował Steve Naismith, który z kilku metrów przelobował Boruca, ale piłka po jego uderzeniu odbiła się od poprzeczki.

Celtic oddał w tej części gry tylko jeden celny strzał - zza pola karnego uderzał Maciej Żurawski, jednak bramkarz Kilkmarnock Graham Smith spokojnie wyłapał futbolówkę.

Pierwsi gola zdobyli gospodarze - w 49. minucie meczu Colin Nish, który tuż przed przerwą zmienił kontuzjowanego Davida Fernandeza, otrzymał dobre podanie w pole karne i strzałem w długi róg pokonał Artura Boruca. Polski bramkarz w tej sytuacji mógł zachować się lepiej.

"The Bhoys" wyrównali sześć minut później - Grahama Smitha strzałem z rzutu wolnego z około 20 metrów pokonał nieco zagubiony w tym meczu Shunsuke Nakamura.

Maciej Żurawski, który starał się być aktywny i często schodził do skrzydła został zmieniony w 69. minucie meczu przez Kenny'ego Millera. Szkocki napastnik już w kilka minut po wejściu na boisko zdobył gola, pakując piłkę do siatki z najbliższej odległości po świetnej akcji Shauna Mauloney'a.

Wynik 2:1 utrzymał się do końca spotkania. W samej końcówce Artur Boruc otrzymał żółtą kartkę (drugą w tym sezonie) za opóźnianie gry. Celtic dopisał do swojego dorobku punktowego kolejne trzy punkty i ma już dziesięć punktów przewagi nad drugim w tabeli Hearts of Midlothian, który to zespoł w sobotnim meczu tylko zremisował z Dunfermline 1:1.

to barcman dowaliles
mam spore watpliwosci czy wiesz kto to jest Quaresna.Chlopak rozgrywa wlasnie sezon zycia i kompletnie nie rozumiem co masz na mysli z tym ze kiedys strzelal wiecej w pelni ugruntowal swoja pozycje w Porto gdzie jest absolutnie pilkarzem nr1 , swietnie pokazal sie w LM , a i tez nareszcie udalo mu sie wywalczyc miejsce w repr. Portugalii.
Greg bez urazy ale poruszanie kwestii jakiegokolwiek pilkarzy zobaczywszy 2 mecze to troche glupota.Idac ta droga oceniajac nawet 5 ostatnich spotkan Gaucho mozna by powiedziec ,ze to przecietniak jakich malo.Pod koniec sezonu Quaresma troche oslabl ale nie widze nic w tym dziwnego zwazywszy ,ze chlopak nie ma praktycznie wcale kontuzji i gra niemal w kazdym meczu w pelnym wymiarze czasowym.Nie zmienia to jednak faktu ,ze ma za soba kapitalny sezon i jestem pewny ze w letnim okienku transferowym wiele klubow najwyzszej polki stoczy istny boj o jego uslugi.
co do statsow Ryska ... tez nic nie znalazlem ciekawego.We wszystkich rozgrywkach ma cos kolo 10 goli , natomiast dam sobie reke uciac ,ze ma napewno cos kolo 20 asyst.Jak tylko moge staram sie ogladac Lige Portugalska i pamietam chocby 2 takie mecze gdy Quaresma w I meczu mial 4 asysty , zas w innym meczu 3.Ogolnie co chwila ma na swoim koncie jakas asyste i mysle ze spokojnie sie ich 20 uzbieralo.Chlopak ma ogromny wplyw na gre Porto i niemal przy kazdej bramce Quaresma ma swoj posredni czy bezposredni udzial.Dla mnie idealna kandydatura by wzmocnic nasze szeregi ... pilkarz bardzo dynamiczny , z niesamowitym dryblingiem , niezwykle precyzyjnymi podaniami , potrafi bardzo dobrze egzekwowac stale fragmenty gry , ma silny strzal , do perfekcji opanowal umiejetnosc poslugiwania sie zew. czescia stopy (nr 1 na swiecie w tym elemencie) , czesto udziela sie w defensywie i cofa sie po pilke i co jeszcze wazne nie sprawa mu najmniejszej roznicy gra na lewym badz tez prawym skrzydle.Czego chciec wiecej? W mojej i tylko mojej opinii zasluguje na II szanse.

Pozdrawiam

to barcman dowaliles
mam spore watpliwosci czy wiesz kto to jest Quaresna.Chlopak rozgrywa wlasnie sezon zycia i kompletnie nie rozumiem co masz na mysli z tym ze kiedys strzelal wiecej w pelni ugruntowal swoja pozycje w Porto gdzie jest absolutnie pilkarzem nr1 , swietnie pokazal sie w LM , a i tez nareszcie udalo mu sie wywalczyc miejsce w repr. Portugalii.
Greg bez urazy ale poruszanie kwestii jakiegokolwiek pilkarzy zobaczywszy 2 mecze to troche glupota.Idac ta droga oceniajac nawet 5 ostatnich spotkan Gaucho mozna by powiedziec ,ze to przecietniak jakich malo.Pod koniec sezonu Quaresma troche oslabl ale nie widze nic w tym dziwnego zwazywszy ,ze chlopak nie ma praktycznie wcale kontuzji i gra niemal w kazdym meczu w pelnym wymiarze czasowym.Nie zmienia to jednak faktu ,ze ma za soba kapitalny sezon i jestem pewny ze w letnim okienku transferowym wiele klubow najwyzszej polki stoczy istny boj o jego uslugi.
co do statsow Ryska ... tez nic nie znalazlem ciekawego.We wszystkich rozgrywkach ma cos kolo 10 goli , natomiast dam sobie reke uciac ,ze ma napewno cos kolo 20 asyst.Jak tylko moge staram sie ogladac Lige Portugalska i pamietam chocby 2 takie mecze gdy Quaresma w I meczu mial 4 asysty , zas w innym meczu 3.Ogolnie co chwila ma na swoim koncie jakas asyste i mysle ze spokojnie sie ich 20 uzbieralo.Chlopak ma ogromny wplyw na gre Porto i niemal przy kazdej bramce Quaresma ma swoj posredni czy bezposredni udzial.Dla mnie idealna kandydatura by wzmocnic nasze szeregi ... pilkarz bardzo dynamiczny , z niesamowitym dryblingiem , niezwykle precyzyjnymi podaniami , potrafi bardzo dobrze egzekwowac stale fragmenty gry , ma silny strzal , do perfekcji opanowal umiejetnosc poslugiwania sie zew. czescia stopy (nr 1 na swiecie w tym elemencie) , czesto udziela sie w defensywie i cofa sie po pilke i co jeszcze wazne nie sprawa mu najmniejszej roznicy gra na lewym badz tez prawym skrzydle.Czego chciec wiecej? W mojej i tylko mojej opinii zasluguje na II szanse.

Pozdrawiam

Dodałbym do tego jeszcze ogromny talent. Zwróćmy uwagę na to jak zbudowany jest Quaresma. Długie bardzo szybkie nogi, świetny balans ciała... To od razu widać po jego sylwetce. Chłopak jest stworzony do footballu i moim zdaniem znakomicie to wykorzystuje.

Hmm jak na mnie najlepszym piłkarzem meczu był Yaya Toure, ogromna liczba czystych odbiorów, aktywny w ofensywie. Był częściej faulowany, niż jego faulowali, co w przypadku DP jest świetnym wynikiem. Genialny był również Zambrotta. Zdecydowanie jego najlepszy występ w barwach Blaugrana, Ronaldo sobie przy nim za bardzo nie pograł;]

Powiem tak, MU nie pokazał nic z tego, o czym się tak trąbi. Druga linia Barcy zdominowała całkowicie środek pola, nie pozwalając Manchesterowi praktycznie na nic, szczególnie w drugiej połowie. I niech nikt mi nie próbuje wpierać, że to było celowe zagranie, oszczędzanie sił czy bronienie korzystnego remisu, bo zupełnie co innego wynikało z ich ustawienia. Zabrakło tylko skuteczności i trochę cwaniactwa (Eto'o zdecydowanie powinien się przewrócić po wejściu Ferdinanda;]).

Jeżeli miałbym opisywać grę United... Obrona bdb, chociaż nie obyło się bez błędów, niewykorzystanych niestety przez Barcę. Druga linia kompletnie nie istniała i zamiast rozgrywać, wolała murować dostęp do bramki. W ataku MU pokazywało się tylko podczas nielicznych kontr, oprócz Rooneya, który wolał efektowne wślizgi... we własnym polu karnym i tyle go było widać. Park trochę szarpał, ale ogólnie bez efektu. Niby mam wielką ochotę pastwienia się nad CR, jednak ograniczę się tylko do napisania, że wszystko wychodziło mu tak, jak ten karny w 3 minucie. Jeżeli to był pojedynek Ronaldo vs. Messi, Argentyńczyk pokazał się z dużo lepszej strony, chociaż grał pierwszy raz po kontuzji w takim wymiarze czasowym.

Wynik nie jest świetny, jednak cieszy czyste konto VV. MU nie potrafiło sobie samemu stworzyć żadnej okazji, wszystko co mieli, odbywało się po rażących błędach piłkarzy FCB. Zgadzam się z Inkwizytorem, że na OT Barcelonie będzie łatwiej, bo Manchester będzie musiał zagrać bardziej otwartą piłkę, co da więcej miejsca na rozgrywanie ataku Katalończykom.

Tak na sam koniec. Wydaje mi się, że MU straciło jeden spory atut - nie strzeliło gola na wyjeździe. Teraz każdy gol FCB będzie wymagał strzelenia kolejnych dwóch przez Czerwone Diabły...

PS. Mój typ na rewanż Bramowy remis;]

Z Ekwadorem dostali w plecy to odzywa się głos społeczeństwa "...że gdyby chociaż walczyli". Dzisiaj walczyli i to trzeba im oddac. Nie masz umiejetnosci nadrabiasz ambicja i walka. Widocznie Piechniczek i Apostel potrząsneli chłopakami bo wątpie, że ich postawa to zasługa Janasa.
Mecz oglądałem w pubie na projektorze, podobnie jak ten z Ekwadorem i musze powiedziec, ze wczoraj kazdy odbiór piłki, każdy faul, każde celne podanie, każdy celny wślizg, każda obrona Boruca, każdy gwizdek sędziego na nasza korzysc czy nawet każde wybicie na oslep bylo kwitowane brawami...walka została dostrzezona....
Teraz odnoście tych ktorzy najbardziej besztaja reprezentacje po meczu...moge sie zalozyc, ze kazdy z was myslal, ze 3-0 bez walki Polaków to będzie najniższy wymiar kary.
Szkoda tylko, że Jeleniowi nie udało się dzisiaj strzelic bramki - bo na to zasluzyl, zasluzyl na to zeby byc dostrzezonym przez jakis zagraniczny klub chociaz i tak pewnie jest juz jakies zainteresowanie tym chlopakiem (Wiecej Jeleni, my chcemy wiecej Jeleni )
Ciesze sie, ze tym razem bynajmiej biegali...ale dalej jestesmy niestety najgorsza druzyna tych mistrzostw...
Najbardziej zawiódł Janas ale to oczywiste. Nie rozumiem po co nakazywał wysyłanie górnych piłek gdzies miedzy Smolarka i Niemieckich 2 metrowych obroncow.
Nie wiem dlaczego zmienil system 4-4-2 na taki w ktorym najwieksza role odgrywaja boczni obroncy wlaczajacy sie do akcji...bo Baszczynski i Zewlakow to ekhm nie mieli czym zaskoczyc Niemcow... do takiego systemu potrzebny jest jakis Cafu czy inny Carlos na druga strone.
Pozytywnie zaskoczyl mnie Bosacki. Magic Maciek Zurawski pokazuje, ze nie warto na niego stawiac w reprezentacji...w Korei zjadla mnie trema, teraz gram w celticu i poradze sobie z presja. Brozek lub Jelen niech zajma jego miejsce w reprezentacji a Maciek niech sobie bedzie nastepca Larssona w Glasgow. Dotknąc piłke 2 razy w ciagu 2 meczy to troche za malo...niestety po tym czlowieku widzialem najmiej walki.
Imho wiele akcji ofensywnych jest raczej niemozliwe kiedy nie ma sie klasowego rozgrywajacego - Niemcy dobrze wiedzieli, ze nie bedzie prostopadlych pilek tylko ataki skrzydlami. Gdyby tak szymek byl w jakiejs formie.

Bramkarska legenda Włoch Dino Zoff nie krył słów uznania dla gwiazdy Squadra Azzurra do lat 21 Sebastiana Giovinco, i wierzy, że 20-latek wyrośnie na prawdziwą gwiazdę. Filigranowy piłkarz uważany jest za przyszłość włoskiej piłki, a we wtorkowe popołudnie pokazał swoje umiejętności asystując przy bramce Roberta Acquafreski w meczu z Albanią. Mistrz Świata z 1982 roku jest pod wrażaniem potencjału Giovinco: "Sebastian to taka miniatura Del Piero. Oprócz tego wierzę, że ma podobną do Il Pinturicchio fantazję i techniczne umiejęności." Sebastian uwielbia grać tuż za napastnikami, ta pozycja we Włoszech nazywana jest 'trequartista'. Zoff jest zdania, że niski wzrost Giovinco nie przeszkodzi mu w udanej karierze. "Czy wzrost mu przeszkodzi? Jeśli pokaże umiejętności i klasę, to jego wymiary nie odegrają żadnej roli. Diego Maradona nauczył nas tego" wytłumaczył Włoch.

(Goal.com, tłum. SoloJuve.com)

Prawda to, że Giovinco wzrostem nie grzeszy, ale czy to utrudni mu karierę piłkarską? Niekoniecznie, choć na pewno mu tego nie ułatwi. Jednak potencjału młodemu Włochowi odmówić nie sposób i być może rację ma Zoff, że to może się okazać następca Del Piero.

Tak za to mówi o Giovinco członek zarządu Juve:

Dyrektor generalny Juventusu Jean-Claude Blanc wyznał, że młody pomocnik Juve Sebastian Giovinco jest częścią przyszłych planów Juventusu.

Obecny sezon Sebastian spędzi na wypożyczeniu w Empoli, również podawaliśmy informacje o poważnym zainteresowaniu CSKA Moskwa i Barcelony, ale Blanc uspokaja:

"Będziemy mieli przyjemność oglądać go jak wspaniale gra. Nasze plany są takie by oglądać tego piłkarza dalej w bliskiej współpracy. Bez wątpienia piłkarz zmierza do tego by stać się przyszłością tego klubu."

(Tribalfootball.com, tłum. strona główna)

Teraz Giovinco ogrywa się w Empoli i myślę, że tylko o jego postawy zależy, czy zarząd i trener zdecydują się go sprzedać. Jeśli będzie grał na wysokim poziomie, to może Ranieri zechce mieć go do dyspozycji w składzie.

Aktualności - Pomeczowe wypowiedzi piłkarzy Legii
2008-08-17

Ariel Borysiuk: Mecz wyglądał bardzo dramatycznie w naszym wykonaniu. Już pierwsza akcja przyniosła gola dla piłkarzy Odry. Później teoretycznie my mieliśmy przewagę, ale nic z niej nie wychodziło. Zupełnie nie wiem co mam powiedzieć. Już w kolejnym meczu musimy powalczyć, bo nasza sytuacja w tabeli jest bardzo nieciekawa. Mamy zaledwie punkt po dwóch meczach.

Jano Mucha: W naszej grze zabrakło dzisiaj wszystkiego. Zagraliśmy bardzo źle, zaprezentowaliśmy anty-futbol. Myślę, że wszyscy powinniśmy udać się teraz na kolację i przemyśleć naszą dzisiejszą postawę. To była kompromitacja i takich musimy unikać w kolejnych meczach.

Aleksandar Vuković: Przegraliśmy 0:2, szybko straciliśmy głupią bramkę i nie wiem jak mam to ocenić. Trudno mi cokolwiek powiedzieć. Przed przerwą zagraliśmy tragicznie w drugiej połowie Odra grała bardzo swobodnie. My nie mieliśmy nic do powiedzenia i nie pozostaje nam nic innego jak smutek.

Maciej Iwański: Dzisiejsza porażka pokazała, że jeszcze dużo brakuje nam do miana klasowej drużyny. Bo nawet gdybyśmy przegrywali 0:2 po pierwszej połowie jako klasowa drużyna moglibyśmy, a wręcz powinniśmy doprowadzić do remisu. Nam natomiast nie udało się nawet zdobyć honorowej bramki. Trudno w takiej chwili powiedzieć cokolwiek konstruktywnego. Nie gramy jak drużyna. Trener nam to powiedział, że słabo gramy w obronie jako cały zespół.

Tomasz Kiełbowicz: Po meczu z Odrą pozostał ogromny niedosyt. Nie możemy sobie pozwalać na takie porażki jak ta dzisiejsza. Szczególnie wiele smutku budzi bramka stracona w pierwszej minucie. Nie tak wyobrażaliśmy sobie mecz w Wodzisławiu. Nastąpił moment dekoncentracji i gospodarze zaczęli wyprowadzać groźne kontry. Musimy się możliwie najszybciej pozbierać, wziąć w garść i powiedzieć sobie kilka męskich słów. Każdy mecz teraz traktujemy jak grę o życie. Musimy zacząć zdobywać gole, punkty oraz grać „na zero” z tyłu.

Maciej Rybus: Bramka z pierwszej minuty niesamowicie nas podłamała. Nie spodziewaliśmy się, że Odra od początku meczu zacznie nas atakować. Po drugim golu gospodarzy próbowaliśmy odrabiać straty, ale wodzisławianie odnieśli dzisiaj zasłużone zwycięstwo. Był to dla nas najmniejszy wymiar kary, ponieważ Odra miała jeszcze kilka okazji do podwyższenia wyniku spotkania.